Marek Kondrat znów jest na ustach wszystkich. Wieści nadeszły nagle, w momencie gdy nikt się ich nie spodziewał. Wieczorem pojawił się komunikat, który dla wielu fanów był zaskoczeniem. Wokół Marka Kondrata od dawna krążyła jedna myśl: że po wycofaniu się z aktorstwa raczej nie będzie już wracał do głośnych, medialnych działań. A jednak – przy okazji nowej ekranizacji „Lalki” sprawy potoczyły się inaczej.
- Czytaj też: To koniec. Czarzasty pokazał dokument i zawrzało. Trybunał Stanu – pierwszy raz w historii
Marek Kondrat i „Lalka”. Powrót, którego mało kto się spodziewał
Marek Kondrat lata temu zrezygnował z pracy w zawodzie. Dlatego informacja, że pojawi się na planie filmowym, od początku brzmiała jak coś „nie na teraz”. Tymczasem to właśnie nowa adaptacja „Lalki” Bolesława Prusa miała go przekonać do wyjątku.
W produkcji reżyserowanej przez Macieja Kawalskiego aktor ma wcielać się w Ignacego Rzeckiego. Wraz z tym projektem Kondrat zaczął też częściej pojawiać się w przestrzeni medialnej – tym razem w związku z promocją filmu.
WOŚP i rekwizyty z planu. Cylindr i laska Ignacego Rzeckiego idą na licytację
W czwartkowe popołudnie na oficjalnym profilu instagramowym przedsięwzięcia pojawiła się informacja, że twórcy „Lalki” wspierają WOŚP. To ogłoszenie padło w ostatnim momencie, bo finał tegorocznej akcji zaplanowano na przyszłą niedzielę.
Największe poruszenie wywołał fakt, co dokładnie trafiło na licytację. Chodzi o wyjątkowe rekwizyty z planu: cylindr i laskę Ignacego Rzeckiego, czyli przedmioty związane bezpośrednio z postacią graną przez Kondrata. W komunikacie podkreślono też, że cylindr ma autograf.
Spotkanie z aktorem. Marek Kondrat ma osobiście przekazać przedmioty
To element, który nadał sprawie dodatkowy ciężar. Według informacji przekazanych przy okazji akcji, zwycięzca licytacji ma otrzymać rekwizyty osobiście od Marka Kondrata – do wyboru w Krakowie albo w Warszawie.
Na moment publikacji komunikatu cena miała wynosić 605 zł, z zastrzeżeniem, że kwota najpewniej wzrośnie wraz z kolejnymi ofertami.
Premiera „Lalki” i oferta dla dwóch osób. Czerwony dywan z Kamilą Urzędowską
Twórcy zaproponowali też inną formę udziału w wydarzeniu, skierowaną do fanów, którzy chcą przeżyć coś więcej niż sam seans. W ofercie pojawiło się zaproszenie dla dwóch osób na uroczystą wrześniową premierę filmu, z możliwością obejrzenia go w towarzystwie głównej aktorki – Kamili Urzędowskiej.
W opisie podano, że zwycięzcy mają wspólnie wejść z aktorką na czerwony dywan, zapozować do zdjęcia na ściance, a także dostać wstęp na bankiet po pokazie. Do tego dołączony ma być plakat „Lalki” z autografem aktorki i osobistą dedykacją. Na wskazanym etapie kwota wynosiła 15,5 tys. zł.
W tej historii najgłośniej wybrzmiewa jedno: Marek Kondrat od lat kojarzy się z wycofaniem z aktorstwa. A teraz jego nazwisko wraca w kontekście dużej produkcji, roli Rzeckiego i konkretnej akcji charytatywnej wokół WOŚP.
To nie jest plotka ani niedomówienie. To komunikat związany z filmem, który wprost łączy rekwizyty z planu i obecność aktora z pomocą dla Orkiestry.
