Spór o ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego wszedł w nową fazę. Po uroczystości zorganizowanej w Sejmie i nieobecności Karola Nawrockiego głos zabrał Włodzimierz Czarzasty. Marszałek Sejmu nie próbował łagodzić tonu. Wprost zaatakował otoczenie prezydenta i dał do zrozumienia, że z punktu widzenia obozu rządzącego polityczny etap tego konfliktu jest zamknięty.
Spór o ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego narastał od dni
W ubiegłym tygodniu Karol Nawrocki odebrał ślubowanie tylko od dwojga z sześciorga sędziów wybranych przez Sejm. Pozostała czwórka nie została zaprzysiężona przez głowę państwa, co doprowadziło do ostrego sporu prawnego i politycznego. W czwartek w Sejmie odbyła się uroczystość, podczas której cała szóstka złożyła ślubowanie w obecności notariusza i byłych prezesów TK. Prezydent, mimo zaproszenia, nie pojawił się na miejscu.
To właśnie po tych wydarzeniach Włodzimierz Czarzasty pojawił się w programie „Fakty po Faktach” w TVN24 i postawił sprawę jasno: z jego perspektywy dalsze dyskusje z Kancelarią Prezydenta nie mają już sensu.
Czarzasty uderzył w kancelarię prezydenta
Najmocniej wybrzmiały słowa skierowane pod adresem Zbigniewa Boguckiego, szefa Kancelarii Prezydenta. Włodzimierz Czarzasty powiedział wprost, że nie zamierza już przejmować się stanowiskiem pałacu.
„Nie interesuje mnie to, co mówi pan Bogucki. Od dziś w tej sprawie nie interesuje mnie stanowisko kancelarii prezydenta.”
Marszałek Sejmu dodał też, że Kancelaria Prezydenta nie jest od interpretowania prawa, a sam Zbigniew Bogucki nie jest członkiem Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiedział przy tym, że Kancelaria Sejmu nie będzie dalej odpowiadała na kolejne zaczepki w tej sprawie.
To był wyraźny sygnał, że obóz rządzący przestaje traktować ten konflikt jako spór do dalszego negocjowania, a zaczyna go przedstawiać jako etap, który należy po prostu zamknąć.
„Procedurę uważam za zakończoną”
W tej samej rozmowie Włodzimierz Czarzasty ogłosił, że z politycznego punktu widzenia sprawa została definitywnie zamknięta. Podkreślił, że wszystkie czynności związane z wyborem sędziów i złożeniem ślubowania wobec prezydenta zostały wykonane.
„Na tym procedurę uważam za zakończoną.”
Podobne stanowisko marszałek prezentował już wcześniej, także bezpośrednio po czwartkowej uroczystości w Sejmie. Wtedy również mówił, że procedura została przeprowadzona i nie widzi potrzeby dalszego wchodzenia w spory interpretacyjne.
To oznacza, że według Włodzimierza Czarzastego dalszy ruch należy już nie do polityków, lecz do samych sędziów i instytucji państwa.
Spór o Trybunał Konstytucyjny jednak się nie kończy
Choć marszałek Sejmu mówi o zamknięciu sprawy, napięcie wokół Trybunału Konstytucyjnego wcale nie zniknęło. Otoczenie Karola Nawrockiego i politycy PiS nadal kwestionują legalność ślubowania przeprowadzonego w Sejmie, a prezes TK Bogdan Święczkowski publicznie stwierdził, że nie może uznać czwórki sędziów zaprzysiężonych poza udziałem prezydenta za osoby, które nawiązały stosunek służbowy z Trybunałem.
W tle pojawiają się też inne głosy. Andrzej Duda powiedział, że prezydent jest związany uchwałą Sejmu i nie może wybierać, od których sędziów przyjmie ślubowanie, a od których nie. To pokazuje, że nawet po stronie dawnego obozu władzy pojawiają się wypowiedzi komplikujące prostą narrację Pałacu Prezydenckiego.
Jedno jest pewne – spór o Trybunał Konstytucyjny przestał być już tylko techniczną kłótnią o procedurę. Dziś to otwarte starcie o to, kto w państwie ma prawo ostatecznie narzucać interpretację konstytucyjnych obowiązków.
