We wtorkowy poranek, w czwartą rocznicę pełnoskalowej napaści Rosji na Ukrainę, prezydent Karol Nawrocki zabrał głos w mediach społecznościowych. W krótkim, ale mocnym wpisie ostrzegł Zachód przed lekceważeniem Kremla i podkreślił, że konsekwencje tej wojny wykraczają daleko poza granice Ukrainy.
„Zagrożenie dla bezpieczeństwa całej Europy” – wpis prezydenta Karola Nawrockiego
Prezydent Polski wskazał wprost, że rosyjska agresja na Ukrainę ma wymiar europejski, a nie wyłącznie regionalny. W ocenie głowy państwa to sygnał alarmowy dla całego demokratycznego świata.
„Rosyjska agresja na Ukrainę to poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa całej Europy”.
W dalszej części Nawrocki odwołał się do historii i przestrzegł przed powtarzaniem dawnych błędów.
„Ignorowanie imperialnych ambicji Rosji zawsze prowadziło do tragedii”.
„Demokratyczny świat musi zachować jedność”. Prezydent o oczekiwaniach wobec Rosji
W swoim wpisie Karol Nawrocki zaakcentował potrzebę wspólnego stanowiska państw demokratycznych. Zaznaczył, że w obliczu takich wyzwań kluczowa jest jedność Zachodu i sprzeciw wobec działań, które destabilizują region.
„Demokratyczny świat musi zachować jedność w obliczu takich wyzwań. Oczekujemy zaprzestania działań destabilizujących region. Z szacunkiem patrzymy na odwagę ludzi, którzy każdego dnia stają w obronie wolności”.
W tym fragmencie pojawił się też wyraźny hołd dla ukraińskich żołnierzy i cywilów, którzy – jak podkreślił – każdego dnia bronią wolności.
24 lutego 2022: początek pełnoskalowej inwazji i cztery lata wojny
Pełnoskalowa inwazja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę rozpoczęła się 24 lutego 2022 roku nad ranem. Ataki prowadzone były z powietrza, a uderzenia obejmowały cele infrastruktury krytycznej na terenie całego kraju. Równolegle ruszyły działania lądowe z terytorium Rosji i Białorusi, gdzie wcześniej trwała koncentracja wojsk.
- Zobacz też: Ledwo zaczął się nowy tydzień, a Tusk już wypalił do Nawrockiego. Pilny apel, głośno o tym w całej Polsce
Z przekazanych informacji wynika, że Rosja nie osiągnęła zakładanych celów w pierwszej fazie wojny. Nie udało się zająć Kijowa, a Ukraina – wbrew przewidywaniom – nie upadła po kilku tygodniach.
Front na wschodzie i ostrzał całego kraju. Wojna trwa
Po czterech latach walki toczą się przede wszystkim na wschodzie Ukrainy, a terytorium państwa pozostaje ostrzeliwane przy użyciu pocisków i dronów. W tekście podkreślono też, że strona ukraińska uzyskała zdolności umożliwiające uderzenia na terytorium Rosji.
Wpis prezydenta Nawrockiego wpisuje się w rocznicowy ton ostrzeżeń i przypominania, że ta wojna – niezależnie od politycznych sporów w Europie – wciąż trwa i nadal wpływa na bezpieczeństwo regionu.
