Mało kto o tym wie, lecz niestety Google nagrywa niektóre fragmenty naszych rozmów i przechowuje je w postaci plików dźwiękowych. Można je odsłuchać i sprawdzić, lecz o tym w dalszej części.
Jeden z dziennikarzy trafił przypadkiem dotarł do zbiorów plików dźwiękowych, które zgromadziło Google z urządzeń, z których korzystał. Okazało się, że znajdują się tam zapisane niemalże wszystkie komendy głosowe, które dziennikarz mógł wypowiedzieć. Najbardziej szokuje jednak fakt, że znajdowały się tam również rozmowy z… jego kolegą.
Aby odsłuchać swoje pliki, trzeba wejść na stronę history.google.com i wybrać zakładkę Voice & Audio. Pliki można usunąć, natomiast w ustawieniach konta, opcję nagrywania da się bez zbędnego trudu wyłączyć.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Kuba Wojewódzki może stracić pieniądze po tym jak Latkowski pokazał swój film o pedofilii pt „Nic się nie...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Takiego obrazka w sali sejmowej mało kto się spodziewał. We wtorkowe popołudnie przy jednym stole usiadły Doda i...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Koronawirus w Polsce: Od 1 kwietnia obowiązują nowe zaostrzenia. Rząd jeszcze bardziej zaostrzył uprzednio podjęte kroki w walce...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Prokuratura Rejonowa w Gdańsku oskarżyła Katarzynę W. i jej konkubenta Marka K. o usiłowanie zabójstwa dzieci i psychiczne...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Kamil Lemieszewski nie pozwala fanom o sobie zapomnieć, bowiem wie, że od kilku miesięcy po zakończeniu zwycięskiego dla...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Kiedy wydaje się nam, że widzieliśmy i słyszeliśmy już wystarczająco dużo obrzydliwości, życie zaskakuje nas takimi właśnie oto...