Tłumy ludzi na ulicach Warszawy. Nagle wyszedł Czarzasty i się zaczęło. Nie do wiary jak go „powitali”
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Miało być spokojnie, podniośle, bez politycznych przepychanek. W sobotę w Warszawie, podczas centralnych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej, na pierwszy plan wyszło jednak coś, czego organizatorzy raczej nie planowali. Wystarczyło jedno nazwisko, by w tłumie zrobiło się nerwowo.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy AK. Defilada i państwowe uroczystości w Warszawie

Po raz drugi obchodzony był Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej. W stolicy odbyła się Defilada Szacunku, a uczestnicy przeszli pod Pomnik Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej. Tam rozpoczęły się oficjalne uroczystości z udziałem kombatantów, przedstawicieli władz i mieszkańców Warszawy.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Głos zabrał premier Donald Tusk, przypominając skalę i znaczenie AK oraz sens walki w czasach okupacji. W swoim wystąpieniu nawiązał do słów gen. Stefana Roweckiego „Grota”, podkreślając, że przesłanie pozostaje aktualne również dziś.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Jej żołnierze, mimo braku zaopatrzenia, w obliczu ciągłego zagrożenia prowadzili konsekwentnie wszechstronną walkę z okupantem. Sens i cel tej walki najtrafniej oddał pierwszy komendant AK gen. Stefan Rowecki „Grot” mówiąc: „nie walczymy o ideały oderwane od życia, walczymy o człowieka, o jego prawo do wolności, do godności, do prawdy i do własnej ojczyzny”. Te słowa brzmią także dzisiaj niezwykle aktualnie” – powiedział Donald Tusk.

Premier wskazał też, że ten sens – walka o wolność i godność – nie jest tylko historycznym cytatem, ale przesłaniem, które jego zdaniem nadal ma znaczenie w polityce bezpieczeństwa.

„I ten sens zachował się do dzisiaj, będę miał okazję dziś wieczorem powtórzyć te słowa wobec przywódców świata na Konferencji Bezpieczeństwa zwracając uwagę, że walka o godność, o wolność, o własną ojczyznę nigdy się nie kończy” – mówił Donald Tusk.

Kontrowersje wokół Włodzimierza Czarzastego. RBN i reakcja prezydenta

W ostatnich dniach nazwisko Włodzimierza Czarzastego wracało w zupełnie innym kontekście – nie historycznym, a stricte związanym z bezpieczeństwem państwa. Po czwartkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, mówił o wątpliwościach dotyczących relacji marszałka Sejmu oraz o planowanym spotkaniu prezydenta z szefami służb i ministrem koordynatorem.

Rzecznik akcentował, że sprawa nie jest – w jego ujęciu – tylko bieżącą polityką, ale dotyczy ustrojowych kwestii i pozycji drugiej osoby w państwie.

„To jest kwestia dotycząca niezwykle ważnych spraw ustrojowych, bo mówimy o przeszłości, o powiązaniach biznesowo-towarzyskich drugiej osoby w państwie” – zaznaczył Rafał Leśkiewicz.

Ten kontekst sprawił, że sobotnie obchody – z definicji ponadpartyjne – odbywały się już w atmosferze podgrzanej ostatnimi komentarzami.

Włodzimierz Czarzasty wybuczany podczas uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy AK

Kulminacja przyszła w momencie, gdy na miejscu pojawił się marszałek Sejmu. Kiedy został zapowiedziany, z tłumu dało się słyszeć buczenie. Reakcja części uczestników była wyraźna i słyszalna, przez co na chwilę to właśnie ona – a nie przemówienia i pamięć o żołnierzach AK – stała się najbardziej zauważalnym elementem wydarzenia.

W praktyce była to scena, która wybiła uroczystości z rytmu: obchody miały skupiać się na hołdzie dla Armii Krajowej, tymczasem dyskusję w sieci i komentarze widzów zaczęło napędzać pytanie o to, jak bardzo bieżąca polityka wchodzi dziś w przestrzeń państwowych ceremonii.