Święczkowski w niedzielę z samego rana zjawił się pod TK, od razu zrobiło się gorąco. Takich scen jeszcze nie było
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Niedzielny poranek przyniósł kolejny zwrot w konflikcie o Trybunał Konstytucyjny. Przed warszawską siedzibą instytucji ponownie pojawił się Bogdan Święczkowski, który nie uznaje decyzji o odsunięciu go od obowiązków prezesa. Tym razem zwrócił się bezpośrednio do funkcjonariuszy policji zabezpieczających budynek. Padły żądania, oskarżenia i ostrzeżenia dotyczące odpowiedzialności karnej. Święczkowski zapowiedział również, że nie zamierza rezygnować z prób powrotu do Trybunału.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Spór o Trybunał Konstytucyjny trwa. Niedzielny poranek przyniósł kolejne wydarzenia

Od piątku, 30 października, sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym pozostaje napięta. Anna Korwin-Piotrowska, powołując się na najdłuższy staż sędziowski, ogłosiła przejęcie obowiązków prezesa TK. Jednocześnie zarządziła przerwę w wykonywaniu czynności przez Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcę Bartłomieja Sochańskiego.

Dotychczasowe kierownictwo instytucji zakwestionowało skuteczność tych decyzji. Konflikt szybko przeniósł się poza mury Trybunału, gdzie zgromadzili się demonstranci oraz politycy opozycji. Do zabezpieczenia terenu skierowano funkcjonariuszy policji.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W sobotę Korwin-Piotrowska ogłosiła kolejne ograniczenia. Święczkowski i Sochański, zgodnie z wydanym przez nią komunikatem, nie są uprawnieni do wchodzenia do budynku Trybunału. Pozostali sędziowie muszą natomiast wcześniej uzgodnić termin i warunki wejścia.

Decyzje uzasadniono koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa osobom przebywającym w siedzibie instytucji.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Noc z soboty na niedzielę minęła spokojnie. Według relacji dziennikarzy Polskiej Agencji Prasowej nie odnotowano poważniejszych incydentów ani interwencji policji.

Sytuacja zmieniła się jednak w niedzielę, 1 listopada, krótko po godzinie 8:30. Przed budynkiem pojawił się Bogdan Święczkowski, który zażądał umożliwienia mu wejścia do środka.

Święczkowski zażądał wpuszczenia do TK. Zwrócił się do policjantów

Bogdan Święczkowski oświadczył zgromadzonym, że nadal pełni funkcję prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Przekonywał, że został powołany na stanowisko decyzją prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i nikt nie może go z niego odwołać w obecnej sytuacji.

„Jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Nikt mnie nie zwolnił z tego stanowiska i nie może mnie zwolnić” – mówił.

Następnie skierował swoje słowa do funkcjonariuszy zabezpieczających wejście. Domagał się wpuszczenia do gmachu, argumentując, że zamierza wykonywać obowiązki służbowe.

Policjanci nie spełnili jego żądania.

Święczkowski wezwał ich wówczas do podjęcia działań wobec osób przebywających w budynku. Określił je mianem uzurpatorów i przekonywał, że to właśnie one powinny zostać wyprowadzone z Trybunału.

„Prezes TK wzywa was do asysty i wyprowadzenia osób nieuprawnionych, uzurpatorów, którzy znajdują się na terenie Trybunału Konstytucyjnego” – oświadczył.

Były prokurator krajowy zakwestionował również uprawnienia Anny Korwin-Piotrowskiej. Zarzucił jej podejmowanie nielegalnych działań oraz przestrzegł policjantów przed wykonywaniem wydawanych przez nią poleceń.

Na tym jednak nie zakończył swojego wystąpienia.

Padło ostrzeżenie o odpowiedzialności karnej. Święczkowski zapowiedział powrót

Gdy policjanci nie zastosowali się do jego żądań, Święczkowski ponownie zabrał głos. Tym razem odwołał się do swojego wieloletniego doświadczenia prokuratorskiego i ostrzegł funkcjonariuszy przed możliwymi konsekwencjami prawnymi.

„Jako były prokurator udzielę wam porady prawnej: to, że stoicie biernie, to nie znaczy, że nie dopuszczacie się przestępstw tzw. zaniechania” – stwierdził.

Słowa Święczkowskiego były jego oceną prawną zachowania policjantów, a nie potwierdzeniem popełnienia przez nich przestępstwa.

Pomimo odmowy wpuszczenia do budynku nie zamierza on odstępować od swoich żądań. Zapowiedział, że będzie pojawiał się przed siedzibą Trybunału codziennie. Przypomniał też o trzech listopadowych rozprawach, w których zamierza uczestniczyć.

„Zobaczymy, co ci uzurpatorzy zrobią” – powiedział.

Tymczasem Anna Korwin-Piotrowska podtrzymuje swoje decyzje dotyczące organizacji pracy TK. Na wtorek, 3 listopada, zapowiedziała Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, podczas którego ma zostać rozpatrzony projekt dochodów i wydatków instytucji na 2027 rok.

Święczkowski nadal nie uznaje jej uprawnień do kierowania Trybunałem. Obie strony pozostają przy sprzecznych stanowiskach, a konflikt dotyczący kierownictwa instytucji nie został rozstrzygnięty.

Niedzielne wydarzenia pokazują, że ograniczenie dostępu do budynku nie zakończyło sporu. Kolejnym sprawdzianem będzie zapowiedziane na wtorek posiedzenie i możliwość zapewnienia normalnego funkcjonowania Trybunału.