Nie każdy się spodziewał, że właśnie on wywoła takie poruszenie. A jednak. Karol Strasburger po raz kolejny znalazł się w centrum uwagi, ale tym razem nie chodzi o telewizję. Chodzi o życie prywatne, które zaskoczyło nawet jego wieloletnich widzów.
Ojcostwo Karola Strasburgera. Decyzja, która podzieliła opinię publiczną
Przez lata Karol Strasburger uchodził za osobę, która konsekwentnie oddziela życie zawodowe od prywatnego. Tym razem jednak postanowił powiedzieć więcej. I to wystarczyło, by wywołać lawinę komentarzy.
Aktor został ojcem w wieku 78 lat. Dla jednych to dowód odwagi i szczęścia, dla innych – decyzja trudna do zrozumienia.
„Wiele osób mówiło mi, że jestem za stary na dziecko, że nie dam rady i nie ma to sensu. Do dziś wielu ma moralną odwagę komentować to, czy wolno było mi zostać ojcem”
Nie brakuje głosów wsparcia, ale pojawiają się też krytyczne opinie. Strasburger nie ukrywa, że wraz z żoną mierzy się z komentarzami, które bywają ostre i niesprawiedliwe.
„Dodaje mi energii”. Jak ojcostwo zmieniło Strasburgera
Dla samego aktora sprawa wygląda jednak zupełnie inaczej. Ojcostwo nie jest dla niego ciężarem, ale źródłem siły.
„Żartuję, że muszę zatańczyć na weselu mojej córki. Tego się będę trzymał. (…) dodaje mi energii, sprawia, że chcę być aktywny, uśmiechnięty”
Strasburger nie idealizuje sytuacji. Mówi wprost o świadomości wieku i ograniczeń zdrowotnych. Jednocześnie podkreśla, że nie zamierza się zatrzymywać ani skupiać na tym, co może się wydarzyć za kilka lat.
„Jestem świadomym swoich decyzji facetem, ojcem i mężem”
Karol Strasburger i córka Laura. Zwykłe chwile, które znaczą najwięcej
Najwięcej emocji budzą jednak nie deklaracje, a konkretne momenty z życia. Takie jak ten, który opisał niedawno.
To on sam nauczył swoją córkę Laurę jazdy na nartach. I – jak przyznaje – był to dla niego jeden z najważniejszych momentów ostatnich miesięcy.
„W tym roku nauczyłem Laurę jeździć na nartach, zrobiłem to osobiście. (…) Zjechała tak genialnie z tej góry, że ja codziennie o tym myślę”
W tych słowach nie ma wielkich deklaracji. Jest coś innego – zwykła radość i duma, które trudno podważyć.
Ojcostwo po 70. roku życia. Strasburger mówi wprost
Aktor nie unika też porównań. W jego opinii dojrzałość może być przewagą, a nie przeszkodą.
„Młody tatuś tego nie docenia. Ważniejszy jest mecz, wyjście z kolegami (…) a my mamy odwrotnie, mamy dla pociechy czas”
To podejście wyraźnie pokazuje, jak patrzy na swoją rolę. Bez pośpiechu, bez potrzeby udowadniania czegokolwiek. Z większym spokojem i uwagą.
Historia Karola Strasburgera pokazuje jedno. Życie nie zawsze układa się według schematów. I czasem to właśnie wtedy zaczyna się coś naprawdę ważnego.
