Jeszcze kilka miesięcy temu trudno było sobie wyobrazić tak otwarty konflikt na linii Warszawa-Kijów. Dziś jednak relacje między Polską a Ukrainą znalazły się w jednym z najtrudniejszych momentów od początku rosyjskiej inwazji. Powodem stała się decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek wojskowych honorowego imienia „Bohaterów UPA”.
W Polsce wywołało to gwałtowne reakcje polityków różnych ugrupowań. Najdalej poszedł jednak prezydent RP Karol Nawrocki, który zapowiedział działania związane z odebraniem Zełenskiemu Orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia państwowego.
Decyzja Zełenskiego ponownie otworzyła historyczne rany
Dekret podpisany przez Wołodymyra Zełenskiego nadał jednej z jednostek ukraińskich sił specjalnych nazwę „Bohaterów UPA”. Ukraiński prezydent argumentował, że jest to element budowania tradycji narodowego wojska oraz uhonorowanie żołnierzy broniących niepodległości kraju.
Problem polega na tym, że postrzeganie Ukraińskiej Powstańczej Armii po obu stronach granicy pozostaje diametralnie różne. W Polsce UPA kojarzona jest przede wszystkim ze zbrodniami dokonanymi na ludności polskiej podczas rzezi wołyńskiej. Na Ukrainie część społeczeństwa traktuje ją jako formację walczącą o niepodległość przeciwko Związkowi Radzieckiemu.
To właśnie ten historyczny spór od lat pozostaje jednym z najtrudniejszych punktów w relacjach polsko-ukraińskich.
Karol Nawrocki chce odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego
Reakcja polskiego prezydenta była wyjątkowo stanowcza. Karol Nawrocki poinformował, że podczas posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego zamierza zaproponować odebranie odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu. Według niego decyzja ukraińskiego przywódcy dostarczyła argumentów rosyjskiej propagandzie i pokazuje brak wrażliwości wobec polskiej pamięci historycznej.
Order Orła Białego został przyznany Zełenskiemu w 2023 roku przez prezydenta Andrzeja Dudę za zasługi dla współpracy polsko-ukraińskiej oraz postawę podczas rosyjskiej agresji.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że procedura odebrania najwyższego odznaczenia państwowego jest skomplikowana i w praktyce bardzo rzadko stosowana. W historii III RP podobne sytuacje należały do absolutnych wyjątków.
Sikorski i Tusk apelują o rozwagę
Nie wszyscy politycy poparli tak ostrą reakcję. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podkreślił, że choć decyzja Zełenskiego jest rozczarowująca, to spór historyczny nie powinien doprowadzić do osłabienia współpracy wobec zagrożenia ze strony Rosji.
Podobne stanowisko prezentuje premier Donald Tusk, który ostrzega przed eskalacją konfliktu między Warszawą a Kijowem. Według szefa rządu największym beneficjentem takiego sporu może być Kreml.
Relacje Polska-Ukraina wchodzą w trudny okres
Choć współpraca wojskowa, gospodarcza i polityczna między oboma państwami pozostaje kluczowa, ostatnie wydarzenia pokazują, że kwestie historyczne nadal mają ogromną siłę rażenia.
Decyzja Zełenskiego wywołała jedną z najpoważniejszych debat wokół pamięci o UPA od początku wojny. Niezależnie od dalszych decyzji Kapituły Orderu Orła Białego, spór ten może na długo wpłynąć na atmosferę w relacjach między Warszawą a Kijowem. Jednocześnie zarówno Polska, jak i Ukraina pozostają strategicznymi partnerami wobec trwającej agresji Rosji, co sprawia, że obie strony będą musiały znaleźć sposób na prowadzenie dialogu mimo głębokich różnic w ocenie historii.
