Mało kto o tym wie, lecz niestety Google nagrywa niektóre fragmenty naszych rozmów i przechowuje je w postaci plików dźwiękowych. Można je odsłuchać i sprawdzić, lecz o tym w dalszej części.
Jeden z dziennikarzy trafił przypadkiem dotarł do zbiorów plików dźwiękowych, które zgromadziło Google z urządzeń, z których korzystał. Okazało się, że znajdują się tam zapisane niemalże wszystkie komendy głosowe, które dziennikarz mógł wypowiedzieć. Najbardziej szokuje jednak fakt, że znajdowały się tam również rozmowy z… jego kolegą.
Aby odsłuchać swoje pliki, trzeba wejść na stronę history.google.com i wybrać zakładkę Voice & Audio. Pliki można usunąć, natomiast w ustawieniach konta, opcję nagrywania da się bez zbędnego trudu wyłączyć.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Merkel od początku była zwolenniczką planu stacjonowania sojuszniczych (w tym w dużym procencie niemieckich) wojsk na terenie Polski....
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Cejrowski Mieszkowski. Wojciech Cejrowski to znany polski podróżnik. Sławę zyskał dzięki między innymi programowi „Boso przez świat”, gdzie...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Jeśli najnowsza propozycja przedstawiona przez szefa Rady Mediów Narodowych wejdzie w życie, to za abonamentem radiowo-telewizyjnym zapłacimy płacąc...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Pandemia koronawirusa: Uniwersytet Hopkinsa opublikował przerażające dane odnośnie pandemii, według nich choroba przyspiesza, liczba zarażonych przekroczyła już 18...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Dwóch mężczyzn w wieku 24 i 30 lat zostało zaatakowany maczetą. Do całego zajścia doszło w Bolesławcu (woj....