Był najważniejszy po Tusku i typowany na premiera. Teraz ściga go komornik i żyje za 1000 zł!

Został odsunięty na boczny tor. Zgorzkniał i teraz pała nienawiścią do polityki. Jego sytuacja finansowa jest katastrofalna. Teraz chce odszkodowania od państwa za represje za czasów PRL. Żąda 550 tysięcy złotych. Jak do tego doszło?

Był najważniejszym politykiem zaraz po Donaldzie Tusku. Niemal każdego dnia pojawiał się w radio i telewizji. Teraz w niczym nie przypomina tamtego pełnego energii polityka.

Mowa tu o Janie Rokicie. Obecnie ma na głowie komornika, a jak ustalił “Newsweek” z pensji wykładowcy pozostaje mu jedynie 1000 zł.

A miało być tak pięknie…

Po zerwaniu z polityką, „Dziennik Polska Europa Świat”, zaproponował mu bajońskie wynagrodzenie, za pisanie cotygodniowych felietonów. Wydawało się, że wszystko będzie dobrze, jednak karta się odwróciła i Rokitę dopadła seria dramatycznych w skutkach wydarzeń.

Gazetę zamknęli, a do polityki nie chciał wracać. Później przegrał proces w sądzie. Od tej pory miał kolejny problem w postaci konieczności zapłaty odszkodowania w wysokości 30 tysięcy złotych. Postanowił, że tego nie zapłaci. Efekt? Obecnie jest winny Kornatowskiemu z odsetkami aż 100 tys. złotych.

Rokicie ze stałej pracy na jednej z prywatnych uczelni zostaje – po zajęciu komorniczym – na życie jedynie tysiąc złotych. To właśnie przez problemy finansowe były lider PO miał pozwać skarb państwa o 550 tys. zł. odszkodowania za czasy, gdy był represjonowany w PRL.

Jego życie nie wygląda kolorowo, a on sam miał odrzucić parę intratnych propozycji ze strony “dobrej zmiany”.

window._taboola = window._taboola || []; _taboola.push({ mode: 'alternating-thumbnails-a', container: 'taboola-new-below-article-thumbnails', placement: 'New Below Article Thumbnails', target_type: 'mix' });

Avatar

About Redakcja wLocie.pl

Cały zespół redakcyjny wLocie.pl pracuje na to aby dostarczyć państwu najnowsze i jednocześnie najciekawsze wiadomości z Polski i ze świata
View all posts by Redakcja wLocie.pl →

Comments are closed.