Emerytury kosztują za dużo. Jest apel do seniorów
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Nie chodzi o drobną zmianę techniczną ani „modę na bankowość”. KRUS mówi wprost: wypłaty w gotówce, realizowane przez pocztę, generują dla instytucji ogromne koszty. A jednocześnie wciąż wybiera je bardzo duża grupa świadczeniobiorców – blisko co trzeci.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W tle są też sprawy, które dla seniorów bywają ważniejsze niż statystyki: terminowość, wygoda, bezpieczeństwo i kontrola nad domowym budżetem.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

KRUS obsługuje ponad 1,17 mln świadczeniobiorców. Prawie 400 tys. dostaje pieniądze „do ręki”

Z danych wskazywanych przez Biuro Statystyki KRUS wynika, że instytucja co miesiąc obsługuje ponad 1 mln 171 tys. osób pobierających emerytury, renty i renty rodzinne. W drugiej połowie roku ponad 770 tys. osób otrzymywało świadczenia na rachunek bankowy, natomiast prawie 400 tys. – w formie przekazu pocztowego.

To właśnie ta druga forma, choć dla wielu seniorów oswojona i „sprawdzona przez lata”, jest dla Kasy najdroższa w obsłudze.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

70 mln zł rocznie na same przekazy. „Za każdy płacimy 18 zł”

KRUS podaje, że roczna obsługa wypłat gotówkowych kosztuje około 70 mln zł. Główna księgowa KRUS Agnieszka Myśliwiec mówi wprost, skąd biorą się te kwoty.

„Za każdy przekaz pieniężny z wykorzystaniem usług pocztowych płacimy 18 złotych. Miesięcznie daje to kwotę około 6-7 milionów” – wskazuje Agnieszka Myśliwiec.

Dla instytucji to nie są pieniądze „na papierze”. To realny wydatek, który rośnie wraz z liczbą przekazów i nie da się go obniżyć inaczej niż przez zachęcenie seniorów do przejścia na konto.

„Rozumiemy wartość gotówki i relacji z listonoszem”. KRUS mówi też o minusach

KRUS nie udaje, że zmiana jest łatwa. W komunikacji pojawia się wyraźny ton: z jednej strony szacunek do przyzwyczajeń, z drugiej – twarde wskazanie problemów.

Były prezes KRUS Dariusz Rohde podkreślał, że instytucja widzi, dlaczego wielu seniorów wybiera gotówkę i dlaczego dla części osób to nadal ważne.

„Jesteśmy świadomi, że dla starszego pokolenia możliwość operowania gotówką i bezpośrednie, wieloletnie relacje z listonoszem to wartość sama w sobie. Ale z drugiej strony dostrzegamy też ułomności tego rozwiązania” – mówił Dariusz Rohde, zachęcając do przejścia na rozliczenie przez rachunek bankowy.

Cztery argumenty KRUS: szybciej, wygodniej, bardziej „pod usługi” i ważne w sprawach po śmierci

KRUS wskazuje cztery najważniejsze zalety przejścia na wypłatę świadczenia na konto:

  • pieniądze na koncie mogą pojawić się szybciej niż przy doręczeniu pocztowym, czasem nawet 2-3 dni wcześniej niż miesięczny termin wypłaty,

  • rachunek bankowy ułatwia dostęp do wielu usług publicznych,

  • konto pomaga w kontroli wydatków, oszczędzaniu i planowaniu domowego budżetu,

  • rodzinie może ułatwić wypłatę środków z tytułu organizacji pogrzebu z konta zmarłego świadczeniobiorcy.

To zestaw argumentów, który ma trafić zarówno do tych, którzy cenią wygodę, jak i do osób, które myślą praktycznie o sprawach „na wszelki wypadek”.

Różnice regionalne są duże. Na Opolszczyźnie konto dominuje, na Podkarpaciu gotówka wciąż trzyma się mocno

Z danych przywoływanych w materiale wynika, że najwyższy odsetek wypłat na konto jest w województwie opolskim – 77 proc. klientów KRUS otrzymuje tam świadczenia przelewem.

Ponad 70 proc. ubankowienia notowane jest też m.in. w Lubuskiem, Podlaskiem, na Pomorzu i w Wielkopolsce. Najmniejsze ubankowienie ma być na Podkarpaciu – tam 43 proc. klientów KRUS odbiera świadczenia do ręki.

Te różnice często nie wynikają z „niechęci”, tylko z dostępu do placówek, nawyków, poziomu cyfrowego wykluczenia i tego, czy ktoś ma obok siebie rodzinę, która pomoże ogarnąć formalności.

Co wiemy na pewno

  • KRUS obsługuje miesięcznie ponad 1 mln 171 tys. świadczeniobiorców (emerytury, renty i renty rodzinne).

  • Ponad 770 tys. osób otrzymuje świadczenia na konto, a prawie 400 tys. – przekazem pocztowym.

  • Roczna obsługa wypłat gotówkowych ma kosztować KRUS około 70 mln zł.

  • KRUS wskazuje, że koszt pojedynczego przekazu realizowanego pocztą to 18 zł, co miesięcznie daje około 6-7 mln zł.

KRUS zachęca do kont, a w tle pojawia się też pomysł „usług w aplikacji”

KRUS prowadzi akcję zachęcającą do zakładania kont bankowych i przechodzenia na wypłaty przelewem. Wprost pada też argument instytucjonalny: pieniądze wydawane dziś na obsługę „kopert” mogłyby pójść na usprawnienie działania Kasy.

W tym kontekście pojawia się m.in. zapowiedź ułatwiania dostępu do usług KRUS, także przez rozwiązania mobilne.

Dla wielu seniorów kluczowe będzie jednak nie hasło „aplikacja”, tylko prosta odpowiedź na pytanie: jak przejść na konto bez stresu i bez ryzyka, że coś się pomyli.

Gotówka daje poczucie kontroli, ale konto jednak daje przewagę

W praktyce „kasa do ręki” bywa wybierana z bardzo ludzkich powodów – łatwiej zobaczyć pieniądze, łatwiej je podzielić na rachunki, a relacja z listonoszem daje poczucie bezpieczeństwa.

Jednocześnie konto bankowe ma przewagę szczególnie w trzech momentach:

  1. Gdy liczy się czas – pieniądze wpływają automatycznie i nie ma ryzyka, że doręczenie się opóźni.

  2. Gdy pogoda, choroba albo wyjazd utrudniają odbiór – przelew „dzieje się sam”, bez czekania w domu.

  3. Gdy w grę wchodzą formalności rodzinne – łatwiej uporządkować sprawy i udokumentować przepływy środków.

Warto też pamiętać o jeszcze jednym, bardzo przyziemnym aspekcie: im więcej gotówki w obiegu, tym więcej sytuacji, w których ktoś może próbować ją „wyłudzić” – metodami na fałszywe wezwania, fikcyjne dopłaty czy podszywanie się pod instytucje. Konto nie rozwiązuje wszystkiego, ale daje ślad transakcji i często większą możliwość reakcji, gdy coś wygląda podejrzanie.

Emerytura na konto czy w gotówce – co realnie zmienia w domowym budżecie

To temat, który dotyczy nie tylko KRUS, ale całej dyskusji o emeryturach w Polsce – zwłaszcza przy rosnących kosztach życia.

1) Ukryty koszt „wygody”
Dla seniora przekaz pocztowy bywa „wygodny, bo znany”. Dla instytucji to jednak stały, twardy koszt – 18 zł za każdy przekaz. Gdy przemnożyć to przez setki tysięcy wypłat, wychodzą dziesiątki milionów rocznie. I to są środki, które – według narracji KRUS – mogłyby pracować gdzie indziej: w obsłudze, w usprawnieniach, w narzędziach dla rolników.

2) Konto pomaga ogarnąć wydatki, jeśli senior faktycznie z niego korzysta
Przy niskich świadczeniach liczy się kontrola. Konto daje prostą przewagę: można łatwiej sprawdzić, ile poszło na rachunki, ile zostało na leki, a ile na codzienne zakupy. To nie jest „bankowa fanaberia”. To narzędzie do pilnowania budżetu.

3) Uwaga na opłaty – seniorzy często przepłacają
Jeśli ktoś zakłada konto tylko „pod emeryturę”, powinien pilnować, by nie wpaść w koszty typu opłaty za prowadzenie, karta, wypłaty z bankomatu czy przelewy. W praktyce to właśnie te drobne prowizje najczęściej zjadają korzyści, a nie sam fakt posiadania konta. To ważne, bo dla wielu emerytów różnica kilkunastu złotych miesięcznie ma realne znaczenie.

4) Rodzina, pełnomocnictwo, bezpieczeństwo – temat, który wraca w każdej rodzinie
Przejście na konto często otwiera rozmowę o tym, kto może pomóc seniorowi w obsłudze rachunku. Tu warto myśleć spokojnie i formalnie: nie „hasła na karteczce”, tylko bezpieczne rozwiązania zgodne z prawem, które chronią i seniora, i rodzinę.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});