Trąba powietrzna spustoszyła południe Polski. Zerwane dachy i drzewa wyrwane z korzeniami. Zdjęcia i filmy przerażają
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Mieszkańcy Ossali w województwie świętokrzyskim przeżyli chwile grozy. Przez miejscowość przeszła trąba powietrzna, która w ciągu kilkunastu sekund doprowadziła do poważnych zniszczeń. Wiatr zrywał dachy, uszkadzał samochody i linie energetyczne oraz wyrywał drzewa z korzeniami. IMGW potwierdził, że było to zjawisko o intensywności IF 1.5.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę, 19 lipca 2026 roku, w miejscowości Ossala w gminie Osiek. Przez województwo świętokrzyskie przemieszczał się wówczas front burzowy, któremu towarzyszyły gwałtowne porywy wiatru, intensywne opady i niebezpieczne zjawiska atmosferyczne.

Najpoważniejsza sytuacja wystąpiła około godziny 19:04. Nad zabudowaniami pojawił się wyraźny lej kondensacyjny, który zetknął się z powierzchnią ziemi. Rozpoczęła się trąba powietrzna w Ossali, która w bardzo krótkim czasie pozostawiła za sobą ogromne zniszczenia.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

https://www.facebook.com/photo/?fbid=1467624548740634&set=a.562985795871185

Trąba powietrzna uderzyła bezpośrednio w zabudowania

Świadkowie relacjonowali, że całe zdarzenie trwało zaledwie kilkanaście sekund. W tym czasie silny wir powietrza przeszedł przez teren zabudowany, unosząc gałęzie, fragmenty dachów i elementy konstrukcyjne.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Porywisty wiatr zerwał poszycia dachowe z co najmniej trzech domów jednorodzinnych oraz budynków gospodarczych. W jednym z budynków całkowicie zerwane zostało blaszane pokrycie dachu. Uszkodzone zostały również stojące na posesjach samochody, ogrodzenia i bramy.

Siła żywiołu poderwała z ziemi także blaszany garaż. Konstrukcja została przeniesiona przez wiatr i uderzyła w kolejny pojazd. W pobliżu domów oraz na drogach dojazdowych zalegały fragmenty blachy, drewna i innych elementów porwanych przez wirujące powietrze.

https://www.facebook.com/photo/?fbid=1513882340781568&set=pcb.1513882570781545

Wiatr mógł osiągać ponad 200 kilometrów na godzinę

Początkowo informacje o przejściu trąby powietrznej opierały się przede wszystkim na relacjach mieszkańców i nagraniach publikowanych w mediach społecznościowych. Później wystąpienie zjawiska oficjalnie potwierdzili eksperci Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Na podstawie dokumentacji filmowej oraz analizy powstałych zniszczeń ustalono, że przez Ossalę przeszła trąba powietrzna o intensywności IF 1.5 w Międzynarodowej Skali Fujity.

Oznacza to umiarkowanie silne tornado, podczas którego szacowana prędkość wiatru mogła wynosić od około 181 do nawet 210 kilometrów na godzinę. Tak silne podmuchy mogą zrywać dachy, przewracać lekkie konstrukcje, uszkadzać samochody oraz wyrywać większe drzewa z korzeniami.

Skala zniszczeń widoczna w Ossali odpowiadała ustaleniom ekspertów. Oprócz uszkodzonych budynków strażacy zastali na miejscu zerwane linie energetyczne, połamane konary oraz kilkanaście drzew leżących na posesjach i drogach.

Drzewa blokowały drogi dojazdowe

Trąba powietrzna oraz towarzysząca jej nawałnica doprowadziły do poważnych utrudnień komunikacyjnych. Powalone drzewa i połamane gałęzie blokowały lokalne drogi, uniemożliwiając mieszkańcom swobodne przemieszczanie się.

Niektóre drzewa zostały złamane na wysokości kilku metrów, inne żywioł wyrwał z ziemi wraz z korzeniami. Zagrożenie stanowiły także uszkodzone konary, które mogły spaść na budynki, pojazdy lub osoby uczestniczące w usuwaniu skutków nawałnicy.

Podobne zniszczenia odnotowano w pobliskiej Trzciance. Wiatr uszkodził tam dachy domów, garaży i zabudowań gospodarczych. Całkowicie zawaliła się także stodoła oraz jeden z budynków gospodarczych.

Strażacy zabezpieczali zniszczone domy

Do Ossali skierowano kilka zastępów Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej. Ratownicy rozpoczęli zabezpieczanie uszkodzonych budynków, usuwanie drzew i udrażnianie dróg.

Strażacy przykrywali zerwane dachy specjalnymi plandekami, aby ochronić wnętrza domów przed kolejnymi opadami. Sprawdzali również stan naruszonych konstrukcji i oceniali, czy dalsze przebywanie w budynkach nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców.

Działania prowadzono również w pobliżu uszkodzonych linii energetycznych. Służby musiały zachować szczególną ostrożność, ponieważ zerwane przewody mogły znajdować się pod napięciem.

W usuwanie skutków nawałnicy zaangażowanych było wiele jednostek z terenu powiatu staszowskiego. Strażacy walczyli ze skutkami silnego wiatru nie tylko w Ossali, ale również w innych miejscowościach gminy Osiek.

Nikt nie został ranny

Mimo ogromnej siły żywiołu i rozległych strat materialnych nikt nie odniósł obrażeń. Nie było również konieczności przewożenia mieszkańców do szpitala.

Na miejscu pojawiła się burmistrz miasta i gminy Osiek Magdalena Marynowska. Zapoznała się ze skalą zniszczeń, rozmawiała z poszkodowanymi mieszkańcami i uczestniczyła w koordynowaniu działań pomocowych.

Najważniejszym zadaniem służb było zabezpieczenie budynków przed kolejnymi opadami oraz umożliwienie mieszkańcom bezpiecznego powrotu do domów. Konieczne będzie również dokładne oszacowanie strat i określenie zakresu pomocy dla rodzin, których nieruchomości zostały uszkodzone.

Trąba powietrzna w Ossali trwała zaledwie kilkanaście sekund, ale wystarczyło to, aby zerwać dachy, zniszczyć zabudowania i powalić drzewa. Mieszkańcy mogą mówić jednak o ogromnym szczęściu, ponieważ mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia żywioł nie spowodował ofiar ani obrażeń.