Pilne wieści z samego rana! Nawrocki poniesie srogie konsekwencje. Żurek właśnie wszystko ujawnił
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zabrał głos po nocnych wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym. W niedzielnym wywiadzie dla TVP Info nie krył oburzenia zachowaniem prezydenta Karola Nawrockiego i jego współpracowników. Szef resortu ocenił, że sprawa powinna zainteresować prokuraturę. Zapowiedział również, kiedy Trybunał może powrócić do rozpatrywania spraw obywateli. W jego wypowiedzi pojawiły się wyjątkowo ostre określenia.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Napięcie wokół Trybunału Konstytucyjnego. Żurek zabrał głos

Od piątku, 30 października, w Trybunale Konstytucyjnym trwa spór dotyczący kierowania instytucją. Wszystko rozpoczęło się od decyzji o przerwie w wykonywaniu czynności służbowych przez prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcę Bartłomieja Sochańskiego.

Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła, że jako sędzia z najdłuższym stażem przejmuje obowiązki związane z kierowaniem Trybunałem. Dotychczasowe kierownictwo nie uznało jednak tych rozstrzygnięć, kwestionując ich podstawy prawne.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Przed gmachem przy alei Szucha w Warszawie zgromadzili się demonstranci i politycy. Teren zabezpieczali funkcjonariusze policji. W związku z wydarzeniami prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Polski.

W nocy z piątku na sobotę głowa państwa pojawiła się w siedzibie Trybunału. Przy wejściu doszło do przepychanek, które zostały zarejestrowane przez kamery. Nagrania szybko trafiły do internetu.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Uczestnicy zdarzenia przedstawili sprzeczne relacje dotyczące tego, kto użył siły i czy doszło do naruszenia prawa.

Anna Korwin-Piotrowska zarzuciła prezydentowi, że staranował osoby znajdujące się przy wejściu. Kancelaria Prezydenta odrzuciła te oskarżenia. Jej przedstawiciele twierdzą, że to Nawrockiemu bezprawnie utrudniano dostęp do instytucji.

Do sprawy odniósł się również minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.

W niedzielę, 1 listopada, wystąpił na antenie TVP Info. Pytany o wydarzenia w Trybunale przedstawił krytyczną ocenę zachowania głowy państwa.

Żurek ostro o Nawrockim. Zapowiedział konsekwencje prawne

Waldemar Żurek stwierdził, że sposób wejścia prezydenta do siedziby Trybunału należy rozpatrywać także w kontekście odpowiedzialności prawnej.

Zdaniem ministra Nawrocki zachował się nieodpowiedzialnie, a jego działania mogły narazić funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa na poważne konsekwencje.

Szef resortu sprawiedliwości podziękował jednocześnie policjantom za opanowanie i sposób zabezpieczenia wydarzeń. Podkreślił, że funkcjonariusze znaleźli się w trudnej sytuacji, wymagającej zachowania szczególnej ostrożności.

Następnie odniósł się bezpośrednio do wejścia prezydenta do budynku.

„Samo jego wejście do Trybunału oceniam już w kategoriach prawnokarnych” – powiedział Waldemar Żurek.

Minister uznał, że doszło do naruszenia nietykalności budynku Trybunału. Skrytykował również zachowanie osób towarzyszących Nawrockiemu.

Według jego relacji współpracownicy prezydenta zachowywali się wewnątrz instytucji tak, jakby nie musieli liczyć się z konsekwencjami swoich działań.

„Prokuratura musi wyciągnąć z tego tytułu konsekwencje” – stwierdził.

Wypowiedź Żurka nie oznacza jednak, że prokuratura postawiła komukolwiek zarzuty w związku z nocną wizytą prezydenta. Minister przedstawił własną ocenę zdarzenia i wskazał na potrzebę zbadania zachowania jego uczestników.

Pod koniec wypowiedzi użył również określenia „bandyckie najście”, odnosząc się do działań grupy, która weszła do Trybunału razem z Nawrockim.

Kancelaria Prezydenta przedstawia przeciwną wersję wydarzeń. W oficjalnym oświadczeniu Karol Nawrocki zarzucił swoim przeciwnikom siłowe przejęcie instytucji i naruszenie porządku konstytucyjnego.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz zapowiedział z kolei możliwość skierowania zawiadomień do prokuratury wobec Anny Korwin-Piotrowskiej, Macieja Berka i Krystiana Markiewicza. Według jego relacji mieli oni naruszyć nietykalność cielesną głowy państwa.

Obie strony domagają się zatem wyciągnięcia konsekwencji prawnych, choć zupełnie inaczej oceniają przebieg nocnej konfrontacji.

Minister wskazał termin. Chodzi o pierwsze rozprawy w TK

Podczas wywiadu Waldemar Żurek odniósł się również do przyszłości Trybunału Konstytucyjnego.

Minister wyraził przekonanie, że instytucja może w najbliższym czasie powrócić do merytorycznego rozpatrywania spraw. Jego zdaniem nie powinno to wymagać wielu miesięcy.

„To jest kwestia tygodni” – powiedział, pytany o możliwość rozpoczęcia pierwszych rozpraw.

Żurek podkreślił, że Trybunał powinien jak najszybciej zwołać Zgromadzenie Ogólne Sędziów. Takie posiedzenie Anna Korwin-Piotrowska zapowiedziała na wtorek, 3 listopada.

Jedną z pilnych spraw pozostaje budżet TK na 2027 rok. Minister zwrócił uwagę, że niepewność dotycząca finansowania instytucji wpływa również na sytuację jej pracowników.

Ważnym zadaniem ma być także rozpatrzenie wniosków prokuratora generalnego dotyczących uchylenia immunitetów sędziowskich.

Żurek przypomniał, że skierował już do Trybunału wnioski odnoszące się między innymi do Bogdana Święczkowskiego. Krytycznie ocenił przy tym postawę dotychczasowego prezesa, któremu zarzucił unikanie odpowiedzialności prawnej.

Święczkowski nie uznaje jednak decyzji o odsunięciu go od czynności służbowych i nadal uważa się za prawowitego prezesa instytucji.

Minister mówił również o zaległych skargach konstytucyjnych składanych przez obywateli. Zarzucił poprzedniemu kierownictwu, że przez lata sprawy te nie otrzymywały należytej uwagi, a Trybunał koncentrował się na sporach politycznych.

Zapowiedź wznowienia rozpraw w ciągu kilku tygodni pozostaje na razie deklaracją ministra. Nie ogłoszono jeszcze harmonogramu posiedzeń, który potwierdzałby taki termin.

Najbliższe dni mogą przynieść kolejne decyzje dotyczące organizacji pracy Trybunału. Nadal nie rozwiązano jednak zasadniczego konfliktu o to, kto ma prawo kierować instytucją.