Sytuacja w TK jest krytyczna, a tu nagle niespodziewany zwrot. Korwin-Piotrowska wydała przełomowy komunikat, ma szokujące akta
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Anna Korwin-Piotrowska opublikowała kolejne oświadczenie dotyczące sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. Tym razem przedstawiła informacje o pracy orzeczniczej Bogdana Święczkowskiego. Według sędzi w 2026 roku nie rozpoznał on ani jednej skargi konstytucyjnej wniesionej przez obywatela. Zapadły natomiast cztery wyroki w sprawach, w których pełnił funkcję sprawozdawcy. Wszystkie dotyczyły wniosków prezydenta lub poprzednio ukształtowanej Krajowej Rady Sądownictwa. Korwin-Piotrowska wskazała również przykład postępowania, które rozpoczęło się niemal dziesięć lat temu. Zapowiedziała, że sposób rozpatrywania zaległych spraw ma się zmienić.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Skarga wpłynęła w 2017 roku. Korwin-Piotrowska ujawniła, co działo się później

W piątek, 6 listopada, na stronie Trybunału Konstytucyjnego pojawiło się nowe nagranie z udziałem Anny Korwin-Piotrowskiej. Sędzia odniosła się w nim do funkcjonowania instytucji oraz sposobu prowadzenia postępowań.

Jednym z poruszonych tematów była sprawa, która trafiła do Trybunału jeszcze w styczniu 2017 roku.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Od tamtej pory minęło niemal dziesięć lat.

Według Korwin-Piotrowskiej postępowanie pozostaje nierozpoznane, a od 2019 roku nie podjęto w nim kolejnych czynności.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Od 2019 roku w tej sprawie nic się nie dzieje” – stwierdziła sędzia.

Nie ujawniła przy tym wszystkich szczegółów dotyczących przedmiotu skargi ani powodów, dla których postępowanie tak długo pozostaje nierozstrzygnięte.

Zwróciła jednak uwagę na obowiązki związane z organizacją pracy Trybunału.

Przypomniała, że Bogdan Święczkowski w 2022 roku został przewodniczącym składu orzekającego, a dwa lata później objął funkcję prezesa TK.

W jej ocenie nie wywiązywał się należycie z obowiązków dotyczących sprawnego i rzetelnego rozpoznawania spraw.

Długotrwałe oczekiwanie na wyrok może mieć szczególnie dotkliwe konsekwencje dla osób, które w skardze konstytucyjnej próbują zakwestionować przepisy zastosowane wcześniej w ich sprawie.

Skarga konstytucyjna służy bowiem ochronie praw i wolności jednostki. Można ją wnieść po spełnieniu określonych wymogów, gdy ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie zostało wydane na podstawie przepisów, których zgodność z konstytucją jest kwestionowana.

W przypadku stwierdzenia niekonstytucyjności przepisu wyrok TK może, przy spełnieniu dodatkowych warunków, otworzyć drogę do wznowienia wcześniejszego postępowania.

Nie dzieje się to jednak automatycznie.

Dlatego czas oczekiwania na rozstrzygnięcie może mieć dla skarżących znaczenie wykraczające poza samą ocenę zgodności prawa z konstytucją.

Przywołane przez Korwin-Piotrowską postępowanie stało się jednym z przykładów, którymi sędzia uzasadnia zapowiadane zmiany organizacyjne.

W 2026 roku nie rozpoznał ani jednej skargi obywatelskiej. Sędzia wskazała cztery inne wyroki

Najwięcej uwagi w piątkowym oświadczeniu poświęcono działalności Bogdana Święczkowskiego w bieżącym roku.

Anna Korwin-Piotrowska przedstawiła dane dotyczące spraw, w których uczestniczył jako sędzia sprawozdawca.

Według jej informacji od początku 2026 roku Święczkowski nie doprowadził do wydania ani jednego wyroku w sprawie skargi konstytucyjnej wniesionej przez obywatela.

Nie pełnił również funkcji sprawozdawcy w zakończonej wyrokiem sprawie tego rodzaju.

Jednocześnie w czterech innych postępowaniach, w których był sprawozdawcą, zapadły wyroki.

Dotyczyły one wniosków prezydenta oraz poprzednio ukształtowanej Krajowej Rady Sądownictwa.

„Te sprawy były dla niego priorytetowe” – oceniła Korwin-Piotrowska.

Jej zdaniem taki rozkład aktywności orzeczniczej budzi pytania dotyczące kolejności rozpatrywania postępowań.

Należy jednak zaznaczyć, że przedstawione informacje odnoszą się do działalności konkretnego sędziego. Nie stanowią pełnego zestawienia wszystkich orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego w 2026 roku.

Samo porównanie liczby wyroków nie przesądza również, czy doszło do naruszenia obowiązków. Do takiej oceny konieczna byłaby analiza przydzielonych spraw, ich przebiegu i przyczyn opóźnień.

Korwin-Piotrowska nie ograniczyła się jednak do danych dotyczących Święczkowskiego.

Już 2 listopada przedstawiła informacje o całkowitej liczbie postępowań oczekujących w Trybunale.

Z opublikowanego zestawienia wynikało, że nierozpoznanych pozostawało 1171 spraw.

Wśród nich znaczną część stanowiły skargi konstytucyjne.

Aż 682 takie skargi pozostawały na etapie kontroli wstępnej. Kolejnym 349 nadano już dalszy bieg, ale nadal nie zakończyły się rozstrzygnięciem.

Łącznie daje to 1031 nierozpoznanych skarg konstytucyjnych na różnych etapach postępowania.

W przypadku 55 skarg oczekiwanie trwało już ponad pięć lat.

To dane, które pokazują skalę problemu niezależnie od personalnego konfliktu dotyczącego kierownictwa Trybunału.

Dla autorów skarg najważniejsze jest bowiem uzyskanie rozstrzygnięcia, a nie to, kto reprezentuje poszczególne strony sporu politycznego.

Korwin-Piotrowska zapowiada zmiany. Święczkowski nadal kwestionuje jej uprawnienia

Anna Korwin-Piotrowska zapewniła w piątkowym oświadczeniu, że rozpoczęto już analizowanie zaległych postępowań.

Według sędzi sprawdzane są akta oraz stan poszczególnych spraw.

Celem ma być ustalenie, które postępowania wymagają podjęcia kolejnych czynności i jak powinny zostać skierowane do rozpoznania.

Korwin-Piotrowska zapowiedziała nadawanie sprawom dalszego biegu według określonych zasad.

„To się zmieni” – zapewniła.

Podkreśliła, że zamierza doprowadzić do sytuacji, w której Trybunał skuteczniej realizowałby swoje zadania związane z ochroną konstytucyjnych praw i wolności.

W praktyce wymagałoby to między innymi uporządkowania obiegu akt, przydzielania postępowań i planowania terminów rozpraw.

Sędzia zapowiedziała już wcześniej zmiany w regulaminie organizacyjnym TK.

Z tego powodu na 10 listopada zwołała Zgromadzenie Ogólne, podczas którego mają być rozpatrywane propozycje nowych rozwiązań.

Nie przedstawiono jednak jeszcze pełnej treści planowanych zmian.

Problemem pozostaje także spór o to, kto ma prawo kierować pracami Trybunału i zwoływać posiedzenia jego Zgromadzenia Ogólnego.

Konflikt zaostrzył się 30 października.

Tego dnia Korwin-Piotrowska ogłosiła przejęcie obowiązków związanych z kierowaniem instytucją. Wydała również zarządzenia o przerwie w wykonywaniu czynności służbowych przez prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Obaj zakwestionowali skuteczność tych decyzji.

Stanowisko dotychczasowego kierownictwa popiera Kancelaria Prezydenta Karola Nawrockiego, która zarzuca Korwin-Piotrowskiej działanie bez odpowiedniej podstawy prawnej.

W piątek, 6 listopada, Sąd Najwyższy nie rozpoznał merytorycznie zażaleń Święczkowskiego i Sochańskiego.

Uznał, że Izba Odpowiedzialności Zawodowej nie ma kompetencji do rozstrzygania tego rodzaju spraw dotyczących sędziów TK.

Postępowanie przekazano do Trybunału.

Decyzja SN nie przesądziła więc, która ze stron konfliktu prawidłowo interpretuje przepisy dotyczące kierownictwa instytucji.

Równolegle Korwin-Piotrowska zwołała na 17 listopada kolejne Zgromadzenie Ogólne.

Podczas tego posiedzenia sędziowie mają rozpatrzyć wnioski Prokuratora Generalnego dotyczące uchylenia immunitetów Święczkowskiego i Sochańskiego.

W przypadku Święczkowskiego jeden z wniosków obejmuje również zgodę na ewentualne zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.

Nie oznacza to, że takie środki zostały już zastosowane ani że przesądzono o odpowiedzialności karnej któregokolwiek z sędziów.

Wszystkie te wydarzenia składają się na trwający konflikt o funkcjonowanie Trybunału.

Piątkowe oświadczenie Korwin-Piotrowskiej wprowadziło jednak do tej dyskusji jeszcze jeden temat: czas oczekiwania obywateli na rozpoznanie skarg konstytucyjnych.

Przedstawione dane pokazują, że wiele postępowań pozostaje nierozstrzygniętych od lat.

Zapowiedź przyspieszenia ich rozpoznawania nie jest jeszcze gwarancją poprawy. O jej skuteczności będzie można mówić dopiero wtedy, gdy zaległe sprawy zaczną rzeczywiście otrzymywać dalszy bieg i kończyć się rozstrzygnięciami.