Serial Zniewolona wywołał skandal? Seriali produkcji ukraińskiej podbija serca milionów Polaków, którzy 5 razy w tygodniu śledzą losy Kateriny Verbitskaya (Katerina Kovalchyk) w TVP. Okazuje się, że pod adresem serialu padły bardzo mocne zarzuty. Chodzi o podobieństwo produkcji naszych wschodnich sąsiadów do brazylijskiego dramatu „Niewolnica Isaura”. Czyżby doszło do plagiatu?
Zniewolona TVP
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Doda celowo to zrobiła. Fani w szoku! „Widać Ci…”
Zniewolona to serial przedstawiający losy Kateriny Verbitskaya (Katerina Kovalchyk), żyjącej w czasach panowania na Ukrainie Cesarstwa Rosyjskiego. Młoda kobieta według ówczesnego prawo nie jest osobą wolną. Ma swojego właściciela, który ma prawo dysponować jej życiem i śmiercią. Trzeba przyznać, iż ukraińska produkcja zyskała uznanie w oczach milionów Polaków, lecz czy oby na pewno „Zniewolona była produkcją w pełni oryginalną?
Zniewolona wywołała skandal?
CZYTAJ TEŻ: Magda Gessler śpiewa w TVN. Tego jeszcze nie widziałeś
Wiele osób zauważyło spore podobieństwo Zniewolonej do innej popularnej produkcji. Chodzi tu o brazylijski serial „Niewolnica Isaura”, który w latach 80 podbił serca Polaków. W całej sprawie pojawiły się już nawet zarzuty, iż Ukraińcy dopuścili się plagiatu, lecz na te zarzuty prędko odpowiedział Maksym Litwinow, reżyser Zniewolenej.
Litwinow przyznał, iż on oraz producenci chcieli z początku wykupić prawa do Niewolnicy Isaury i przerobić fabułę serialu na warunki ukraińskie. Niestety przedsięwzięcie się nie udało, ponieważ nie wiadomo było od kogo można w Brazylii wykupić prawa do telenoweli. W takiej sytuacji Litwinow i producenci podjęli decyzję o napisaniu własnego scenariusza, który przynajmniej w Polsce okazał się olbrzymim sukcesem.
POLECAMY: