Nowy prezydent Polski, Karol Nawrocki, w ostatnich tygodniach znalazł się w centrum zainteresowania opinii publicznej. Choć większość Polaków kojarzy go z działalności publicznej i historycznej, jego droga do Pałacu Prezydenckiego była znacznie bardziej złożona. W podcaście „Żurnalista” polityk uchylił rąbka tajemnicy na temat swojej młodości, pierwszych prac i życia rodzinnego.
Karol Nawrocki – początki życia i edukacja w Gdańsku
Karol Tadeusz Nawrocki urodził się 3 marca 1983 roku w Gdańsku jako pierworodne dziecko Ryszarda i Elżbiety. Dorastał w dzielnicy Siedlce, w środowisku o robotniczym charakterze. Ukończył Szkołę Podstawową nr 58, a następnie IV Liceum Ogólnokształcące w Gdańsku.
Już jako młody człowiek interesował się historią i zarządzaniem. W 2003 roku uzyskał tytuł specjalisty ds. zarządzania personelem, a następnie rozpoczął studia historyczne na Uniwersytecie Gdańskim. Natomiast w 2008 roku obronił tytuł magistra, a w 2013 roku uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych.
W kolejnych latach rozwijał karierę zawodową, pełniąc funkcję dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. W 2023 roku ukończył studia MBA na Politechnice Gdańskiej.
Pierwsza praca Karola Nawrockiego – McDonald’s i ochrona
Zanim został historykiem i politykiem, Karol Nawrocki pracował fizycznie. Jak sam wspomina, już jako 17-latek podjął pierwszą pracę, by zdobyć środki na dalszą edukację i własne potrzeby.
– Pracowałem 240 godzin w miesiącu za 3 zł 50 gr. Zarobiłem ponad 700 zł, co pozwoliło mi później studiować – mówił w podcaście.
W wieku 17–18 lat pracował w McDonald’s, a później również w ochronie. Zarobione pieniądze przeznaczał m.in. na sprzęt sportowy – trenował boks i potrzebował funduszy na rozwój swojej pasji.
Te doświadczenia – jak podkreśla – nauczyły go samodzielności i odpowiedzialności. Praca w gastronomii i ochronie dała mu bezpośredni kontakt z realiami rynku pracy, co – według niego – pozwoliło lepiej rozumieć wyzwania młodych ludzi.
Dlaczego Karol Nawrocki wyprowadził się z domu dopiero w wieku 30 lat?
Choć wielu wyobraża sobie młodego polityka jako osobę szybko usamodzielnioną, Karol Nawrocki długo mieszkał w domu rodzinnym. Po ślubie z Martą przez pewien czas nadal mieszkał z rodziną w trzypokojowym mieszkaniu.
– Wyprowadziłem się około 2012–2013 roku, jako 30-latek. Chyba zawyżyłem średnią – żartował.
W jednym mieszkaniu przebywali wówczas: jego mama, siostra, żona oraz jej syn Daniel. Dopiero po kilku latach zdecydowali się na całkowicie samodzielne życie.
Jak przyznaje, nie traktował tego jako problemu – przeciwnie, był to naturalny etap, który pozwolił mu łączyć życie rodzinne z rozwojem naukowym i zawodowym.
