Czarzasty usłyszał, jak podczas RBN Nawrocki nazwał Korwin-Piotrowską i nie wytrzymał. Bez ogródek uderzył w prezydenta, takich słów jeszcze nie było
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Włodzimierz Czarzasty nie zamierzał łagodzić swoich wypowiedzi po wtorkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Marszałek Sejmu w porannej rozmowie z RMF FM skrytykował Karola Nawrockiego, zarzucając mu arogancję, brak szacunku wobec kobiet i naśladowanie Donalda Trumpa. Szczególne oburzenie polityka Lewicy wywołały słowa, których prezydent użył wobec Anny Korwin-Piotrowskiej. Czarzasty odniósł się również do relacji między najważniejszymi osobami w państwie. Jego wypowiedź pojawiła się w momencie, gdy Donald Tusk zapowiedział bezpośrednie spotkanie z głową państwa.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Czarzasty nie krył oburzenia. Poszło o słowa Nawrockiego podczas RBN

Wtorkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego miało dotyczyć przede wszystkim bezpieczeństwa Polski i przyszłości amerykańskiej obecności wojskowej. Jednak już w pierwszych minutach spotkania Karol Nawrocki zdecydował się poruszyć temat konfliktu w Trybunale Konstytucyjnym.

Prezydent oskarżył rząd Donalda Tuska o działania, które jego zdaniem naruszają konstytucję. Wskazał premiera jako osobę odpowiedzialną za sytuację wokół kierownictwa TK oraz obecność policji w rejonie instytucji.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Największe emocje wywołało jednak nie samo oskarżenie, lecz sposób, w jaki Nawrocki odniósł się do jednej z sędzi.

Zamiast wymienić Annę Korwin-Piotrowską z nazwiska, prezydent użył określenia „pani dwojga nazwisk”.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Słowa padły, gdy mówił o działaniach Macieja Berka i sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym.

Wypowiedź szybko spotkała się z krytyką części polityków. Minister edukacji Barbara Nowacka zarzuciła prezydentowi brak szacunku, natomiast europoseł Bogdan Zdrojewski uznał ją za personalny atak.

Głos zabrał również Włodzimierz Czarzasty, który uczestniczył we wtorkowym posiedzeniu RBN.

Jeszcze tego samego wieczoru marszałek Sejmu wystąpił w programie „Kropka nad i” w TVN24. Skrytykował sposób przeprowadzenia jawnej części obrad, podczas której publicznie przemawiał wyłącznie prezydent.

„Prezydent miał na tyle odwagi, żeby zaatakować, a nie miał na tyle odwagi, żeby nam z drugiej strony stołu dać głos” – mówił Czarzasty.

Marszałek przyznał, że zachowanie Nawrockiego wywołało u niego poczucie zażenowania.

Następnego dnia jego krytyka stała się jeszcze ostrzejsza.

Marszałek Sejmu porównał Nawrockiego do Trumpa. Padły mocne oskarżenia

W środę, 4 listopada, Włodzimierz Czarzasty pojawił się w porannej rozmowie RMF FM prowadzonej przez Tomasza Terlikowskiego.

Polityk Lewicy ponownie odniósł się do wypowiedzi prezydenta dotyczącej Anny Korwin-Piotrowskiej. Tym razem nie ograniczył się jednak do oceny jednego wystąpienia.

Czarzasty nazwał Karola Nawrockiego „ewidentną papugą” Donalda Trumpa.

W ten sposób przedstawił swoją opinię na temat podobieństw między sposobem uprawiania polityki przez polskiego i amerykańskiego prezydenta.

Marszałek wymienił szereg zachowań, które jego zdaniem łączą obu przywódców.

„Niech pan popatrzy na stosunek do kobiet, mówienie: osoba dwojga nazwisk” – rozpoczął.

Następnie zarzucił Nawrockiemu fascynację siłą, transakcyjne podejście do polityki oraz sympatię wobec nurtów, które określił jako faszyzujące.

W swojej wypowiedzi wspomniał także o potencjalnym pobieraniu pieniędzy za spotkania. Było to jednak oskarżenie i polityczna sugestia Czarzastego, a nie przedstawienie dowodów na popełnienie przestępstwa przez prezydenta.

Marszałek kontynuował, wymieniając kolejne cechy, które przypisywał Nawrockiemu.

„Buta, arogancja, często chamstwo” – powiedział.

Następnie jeszcze mocniej podkreślił własną ocenę.

„To jest po prostu chamstwo i to trzeba tak nazywać” – stwierdził w RMF FM.

Zdaniem Czarzastego sposób, w jaki prezydent odnosi się do swoich przeciwników, przypomina styl publicznych wystąpień Donalda Trumpa.

Była to jednoznacznie krytyczna opinia marszałka Sejmu, a nie ustalenie dotyczące faktycznej zależności politycznej Nawrockiego od amerykańskiego prezydenta.

Karol Nawrocki przedstawia natomiast swoje działania w sprawie TK jako realizację obowiązku ochrony konstytucji.

Pałac Prezydencki konsekwentnie utrzymuje, że Bogdan Święczkowski pozostaje prezesem Trybunału Konstytucyjnego, a ostatnie decyzje Anny Korwin-Piotrowskiej nie mają wystarczających podstaw prawnych.

Strona rządowa i sędziowie popierający Korwin-Piotrowską prezentują odmienną interpretację przepisów.

Tusk chce spotkania z Nawrockim. Czarzasty nie spodziewa się natychmiastowego przełomu

Ostre słowa marszałka Sejmu padły w czasie, gdy pojawiła się możliwość kolejnej rozmowy Donalda Tuska z Karolem Nawrockim.

Po wtorkowym posiedzeniu RBN premier poinformował, że zaproponował prezydentowi spotkanie w cztery oczy.

Szef rządu przekonywał, że mimo napięć politycznych konieczne jest utrzymywanie współpracy w najważniejszych sprawach państwowych.

Podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego omawiano między innymi budowę stałej amerykańskiej bazy wojskowej w Polsce oraz zagrożenia wynikające z sytuacji międzynarodowej.

W tej części obrad, jak relacjonowali uczestnicy, pojawiła się gotowość do poszukiwania wspólnego stanowiska.

Inaczej wyglądała rozmowa dotycząca Trybunału Konstytucyjnego.

Włodzimierz Czarzasty przyznał, że podczas RBN nie udało się osiągnąć porozumienia w tej sprawie.

Według marszałka konflikt dotyczący kierownictwa TK zdominował znaczną część posiedzenia, choć nie znajdował się w jego pierwotnym porządku.

Polityk pozytywnie odniósł się do samej gotowości premiera do rozmowy z prezydentem. Zastrzegł jednak, że nie należy oczekiwać natychmiastowej zmiany sytuacji po jednym spotkaniu.

„Nie będzie tak, że od jednego spotkania wszystko się zmieni” – powiedział w RMF FM.

Czarzasty zaznaczył, że propozycja Tuska pokazuje przynajmniej gotowość do bezpośredniego dialogu.

Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, również nie wykluczył takiego spotkania. Na razie nie ogłoszono jednak jego oficjalnego terminu.

Nadal nie wiadomo, czy rozmowa premiera z prezydentem pozwoli ograniczyć konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Pałac Prezydencki domaga się przywrócenia wcześniejszej sytuacji w TK. Rząd natomiast podtrzymuje stanowisko dotyczące prawa sędziów wybranych przez Sejm do wykonywania swoich obowiązków.

Tymczasem środowa wypowiedź Włodzimierza Czarzastego pokazała, że spór obejmuje już nie tylko interpretację przepisów. Dotyczy również sposobu prowadzenia politycznej debaty oraz wzajemnego traktowania się przedstawicieli najważniejszych władz państwowych.