„SAFE 0 proc.” pod ostrzałem ekonomistów. Pomysł Nawrockiego budzi poważne wątpliwości
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Na pierwszy rzut oka brzmi jak rozwiązanie idealne. Bez kredytów, bez odsetek, bez zwiększania długu. Problem w tym, że ekonomiści nie wierzą w „darmowe” finansowanie zbrojeń. I coraz mocniej to podkreślają.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Złoto NBP i finansowanie armii. Pomysł pod lupą

Projekt „SAFE 0 proc.” zakłada wykorzystanie zysków Narodowego Banku Polskiego z rezerw złota do finansowania wydatków obronnych. W grę wchodzi nawet blisko 200 mld zł – tyle według prezesa NBP mogą być warte zyski z kruszcu.

Tyle że to zyski głównie „na papierze”. Aby je wykorzystać, bank centralny musiałby sprzedać złoto i przekształcić strukturę rezerw. Formalnie możliwe, ale – jak podkreślają eksperci – to dopiero początek problemów.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Ekonomiści zgodni: to nie jest darmowe rozwiązanie

W badaniu przeprowadzonym wśród ekonomistów aż 80 proc. uznało, że „SAFE 0 proc.” nie jest tańszą alternatywą dla unijnego programu SAFE.

Powód jest prosty. Koszty nie znikają – są tylko przesuwane.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„To nie byłoby bezkosztowe finansowanie wydatków zbrojeniowych, tylko próba ukrycia tych kosztów poza budżetem”

Eksperci zwracają uwagę, że operacja mogłaby zwiększyć nadpłynność w systemie bankowym. A to oznacza realne koszty w przyszłości – nawet miliardy złotych rocznie na jej absorpcję.

Ryzyko dla wiarygodności NBP

Jeszcze poważniejsze są obawy dotyczące niezależności banku centralnego. Włączenie NBP w finansowanie wydatków państwa może zostać źle odebrane przez rynki.

„To może być sygnał osłabienia niezależności banku centralnego i rozmycia granicy między polityką pieniężną a fiskalną”

W praktyce oznacza to jedno – większe ryzyko dla całej gospodarki. Wyższe koszty długu, większa niepewność i spadek zaufania inwestorów.

Niektórzy ekonomiści idą jeszcze dalej.

„Jeden nagłówek, że Polska finansuje dług bankiem centralnym, może wywołać lawinę”

Alternatywa z UE wciąż wygrywa

Na tle tej propozycji unijny program SAFE wypada stabilniej. Choć oznacza zadłużenie, daje przewidywalność i niższe koszty finansowania.

W wcześniejszym badaniu aż 88 proc. ekonomistów wskazało kredyt z UE jako lepsze rozwiązanie niż emisja obligacji. W przypadku „SAFE 0 proc.” sceptycyzm jest jeszcze większy.

Rezerwy walutowe – temat do dyskusji, ale nie w ten sposób

Część ekspertów dopuszcza wykorzystanie rezerw NBP do zmniejszenia zadłużenia. Ale pod jednym warunkiem – musi to być proces przemyślany, spokojny i wolny od presji politycznej.

Dziś – jak podkreślają – tych warunków brakuje.

„Policy mix wymaga dialogu, ciszy i strategii. Trudno to dostrzec w obecnych działaniach”