Weto Karola Nawrockiego do ustawy o statusie osoby najbliższej wywołało ostrą reakcję części koalicji rządzącej. Urszula Pasławska i Urszula Nowogórska z Polskiego Stronnictwa Ludowego zdecydowały się opuścić Radę Parlamentarzystów przy Prezydencie RP. Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski oznajmił, że po miesiącach rozmów i konsultacji pokłady dobrej woli po stronie ludowców ostatecznie się wyczerpały.
- Czytaj też: U szczytu sławy odeszła z Ich Troje. Dopiero po latach wyznała dlaczego. Ludzie nie mieli pojęcia
Prezydent odmówił podpisania dwóch ustaw 17 lipca 2026 roku. Pierwsza regulowała status osoby najbliższej w związku i umowę o wspólnym pożyciu, natomiast druga zawierała przepisy konieczne do wprowadzenia nowych rozwiązań do polskiego systemu prawnego.
Karol Nawrocki zawetował dwie ustawy
Przyjęte wcześniej przez Sejm i Senat rozwiązania miały umożliwić dwóm pełnoletnim osobom zawarcie umowy cywilnoprawnej przed notariuszem. Informacja o niej zostałaby następnie zarejestrowana w Urzędzie Stanu Cywilnego.
Ustawa przewidywała między innymi dostęp do informacji medycznej partnera, prawo do podjęcia decyzji o jego pochówku, możliwość otrzymania zasiłku opiekuńczego i renty rodzinnej, a także wspólnego rozliczania podatku dochodowego. Regulowała również kwestie dziedziczenia, alimentacji oraz prawa do mieszkania. Projekt nie obejmował adopcji ani pieczy nad dziećmi.
Karol Nawrocki uznał jednak, że regulacje tworzyłyby nową instytucję prawną zbyt mocno zbliżoną do małżeństwa. Prezydent zwrócił uwagę, że ustawa wprowadzająca zmieniała 238 innych aktów prawnych i ingerowała między innymi w przepisy podatkowe, rodzinne, cywilne, emerytalne oraz dotyczące ubezpieczeń społecznych.
„Nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa” – argumentował prezydent.
Karol Nawrocki powołał się przy tym na artykuł 18 Konstytucji, zgodnie z którym małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Zdaniem głowy państwa przyjęte rozwiązanie stanowiłoby faktyczną alternatywę dla małżeństwa, mimo że zostało nazwane umową o wspólnym pożyciu.
Posłanki PSL opuściły Radę Parlamentarzystów
Decyzja prezydenta spotkała się z natychmiastową reakcją przedstawicielek Polskiego Stronnictwa Ludowego. Urszula Pasławska i Urszula Nowogórska ogłosiły odejście z Rady Parlamentarzystów przy Prezydencie RP.
Rada została powołana przez Karola Nawrockiego 9 stycznia 2026 roku jako zespół konsultacyjny. Jej zadaniem miało być usprawnianie współpracy między Pałacem Prezydenckim a parlamentem oraz prowadzenie dialogu pomiędzy przedstawicielami różnych środowisk politycznych.
W siedmioosobowym składzie znaleźli się Marcin Horała, Paulina Matysiak, Urszula Nowogórska, Urszula Pasławska, Grzegorz Płaczek, Szymon Szynkowski vel Sęk oraz Witold Tumanowicz.
O rezygnacji obu posłanek PSL poinformował w programie „Fakty po Faktach” w TVN24 wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski. Polityk podkreślił, że Urszula Pasławska oraz ministra Katarzyna Kotula przez wiele tygodni pracowały nad kompromisowym kształtem przepisów.
„To były dwa miesiące harówy” – ocenił Piotr Zgorzelski.
Wicemarszałek zaznaczył, że przedstawicielki koalicji rządzącej podejmowały rozmowy także z otoczeniem prezydenta. Miały pytać o oczekiwane poprawki i próbować usunąć z projektu rozwiązania, które mogłyby uniemożliwić uzyskanie podpisu Karola Nawrockiego.
Według Piotra Zgorzelskiego konsultacje miały również wykluczyć późniejsze zarzuty, że parlament postawił prezydenta przed gotową decyzją i nie próbował z nim rozmawiać.
„Pokłady dobrej woli się wyczerpały” – podsumował polityk PSL.
Zgorzelski przekonywał, że ustawa została przygotowana dla osób pozostających w związkach nieformalnych, którym państwo powinno ułatwić rozwiązywanie codziennych problemów prawnych. W jego ocenie jej twórczynie zrobiły wszystko, aby stworzyć kompromis możliwy do zaakceptowania przez Pałac Prezydencki.
Pałac Prezydencki odpowiedział na decyzję Urszuli Nowogórskiej
Rezygnacja posłanek PSL nie zakończyła politycznego sporu. Szef Gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker zwrócił uwagę na wcześniejsze głosowanie Urszuli Nowogórskiej w Sejmie.
„Poseł Urszula Nowogórska głosowała przeciw ustawie o związkach partnerskich” – napisał prezydencki minister.
Paweł Szefernaker zarzucił parlamentarzystce brak konsekwencji. Podczas sejmowego głosowania 29 maja 2026 roku Urszula Nowogórska rzeczywiście znalazła się wśród czterech posłów PSL, którzy zagłosowali przeciwko ustawie. Obok niej byli to Marek Biernacki, Andrzej Grzyb oraz Jacek Tomczak.
Odejście Urszuli Nowogórskiej z prezydenckiej rady było więc reakcją nie tyle na odrzucenie konkretnych zapisów, które wcześniej popierała, ile na sposób zakończenia wielomiesięcznych konsultacji między PSL a Pałacem Prezydenckim. Sam Piotr Zgorzelski podkreślał przede wszystkim pracę Urszuli Pasławskiej i Katarzyny Kotuli nad ostatecznym kształtem regulacji.
Weto Karola Nawrockiego zamknęło pierwszy w historii zakończony pełną ścieżką parlamentarną proces dotyczący prawnego uregulowania sytuacji par nieformalnych, także jednopłciowych. Do odrzucenia prezydenckiego weta potrzebna byłaby w Sejmie większość trzech piątych głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Przy obecnym układzie sił zebranie takiej większości wydaje się mało prawdopodobne.
