Wspólne oświadczenie podpisali zarówno sędziowie, którzy ślubowali w Pałacu Prezydenckim, jak i ci, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie. Ośmioro prawników wybranych do Trybunału Konstytucyjnego kwestionuje sposób działania Karola Nawrockiego i domaga się umożliwienia wszystkim wykonywania obowiązków. Zapowiadają również kroki prawne. Zarzuty kierują także do prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.
- Czytaj też: Prokurator i policja weszli do Trybunału Konstytucyjnego. „Usiłuje dokonać przeszukania”
Dokument datowany na piątek, 16 października, zawiera osiem punktów. Jego autorzy przedstawiają argumenty dotyczące wyboru sędziów, znaczenia ślubowania oraz odpowiedzialności za obecną sytuację w Trybunale. Przekonują, że spełnili wymagania pozwalające im objąć urzędy.
Pod stanowiskiem znalazły się podpisy Magdaleny Bentkowskiej, Macieja Berka, Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza, Sławomira Patyry, Dariusza Szostka i Macieja Taborowskiego. Wspólny apel obejmuje zatem osoby, których procedura ślubowania przebiegała w różny sposób.
Troje zaproszonych do Pałacu. Pozostali mieli czekać bez odpowiedzi
Jednym z głównych zarzutów jest odmienne potraktowanie osób wybranych przez Sejm. Autorzy oświadczenia wskazują, że Nawrocki zaprosił do Pałacu Prezydenckiego troje spośród ośmiorga sędziów. Pozostali mieli wielokrotnie zgłaszać gotowość przyjazdu w dowolnym terminie.
Według sygnatariuszy ich pisma pozostawały bez odpowiedzi. Nie otrzymali też wyjaśnienia, dlaczego prezydent umożliwił udział w uroczystości tylko części wybranych osób. Takie postępowanie nazwali „całkowicie arbitralną próbą selekcji”.
Przebieg wydarzeń pokazuje, że sprawa nie zaczęła się od październikowego ślubowania Berka. Sejm wybrał sześcioro sędziów już 13 marca. Następnie zaproszenia do Pałacu otrzymali Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. Pozostała czwórka złożyła ślubowanie 9 kwietnia w Sejmie. W uroczystości uczestniczyli również Bentkowska i Szostek.
Piątkowe stanowisko łączy więc kilka etapów konfliktu, a nie wyłącznie wydarzenia z ostatnich dni. Jego autorzy sprzeciwiają się temu, aby brak zaproszenia do prezydenckiej siedziby uniemożliwiał rozpoczęcie pracy.
Sędziowie rozdzielają wybór przez Sejm od ślubowania
Sednem argumentacji jest różnica między wyborem sędziego a późniejszą procedurą ślubowania. Sygnatariusze powołują się na art. 194 ust. 1 Konstytucji RP, który powierza Sejmowi wybór członków Trybunału.
W ich ocenie prezydent nie może przeprowadzać dodatkowej weryfikacji tego wyboru poprzez wskazywanie, od kogo przyjmie ślubowanie. Przekonują, że przepisy nie dają mu uprawnienia do ponownego rozstrzygania, kto zostanie sędzią TK.
„Nie może on odmówić przyjęcia ślubowania” — napisali o roli głowy państwa.
Autorzy dokumentu odrzucają także twierdzenie, że uroczystość w Sejmie oznaczała ślubowanie przed marszałkiem. Podkreślają, że rotę skierowali do prezydenta. Obecność marszałka miała jedynie nadać wydarzeniu uroczysty charakter.
Zgodnie z ich relacją złożenie ślubowania udokumentowano notarialnie, a dokumentację przekazano głowie państwa. Sędziowie uznają te czynności za skuteczne i równoznaczne z nawiązaniem stosunku służbowego.
To właśnie skutki tej procedury pozostają przedmiotem sporu. Oświadczenie przedstawia stanowisko jego sygnatariuszy; samo opublikowanie dokumentu nie oznacza, że prezydent i kierownictwo TK zaakceptowali ich argumentację.
Zarzuty wobec Święczkowskiego i zapowiedź działań prawnych
Druga część stanowiska dotyczy możliwości orzekania. Autorzy domagają się niezwłocznego umożliwienia pracy wszystkim sędziom, którzy — w ich ocenie — prawidłowo objęli urzędy. Odpowiedzialnością za utrzymywanie blokady obciążają Bogdana Święczkowskiego.
W dokumencie pojawia się zarzut uniemożliwiania orzekania „od ponad siedmiu miesięcy”. Taką ocenę przytoczyło również Polskie Radio. Nie należy jednak rozumieć jej jako jednakowego okresu oczekiwania każdego z ośmiorga sygnatariuszy. Berek został wybrany dopiero we wrześniu, a ślubowanie złożył 14 października.
Sędziowie wskazują ponadto na konsekwencje dla obywateli. Ich zdaniem obecna sytuacja uniemożliwia Trybunałowi należyte wykonywanie konstytucyjnych zadań, w tym ochronę praw jednostki. W ten sposób uzasadniają żądanie zakończenia sporu o dostęp do orzekania.
Zapowiadają wykorzystanie przewidzianych prawem środków, aby przywrócić prawidłowe funkcjonowanie TK. Nie przedstawili jednak w oświadczeniu szczegółowego harmonogramu ani zamkniętej listy kolejnych kroków. Dokument zawiera wspólne żądanie dopuszczenia do pracy i deklarację dalszego działania.
