Wypowiedzi Siergieja Karaganowa wywołały poruszenie, bo uderzają w najczulsze miejsce europejskiego bezpieczeństwa. Wieloletni doradca Kremla ma proponować uderzenia w kluczowe cele w krajach Europy wspierających Ukrainę. Wprost pada też sugestia, że jeśli to nie wystarczy, możliwe byłoby „ograniczone użycie broni jądrowej”.
Karaganow: uderzyć w „elitarne ośrodki w sercu Europy”
Siergiej Karaganow, honorowy przewodniczący rosyjskiej Rady ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej, w manifeście skierowanym do „elit zachodnich” miał stwierdzić, że Rosja musi „uderzyć w elitarne ośrodki w sercu Europy”. Według tej narracji ma to być odpowiedź na to, że Europa nadal wspiera Ukrainę i – jak twierdzi Karaganow – ignoruje rosyjskie propozycje pokojowe.
- Zobacz także: Smutne wieści z samego rana. Nie żyje wybitny aktor. Po dwóch latach przegrał walkę z chorobą. Polacy go kochali
W tekście pojawia się też teza, że zachowanie Europy jest rodzajem „zemsty za porażkę w II wojnie światowej”. To element retoryki, który ma uzasadniać konieczność twardszych działań.
Plan uderzeń konwencjonalnych: centra dowodzenia, bazy, infrastruktura krytyczna
Karaganow ma wskazywać, że skutecznym „kluczem do sukcesu” jest odstraszanie. W praktyce miałoby to oznaczać precyzyjne ataki bronią konwencjonalną na cele w państwach europejskich wspierających Ukrainę.
Wśród wymienianych typów celów znalazły się:
-
centra dowodzenia,
-
infrastruktura krytyczna,
-
bazy wojskowe,
-
miejsca, w których gromadzą się elity rządzące.
To scenariusz opisany jako działania wymierzone w fundamenty funkcjonowania państw, a nie w pojedyncze epizody frontowe.
„Ograniczone użycie broni jądrowej” jako kolejny krok
Najbardziej niepokojący fragment dotyczy broni nuklearnej. W przypadku niepowodzenia operacji konwencjonalnych Karaganow miał zaproponować „ograniczone użycie broni jądrowej”.
W tym kontekście pojawia się również wątek rewizji doktryny militarnej i odejścia od przekonania, że w wojnie nuklearnej nie ma zwycięzców. Karaganow miał ocenić, że to przekonanie „rozbroiło Moskwę” i sprowokowało NATO do eskalacji.
Karaganow chce rozbroić Francję i Wielką Brytanię
W manifeście znalazł się też wątek, który wywołuje szczególne napięcie. Karaganow miał zasugerować, że należy rozważyć odebranie Francji i Wielkiej Brytanii prawa do posiadania broni jądrowej.
„Trzeba rozważyć, czy Francja i Wielka Brytania powinny zostać pozbawione dostępu do broni jądrowej. Po rozpoczęciu wojny z Rosją utraciły moralne i polityczne prawo do jej posiadania” – napisał.
W relacji podkreślono, że takie propozycje zmierzają nie tylko do politycznego, ale przede wszystkim militarnego osłabienia Europy.
Ostrożność wobec USA i Trumpa. Karaganow przestrzega przed „pokojowymi inicjatywami”
W tekście pojawia się też wątek Stanów Zjednoczonych i Donalda Trumpa. Karaganow ma zalecać ostrożność wobec amerykańskich „pokojowych inicjatyw”. Według tej narracji Waszyngton miałby być zainteresowany długotrwałym konfliktem na niskim poziomie w Europie, by osłabić Rosję i zniechęcić ją do współpracy z Chinami.
To nie pierwszy raz. Karaganow apelował o użycie siły jeszcze przed wojną na pełną skalę
Przypomniano również, że w wywiadzie z 2016 roku Karaganow domagał się użycia siły militarnej przeciwko Ukrainie, zanim doszło do pełnoskalowego konfliktu.
Istnieje coś takiego jak narzędzie taktycznego zaskoczenia. (…) Powinni wiedzieć, że jesteśmy mądrzejsi, silniejsi i bardziej zdeterminowani niż Europejczycy. I doskonałymi wojownikami – mówił w tamtej rozmowie.
W opisywanym manifeście Karaganow miał też zaznaczyć, że „specjalna operacja wojskowa” w Ukrainie – mimo wysokich kosztów – przyniosła „istotne korzyści wewnętrzne”, bo poziom patriotyzmu w Rosji znacznie wzrósł.
