Rafał Trzaskowski skończył 54 lata. Niewielu wie, że jako dziecko był gwiazdą serialu
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Dziś jednych porywa na wiecach, innych irytuje w studiach telewizyjnych. W polityce budzi emocje, ale jego najwcześniejszy kontakt z kamerą nie miał nic wspólnego z czerwonym dywanem. Rafał Trzaskowski właśnie kończy 54 lata, a w jego życiorysie jest epizod, o którym mało kto pamięta – dziecięca rola w serialu i doświadczenie, które nazwał wprost „koszmarem”.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„To był koszmar”. Trzaskowski wspomina plan zdjęciowy bez sentymentu

Rafał Trzaskowski urodził się 17 stycznia 1972 roku w Warszawie. Zaledwie osiem lat później trafił na plan i – jak wynika z przytoczonych wspomnień – szybko przekonał się, że dziecięca sława ma swoją cenę.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W 1980 roku mały Rafał Trzaskowski wcielił się w rolę Tomka w serialu „Nasze podwórko”. Zamiast beztroskiej zabawy była rutyna, która potrafi złamać nawet dorosłych: wczesne pobudki, wielogodzinne zdjęcia i powtarzanie ujęć do skutku.

„Sama praca na planie nie była zabawna. Wstawanie o szóstej rano, żmudne, długie zdjęcia, powtórki ujęć. Koszmar.”

To cytat, który wybrzmiewa jak szybkie odcięcie się od marzeń o aktorstwie. Bez nostalgii, bez dopisywania legendy. Po prostu – ciężka praca, z którą ośmiolatek musiał sobie poradzić.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Mógł zostać Adasiem Niezgódką. Rodzice powiedzieli „nie”

Rafał Trzaskowski Dziś jednych porywa na wiecach, innych irytuje w studiach telewizyjnych. W polityce budzi emocje, ale jego najwcześniejszy kontakt z kamerą nie miał nic wspólnego z czerwonym dywanem. Rafał Trzaskowski właśnie kończy 54 lata, a w jego życiorysie jest epizod, o którym mało kto pamięta - dziecięca rola w serialu i doświadczenie, które nazwał wprost „koszmarem”.

W tej historii jest jeszcze jeden zwrot, który działa na wyobraźnię, bo pokazuje, jak łatwo los potrafi skręcić w inną stronę. Rafał Trzaskowski miał być o krok od głównej roli w „Akademii Pana Kleksa”. Mógł zagrać Adasia Niezgódkę i stać się idolem całego pokolenia.

Do tego jednak nie doszło. Powód był prosty i – z perspektywy rodzica – zrozumiały. Po doświadczeniach z planu „Naszego podwórka” jego rodzice uznali, że praca w produkcji filmowej jest dla dziecka zbyt obciążająca. Nie wyrazili zgody na udział syna w kolejnym projekcie.

W efekcie zamiast iść w stronę show-biznesu, młody Trzaskowski miał skupić się na edukacji, a aktorski epizod został w jego biografii jako coś, co bardziej męczyło niż budowało.

Epizod z dzieciństwa, który wraca po latach

Dziś, gdy Rafał Trzaskowski funkcjonuje w zupełnie innym świecie – politycznych sporów, debat i kampanii – tamten wczesny kontakt z kamerą zyskuje nowe znaczenie. Bo pokazuje, że scena to nie zawsze blichtr. Czasem to po prostu plan, na którym trzeba wstać o szóstej rano i robić dubel za dublem.

I że kariera, która później wydaje się „naturalna”, bywa efektem bardzo konkretnych decyzji. W tym przypadku – decyzji rodziców, którzy postawili granicę.