Przyszedł do studia z miną. Mocny przekaz Dworczyka
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Model współczesnej miny przeciwpiechotnej stanął na stole w studiu programu „Polityczny WF z gościem” w Polsat News. Przyniósł go Michał Dworczyk, były wiceminister obrony. W ten sposób skomentował decyzję Polski o wyjściu z Konwencji Ottawskiej.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Nie chodziło jednak wyłącznie o efekt wizualny. Dworczyk wykorzystał ten moment, aby podkreślić, że wojna za wschodnią granicą zmieniła sposób myślenia o obronności.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Miny przeciwpiechotne – jak pokazała wojna na Ukrainie – są absolutnie jednym z fundamentalnych środków bojowych. Prosty, tani oraz łatwy i szybki w produkcji”.

Polska poza traktatem

20 lutego zakończył się proces formalnego wystąpienia Polski z traktatu zakazującego używania min przeciwpiechotnych. Tym samym państwo odzyskało możliwość ich produkcji i magazynowania.

Konwencję przyjęto w 1997 roku jako odpowiedź na dramatyczne skutki używania min w konfliktach asymetrycznych. Polska podpisała ją w 1997 roku, a ratyfikowała w 2012. Jednak zmiana sytuacji bezpieczeństwa w regionie spowodowała powrót do dyskusji o zasadności tych ograniczeń.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Diabeł tkwi w szczegółach”

Dworczyk zaznaczył, że samo wyjście z traktatu nie oznacza automatycznego wzrostu bezpieczeństwa. Ostrzegł przed uproszczonym podejściem do tematu.

„Obawiam się, że znowu jakiś polityk wyjdzie i powie: zamówiliśmy 100 tys. min, teraz będziemy bezpieczni. Brzmi super, tylko że niestety diabeł tkwi w szczegółach”.

Według niego kluczowe znaczenie ma sposób organizacji produkcji. Wskazał, że w warunkach współczesnego konfliktu przemysł obronny musi działać w sposób rozproszony, ponieważ jeden duży producent może stać się łatwym celem.

Szerszy trend w regionie

Polska nie jest jedynym państwem, które zmienia stanowisko wobec min przeciwpiechotnych. Finlandia, Litwa, Łotwa i Estonia również zdecydowały się wypowiedzieć traktat. Ukraina zrobiła to wcześniej.

To pokazuje, że wschodnia flanka NATO przestaje traktować miny wyłącznie jako broń kontrowersyjną z perspektywy humanitarnej. Coraz częściej mówi się o nich jako o elemencie odstraszania i narzędziu obrony terytorialnej.

Wizyta Dworczyka w studiu z modelem miny stała się więc czymś więcej niż medialnym zaskoczeniem. Była sygnałem, że temat wraca do głównego nurtu debaty o bezpieczeństwie.