Interwencja policji w domu Tomasza Sakiewicza. Nagranie wywołało polityczną burzę
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Wpis opublikowany przez Tomasza Sakiewicza błyskawicznie obiegł media społecznościowe i wywołał lawinę komentarzy. Szef TV Republika poinformował, że policja miała „siłą wtargnąć” do jego domu i zatrzymać jego asystentkę. Chwilę później w sieci pojawiło się nagranie z interwencji, a sprawa szybko przeniosła się także na salę sejmową.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Tomasz Sakiewicz poinformował o interwencji policji

Tomasz Sakiewicz opublikował w serwisie X krótki wpis, w którym przekazał informacje o działaniach policji w jego domu.

„Policja siłą wtargnęła do mojego domu i aresztowała asystentkę” – napisał szef TV Republika.

Wpis bardzo szybko zaczął być szeroko udostępniany w mediach społecznościowych. Informacje o interwencji zaczęła publikować także sama TV Republika. Na antenie oraz w kanałach społecznościowych stacji pojawiły się relacje dotyczące zatrzymania kobiety określanej jako asystentka prezesa telewizji.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Do tej pory służby nie opublikowały jednak szczegółowego komunikatu wyjaśniającego przyczyny interwencji ani podstawy zatrzymania kobiety. W przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się spekulacje dotyczące możliwych powiązań sprawy z innymi postępowaniami dotyczącymi środowiska związanego z Republiką, jednak na obecnym etapie nie zostały one oficjalnie potwierdzone.

Nagranie z mieszkania Sakiewicza trafiło do sieci

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Niedługo po wpisie Tomasza Sakiewicza w mediach społecznościowych zaczęło krążyć nagranie z interwencji policji. Materiał opublikował dziennikarz Republiki Tomasz Kalinowski.

Na nagraniu widać kobietę skutą kajdankami. Według relacji prezentowanych przez TV Republika ma to być asystentka prezesa stacji. W materiale słychać także zdenerwowanego Sakiewicza, który domaga się od funkcjonariuszy okazania dokumentów oraz podania danych służbowych.

„Proszę się natychmiast wylegitymować” – mówi na nagraniu Tomasz Sakiewicz.

W pewnym momencie jeden z funkcjonariuszy odpowiada, że wcześniej się przedstawił i prosi o dokumenty prezesa Republiki. Atmosfera nagrania jest napięta. Słychać również, jak Sakiewicz podniesionym głosem mówi:

„Wzywam posłów, wzywam kamery”.

Nagranie bardzo szybko zaczęło być komentowane przez polityków i internautów. W sieci pojawiły się zarówno głosy krytykujące działania służb, jak i apele o poczekanie na oficjalne wyjaśnienia policji oraz prokuratury.

Burzliwa dyskusja w Sejmie po nagraniu z interwencji

Sprawa błyskawicznie trafiła również do Sejmu. Jako pierwszy odniósł się do niej z mównicy poseł Janusz Kowalski, który mówił o działaniach policji wobec Tomasza Sakiewicza i jego współpracowniczki.

Chwilę później głos zabrała Agnieszka Kłopotek z PSL. Posłanka apelowała o ostrożność w ocenach i podważała część informacji pojawiających się wokół sprawy.

Po jej wystąpieniu Janusz Kowalski ponownie pojawił się na mównicy i ostro skomentował sytuację.

„Proszę włączyć internet i zobaczyć co się dzieje. Policja najechała mieszkanie pana redaktora Tomasza Sakiewicza, który jest prezesem największej konserwatywnej telewizji w Unii Europejskiej. Jest zakuta w kajdanki jego asystentka, policjanci nie chcą się wylegitymować (…) To jest napad na wolność słowa, na polskich dziennikarzy” – mówił poseł.

W dalszej części wystąpienia polityk krytykował także postawę koalicji rządzącej i PSL w związku z całą sytuacją.

Nagrania z sejmowej wymiany zdań szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych, jeszcze bardziej podgrzewając polityczny spór wokół interwencji w domu prezesa TV Republika.