Wokół Krzysztofa Gojdzia znów zrobiło się głośno. Lekarz medycyny estetycznej, znany z działalności w Polsce i USA, znalazł się w centrum medialnej burzy po publikacjach swojego byłego partnera Marcina Rożnowskiego. W sieci pojawiły się nagrania oraz zdjęcia ze ślubu, który miał odbyć się na Florydzie w 2019 roku. Problem w tym, że dziś Krzysztof Gojdź publicznie zaprzecza, jakoby kiedykolwiek był w małżeństwie.
Krzysztof Gojdź od lat budował medialny wizerunek
Krzysztof Gojdź od wielu lat funkcjonuje jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej medycyny estetycznej. Karierę rozwijał zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. W wywiadach wielokrotnie podkreślał, że prowadził działalność w okolicach Beverly Hills i West Hollywood.
W mediach społecznościowych regularnie pokazuje luksusowy styl życia, podróże oraz kontakty ze znanymi osobami ze świata show-biznesu. Popularność przyniosły mu także występy telewizyjne oraz aktywność internetowa związana z zabiegami estetycznymi.
Lekarz nie unika również kontrowersyjnych wypowiedzi. W ostatnim czasie szeroko komentowany był jego wywiad u Żurnalisty, w którym poruszał tematy polityczne oraz społeczne.
Głośny wywiad i fala krytyki
Duże emocje wywołały szczególnie fragmenty dotyczące bezpieczeństwa w USA i życia w Los Angeles.
– Czarny obrabował mi ten dom w biały dzień i nie czułem się już tam bezpiecznie. (…) To nie jest bezpieczne miasto. Jak mieszkałem czy w Beverly Hills, czy West Hollywood, to są dwie dzielnice, gdzie faktycznie można mieszkać w miarę bezpiecznie. Ale jeżeli się mieszka na wzgórzach – teraz powiem coś rasistowskiego – czyli tam, gdzie bezdomny czarny nie wjedzie swoim wózkiem z dobytkiem, to tam jest bezpiecznie – mówił Krzysztof Gojdź.
Wypowiedź szybko wywołała falę komentarzy i została szeroko skrytykowana w sieci.
Internauci komentowali również inne fragmenty rozmowy, w których lekarz mówił o swoim stylu życia.
– Na sport to nie mam czasu. Seks uprawiam przynajmniej dwa razy dziennie, bo uwalnia endorfiny i pomaga spalać kalorie. Chodzę na imprezy, bo uwielbiam – stwierdził.
Nagrania ze ślubu wywołały ogromne emocje
Największe poruszenie wywołały jednak publikacje Marcina Rożnowskiego, byłego partnera oraz współpracownika Krzysztofa Gojdzia. W mediach społecznościowych zamieścił on nagrania i zdjęcia ze ślubu, który miał odbyć się w 2019 roku na Florydzie.
Według jego relacji ceremonia miała charakter plażowy, a po niej odbyło się wesele w gronie najbliższych.
Rożnowski opublikował wpis sugerujący, że chce „dementować kłamstwa i oszczerstwa”. W sieci pojawiły się materiały pokazujące obu mężczyzn podczas ceremonii ślubnej oraz późniejszego przyjęcia.
Z dostępnych informacji wynika, że para miała sformalizować związek w USA. Tymczasem dziś Krzysztof Gojdź publicznie zaprzecza, jakoby był w małżeństwie lub przechodził rozwód.
Krzysztof Gojdź mówi o „stalkerze”
Lekarz odniósł się do sprawy w komentarzach publikowanych w internecie.
– Wiesz co, to są w ogóle jakieś totalnie medialne, jakieś… jakieś dziwne sytuacje. Nie, nie jestem w trakcie żadnego rozwodu, ale w trakcie wyjaśniania pewnej sytuacji ze stalkerem. (…) Faktycznie jest jeden taki stalker, który uprzykrza życie. Natomiast… Ja się w ogóle nie przejmuję stalkerami, tylko po prostu żyję swoim życiem – tłumaczył.
Marcin Rożnowski, który obecnie mieszka w Miami i również działa w branży medycyny estetycznej, utrzymuje natomiast, że łączyły ich zarówno relacje prywatne, jak i zawodowe.
Publikowane w sieci nagrania oraz zdjęcia tylko podsycają spekulacje i sprawiają, że wokół Krzysztofa Gojdzia znów zrobiło się wyjątkowo głośno.
