Nagle gruchnęły pilne wieści o Kwaśniewskiej i Badachu. Plotki okazały się prawdą
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Niektóre projekty powstają z planu. Inne – z relacji, z codzienności, z rozmów, które nie kończą się wraz z wyłączeniem światła w studiu. „Radio Edit” to właśnie ten drugi przypadek. W tle nie ma skandalu ani taniej sensacji. Jest za to para, która od lat konsekwentnie pilnuje granic prywatności, a kiedy już coś pokazuje – robi to na własnych zasadach.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Ślub Aleksandry Kwaśniewskiej i Kuby Badacha

Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach pobrali się 22 września 2012 roku. Ceremonię zorganizowali w Katedra Polowa Wojska Polskiego w Warszawa. Od początku chcieli, by wszystko miało możliwie kameralny charakter, ale przy takich nazwiskach pełne odcięcie się od medialnego zainteresowania okazało się nierealne.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W jednym z wywiadów Aleksandra Kwaśniewska mówiła wprost:

„Bardzo chcieliśmy uniknąć robienia z naszego ślubu sensacji. Ale dość szybko musieliśmy pogodzić się z tym, że tego nie unikniemy”.

Tego dnia okolice świątyni wypełniły się ciekawskimi i fotoreporterami. Sama ceremonia odbyła się jednak w zamkniętym gronie, bez kamer i błysków fleszy. Równie dużo emocji wzbudziło wesele w jednej z prestiżowych warszawskich lokalizacji – według relacji miało w nim uczestniczyć od ok. 200 do nawet 400 osób. Para postawiła wyraźną granicę: zakaz robienia zdjęć i nagrywania.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Mocno wybrzmiała też ich decyzja dotycząca prezentów. Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach poprosili gości, by zamiast tradycyjnych kopert wsparli Fundacja Centrum Pomocy Zwierzętom działającą na rzecz schroniska w Celestynów. Z zebranych środków miały powstać nowe budy i boksy dla psów – konkret, który dla wielu osób był ważniejszy niż blichtr.

Życie prywatne Aleksandry Kwaśniewskiej

Od lat Aleksandra Kwaśniewska prowadzi swoją obecność publiczną bez celebryckiego hałasu. Nie sprzedaje prywatności, nie buduje zainteresowania dramatami, nie daje się wciągać w medialne gry. W jej wizerunku częściej widać dystans, ironię i spokojny komentarz niż emocjonalne wyznania.

Podobnie funkcjonuje Kuba Badach. Na scenie jest regularnie – koncertuje, nagrywa, pracuje w studio – ale prywatność trzyma krótko. Gdy mówi o sprawach osobistych, robi to oszczędnie i zwykle w kontekście pracy, procesu twórczego albo wartości, które uznaje za ważne.

W tej codzienności są też dwie suczki, Lula i Biba. Pojawiają się jako naturalny element ich świata – mały, domowy szczegół, który ociepla obraz pary znacznie bardziej niż niejedna oficjalna wypowiedź.

Wieści o „Radio Edit” i współpracy Badacha z Kwaśniewską

W połowie listopada 2025 roku ukazał się album „Radio Edit”. I to właśnie tutaj prywatność spotyka się z pracą w sposób, którego nie da się udawać. Kuba Badach podkreślał, że to jego drugi w pełni autorski album – wyjątkowy, bo wszystkie teksty napisała Aleksandra Kwaśniewska. W praktyce oznaczało to projekt zbudowany wspólnie od początku do końca, bez przypadkowych decyzji i bez “dopisanych” elementów na ostatniej prostej.

W cytowanej wypowiedzi artysta mówił o „Radio Edit” jako o płycie, która jest pomostem łączącym etapy życia i domykającym pewną drogę twórczą:

„To mój drugi, w pełni autorski album – wyjątkowy również dlatego, że wszystkie teksty, które można na nim usłyszeć, napisała moja uzdolniona żona, Ola. To także pierwszy krążek, który od początku do końca stworzyliśmy sami. ‘Radio Edit’, podobnie jak poprzedni album, uświadomił mi, że te płyty są pomostami łączącymi kolejne etapy mojego życia…”

W recenzji opublikowanej na profilu Słowem o muzyce pojawił się mocny opis stylistyczny – z wyraźnym wskazaniem inspiracji latami 80. i połączeniem disco, popu, soulu oraz funku z nowocześniejszym brzmieniem. Autorzy podkreślali też, że Aleksandra Kwaśniewska w tekstach opowiada o blaskach i cieniach życia, a całość jest dopracowana i spójna:

„Słuchając ‘Radio Edit’ można odnieść wrażenie, że Kuba ów pojazd odnalazł. Wsiadł do niego. Cofnął się do lat 80. Wyciągnął esencję muzyki z takich nurtów jak: disco, pop, soul i funk… Aleksandra Kwaśniewska w liryce opowiedziała o cieniach i blaskach życia…”

Kuba Badach udostępnił tę recenzję w relacji i dopisał tylko jedno słowo:

„Dziękuję”.

Ten krótki gest mówił wystarczająco dużo. Jeśli „Radio Edit” miało być osobistym, świadomym projektem – dokładnie tak zostało odczytane.