To koniec – klamka zapadła. Jest decyzja ws. wyborów prezydenckich
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Sąd Najwyższy pod presją. Setki protestów po wyborach prezydenckich. Czy możliwe jest unieważnienie głosowania?

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Wybory za nami, emocje wciąż żywe

Choć druga tura wyborów prezydenckich zakończyła się oficjalnym ogłoszeniem wyników przez PKW, emocje wyborcze wcale nie słabną. W ciągu kilku dni do Sądu Najwyższego wpłynęły już 434 protesty wyborcze – to rekordowa liczba, która pokazuje skalę społecznych wątpliwości co do przebiegu głosowania.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Czego dotyczą protesty?

W protestach wskazywane są najczęściej trzy główne typy nieprawidłowości: błędy w liczeniu głosów, problemy proceduralne oraz podejrzenia fałszerstw. Obywatele i komitety zgłaszają przypadki wydania zbyt wielu kart do głosowania, błędnie sporządzonych protokołów czy braku możliwości oddania głosu – szczególnie za granicą.

To nie tylko formalność. Jeśli skala naruszeń okaże się istotna dla wyniku, Sąd Najwyższy może unieważnić wybory w całości lub części i zarządzić ich powtórzenie – przypominają prawnicy zajmujący się prawem wyborczym.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Co musi zawierać protest wyborczy?

Aby protest został rozpatrzony, musi spełniać rygorystyczne wymagania: powinien być złożony na piśmie i zawierać konkretne zarzuty naruszenia prawa, ich opis oraz dowody – mogą to być zdjęcia, kopie protokołów lub zeznania świadków. Brak któregokolwiek z tych elementów oznacza odrzucenie protestu bez rozpatrzenia.

SN nakazał ponowne przeliczenie głosów

W odpowiedzi na liczne sygnały o rozbieżnościach, Sąd Najwyższy zdecydował o ponownym przeliczeniu głosów w 13 obwodowych komisjach, m.in. w Krakowie, Mińsku Mazowieckim i kilku podwarszawskich gminach. W tych przypadkach stwierdzono niezgodność liczby głosów z dokumentacją przekazaną do PKW.

Przeliczaniem zajmują się sądy rejonowe – mają na to dokładnie 7 dni. Ostateczny termin, w którym Sąd Najwyższy musi wydać decyzję w sprawie ważności wyborów, to 2 lipca.

Co dalej? Decyzja w rękach sędziów

PKW zwołała już nadzwyczajne posiedzenie, na którym przeanalizowano najczęściej powtarzające się błędy – od technicznych pomyłek, jak błędne sumowanie, po nieczytelne wpisy i braki formalne w dokumentach. Mimo to Komisja nie komentuje pojedynczych przypadków.

Premier Donald Tusk zapewnił, że rząd analizuje każdą zgłoszoną sprawę indywidualnie, jednocześnie ostrzegając, że „przedwczesne oskarżenia o fałszerstwa mogą podważać zaufanie do państwa i prawa”. Tusk zaznaczył również, że jeśli dojdzie do wykazania ewidentnych naruszeń, osoby za nie odpowiedzialne zostaną pociągnięte do odpowiedzialności.

Czy możliwe jest powtórzenie wyborów?

Zgodnie z Konstytucją i Kodeksem wyborczym, Sąd Najwyższy może unieważnić wybory, jeśli stwierdzi, że naruszenia mogły mieć istotny wpływ na wynik głosowania. Choć to sytuacja wyjątkowa i rzadka, nie można jej całkowicie wykluczyć. Obecnie trwa etap analizy protestów i zbierania materiałów dowodowych.

Do 2 lipca Polska dowie się, czy wybory prezydenckie 2025 roku zostaną uznane za ważne.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});