Spadek o ponad 20 stopni w kilka godzin. Najnowsze prognozy mocno zaskakują
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Wiosna coraz śmielej zagląda do Polski, ale noce wciąż potrafią przypomnieć, że marzec bywa zdradliwy. Początek tygodnia przyniesie sporo słońca i temperatury dochodzące nawet do 17-18 stopni Celsjusza, jednak o porankach miejscami pojawią się zamglenia, mgły i lokalny chłód. Najbardziej uważać powinni mieszkańcy południowego wschodu.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Polska pod wpływem spokojnej, wiosennej aury

W poniedziałek, 9 marca, w dużej części kraju utrzymuje się spokojna pogoda. W Warszawie prognozowane jest zamglenie i około 16 stopni, we Wrocławiu nawet 18 stopni, w Rzeszowie około 17 stopni, a w Gdańsku około 14 stopni. To pokazuje, że cieplejsze powietrze objęło niemal cały kraj, choć nad samym morzem nadal jest wyraźnie chłodniej.

Najbliższe dni nie przyniosą gwałtownego załamania. We wtorek i środę temperatury w największych miastach nadal mają utrzymywać się w przedziale mniej więcej 15-19 stopni, a dominować będzie pogoda od słonecznej po częściowo słoneczną. Najcieplej zapowiada się nadal na zachodzie i południowym zachodzie kraju.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Ciepłe dni, ale noce nadal chłodne

Choć w dzień zrobi się przyjemnie, noce i poranki wciąż będą wyraźnie chłodniejsze. W prognozach dla początku tygodnia widać spadki temperatur do okolic 0-3 stopni, a miejscami nawet niżej przy gruncie, zwłaszcza tam, gdzie pojawi się rozpogodzenie i słabszy wiatr. To właśnie wtedy mogą tworzyć się lokalne mgły i zamglenia, szczególnie we wschodniej i południowo-wschodniej Polsce.

W praktyce oznacza to pogodę z dużym dobowym kontrastem. Rano kierowcy mogą trafić na ograniczoną widzialność, a kilka godzin później termometry pokażą już wartości bardziej kojarzące się z pełnią wiosny niż z początkiem marca.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Na południowym wschodzie możliwe mgły i gorsza widzialność

Szczególnie ostrożni powinni być mieszkańcy i kierowcy z południowego wschodu. W Rzeszowie już na poniedziałek i środę prognozowane są zamglenia, co dobrze pokazuje, że właśnie w tej części kraju poranki mogą być bardziej kłopotliwe niż gdzie indziej. Tego typu warunki zwykle najmocniej dają się we znaki wcześnie rano i wieczorem.

Nie oznacza to jednak długotrwałego pogorszenia pogody. To raczej lokalne zjawiska, które będą ustępować wraz ze wzrostem temperatury i rozwojem dnia. W ciągu dnia aura ma się poprawiać, a niebo często będzie się rozpogadzać.

Początek tygodnia ze słońcem, ale miejscami możliwe chmury

Warszawa ma przed sobą kilka dni z temperaturą około 16-17 stopni, Gdańsk około 14-17 stopni, Wrocław około 16-19 stopni, a Rzeszów około 15-17 stopni. Różnice regionalne nadal będą widoczne, ale ogólny obraz pogody pozostaje korzystny – bez silnych opadów i bez dużego ochłodzenia.

Miejscami pojawi się więcej chmur, a w części kraju możliwe będą przelotne, słabe opady, ale nie wygląda na to, by miały one zdominować pogodę w skali całego kraju. Na ten moment początek tygodnia bardziej przypomina spokojną, suchą wiosnę niż kapryśny przedwiośniany przełom. To wniosek wynikający z zestawienia prognoz dla różnych regionów Polski.