To miał być dopięty na ostatni guzik wieczór – jubileuszowa Gala Mistrzów Sportu, wielka scena, transmisja na żywo i występ jednej z największych gwiazd polskiej estrady. A jednak widzowie wychwycili moment, który natychmiast przebił się w sieci. Beata Kozidrak podczas występu na gali popełniła pomyłkę, a potem zaczęła się lawina komentarzy.
- Czytaj też: Kaczorowska i Rogacewicz nagle ogłosili radosne wieści. Gratulacje płyną szerokim strumieniem
Gala Mistrzów Sportu 2026 wróciła do TVP i miała być pokazem „nowej jakości”
Tegoroczna Gala Mistrzów Sportu była wyjątkowa także z jednego powodu – transmisja wróciła do Telewizji Polskiej po kilku latach przerwy. Zapowiedzi były ambitne, bo organizatorzy i realizatorzy liczyli na mocny, prestiżowy powrót i show w stylu „dużej telewizji”.
W praktyce, jak to bywa przy transmisjach na żywo, obok podniosłych momentów pojawiły się też drobne potknięcia, które widzowie szybko wyłapali.
Występ Beaty Kozidrak na żywo. „Biała Armia” i pomyłka w tekście
Kozidrak wyszła na scenę w białej stylizacji i sięgnęła po numer, który znają wszyscy – „Białą Armię”. I właśnie wtedy doszło do wpadki. Na początku utworu artystka pomyliła słowa. Zamiast kolejnych wersów publiczność miała dwa razy usłyszeć fragment:
„nigdy nie będziesz już sam”
Co ważne, na sali nikt nie robił z tego afery. Kozidrak śpiewała dalej i nie zatrzymała występu. Kamery pokazały też gości, którzy bawili się przy utworze i podchwytywali refren.
Internet nie odpuścił. Pojawiły się komentarze o tonacji i wysokiej skali
Prawdziwa burza ruszyła dopiero po tym, jak nagrania trafiły do sieci. Internauci zaczęli analizować nie tylko pomyłkę w tekście, ale też stronę techniczną wykonania. W komentarzach przewijały się zarzuty, że utwór był zaśpiewany w zbyt wysokiej skali, a orkiestra miała zacząć w złej tonacji. Pojawiły się też opinie, że momentami mocniej było słychać wsparcie w tle niż główny wokal.
W sieci krążyły wpisy w tym stylu:
„Orkiestra zaczęła w złej tonacji”
„Dramat, ledwo śpiewała”
„A co to się podziało?”
„Chyba trochę nie trafiła”
To typowy mechanizm – jedno potknięcie na żywo, a potem wszystko idzie pod lupę.
Fani bronią Kozidrak. „Na żywo zdarza się każdemu”
Równolegle pojawiła się druga fala reakcji: obrona artystki. Dla wielu osób Beata Kozidrak to wciąż ikona, a „Biała Armia” to utwór, który ma swoją historię i emocje. I właśnie dlatego część widzów podkreślała, że pomyłka na scenie nie jest żadną „kompromitacją”, tylko normalną sytuacją w występie na żywo.
- Zobacz również: Ledwo co gruchnęły wieści o ślubie Viki Gabor, a tu już słowa o ciąży. Bogdan Trojanek nie kryje emocji
Bo występ na żywo nie jest playbackiem. I nie zawsze da się wszystko przewidzieć.
Jedna wpadka, wielkie emocje. A temat żyje, bo to gala na oczach całej Polski
Gala Mistrzów Sportu zawsze jest wydarzeniem, które ogląda się masowo. A kiedy pojawia się wpadka w transmisji na żywo, temat błyskawicznie idzie dalej. Tu złożyło się kilka rzeczy naraz: wielka scena, powrót gali do TVP, znany przebój i artystka, którą zna kilka pokoleń.
I choć sama pomyłka trwała chwilę, to w takich wieczorach właśnie takie momenty najdłużej krążą po internecie.
