W środę nad ranem mieszkańcy bloku przy ul. Wróblewskiego w Gorzów Wielkopolski zostali postawieni na nogi przez wybuch w piwnicy. Eksplozja doprowadziła do pożaru, a służby zdecydowały o natychmiastowej ewakuacji około 50 osób. Ogień został już opanowany, ale działania na miejscu wciąż trwają.
Wybuch po godzinie 5. Zapadła decyzja o ewakuacji
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do straży pożarnej po godzinie 5 rano. Jak przekazał asp. Karol Brzozowski, oficer prasowy gorzowskiej straży, do wybuchu doszło w piwnicy budynku, a chwilę później pojawił się ogień.
Ewakuowanych mieszkańców przewieziono podstawionym autobusem miejskim. Ze względu na mróz zadbano o to, żeby ludzie nie czekali na zewnątrz. Część osób miała trafić do pobliskiej placówki, gdzie mogli się ogrzać.
Loading Facebook post...
Posted on Facebook
Drzwi do mieszkań uszkodzone. Nie wszyscy mogli wyjść sami
Służby podkreślają, że nie każdy mieszkaniec mógł opuścić budynek bez pomocy. Wybuch uszkodził drzwi do części lokali, dlatego strażacy pomagali w ewakuacji.
„Część osób samodzielnie opuściła budynek przed przyjazdem służb. Pozostałym pomogliśmy w ewakuacji” – tłumaczył bryg. Dariusz Szymura, komendant miejski PSP w Gorzowie Wielkopolskim.
10 zastępów straży na miejscu. Pożar opanowany, ale akcja trwa
Na miejscu pracuje 10 zastępów straży pożarnej. Ogień udało się ugasić, jednak to nie oznacza końca akcji. Strażacy czekają, aż „zejdzie” woda z instalacji w pionach budynku, a potem mają wejść do środka i rozpocząć odgruzowywanie oraz dokładne sprawdzanie pomieszczeń.
W tej chwili służby nie mają potwierdzonych informacji o osobach poszkodowanych bezpośrednio w wyniku wybuchu i pożaru. Wiadomo natomiast, że jedna z ewakuowanych osób gorzej się poczuła już po opuszczeniu bloku i została zabrana do szpitala.
Przyczyna wybuchu nieznana. Sprawę wyjaśnią służby
Na ten moment nie ma oficjalnych informacji, co doprowadziło do eksplozji w piwnicy. Okoliczności zdarzenia będą ustalane po zakończeniu najpilniejszych działań i dokładnych oględzinach miejsca.

