Mało kto o tym wie, lecz niestety Google nagrywa niektóre fragmenty naszych rozmów i przechowuje je w postaci plików dźwiękowych. Można je odsłuchać i sprawdzić, lecz o tym w dalszej części.
Jeden z dziennikarzy trafił przypadkiem dotarł do zbiorów plików dźwiękowych, które zgromadziło Google z urządzeń, z których korzystał. Okazało się, że znajdują się tam zapisane niemalże wszystkie komendy głosowe, które dziennikarz mógł wypowiedzieć. Najbardziej szokuje jednak fakt, że znajdowały się tam również rozmowy z… jego kolegą.
Aby odsłuchać swoje pliki, trzeba wejść na stronę history.google.com i wybrać zakładkę Voice & Audio. Pliki można usunąć, natomiast w ustawieniach konta, opcję nagrywania da się bez zbędnego trudu wyłączyć.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); 15 listopada półfinał show telewizji Polsat „Taniec z gwiazdami”. Z pewnością będzie to wyjątkowy odcinek, bowiem w konkursie...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Ta sytuacja mogła zakończyć się wielką tragedią. Krzysztof Kiersznowski miał niezwykle wiele szczęścia podczas niedawnego wypadku samochodowego. Dopiero...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); „W kurczakach pochodzących ze Słowacji, a ubijanych w Rzeszowskich Zakładach Drobiarskich RES-DROB wykryta została salmonella. Informacja o skażeniu...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Michał Wiśniewski i Dominika Tajner wzięli niedawno rozwód. Para rozstała się po tym, jak Wiśniewski oznajmił żonie, że...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Sytuacja nabiera coraz bardziej na rozmiarze. Polacy panikują i robią zapasy (wszystkiemu winny koronawirus), wykupują ryż zostawiając puste...