Marek Sawicki uważa, że Prawo i Sprawiedliwość nie jest już jednym ugrupowaniem, a Jarosław Kaczyński stracił pozycję lidera polskiej prawicy. Polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego przekonywał, że coraz większe znaczenie po tej stronie sceny politycznej ma prezydent Karol Nawrocki. Skomentował również słabnące poparcie dla rządu Donalda Tuska.
Sytuacja wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości stała się jednym z tematów niedzielnego wydania programu „Gość Wydarzeń”. Marek Sawicki odniósł się do coraz częściej opisywanych konfliktów pomiędzy politykami największego ugrupowania opozycyjnego.
Bezpośrednim powodem rozmowy był wpis Jarosława Kaczyńskiego opublikowany na platformie X. Prezes PiS zwrócił się do członków swojej partii i zaapelował o zakończenie publicznych sporów.
„Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody. Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce” – napisał Jarosław Kaczyński.
Zdaniem Marka Sawickiego sam apel prezesa może jednak nie wystarczyć do opanowania sytuacji w ugrupowaniu.
Marek Sawicki ogłosił rozpad PiS
Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego stwierdził wprost, że Prawo i Sprawiedliwość przestało być jednolitą formacją. Według niego proces rozpadu ugrupowania trwa już od kilku miesięcy.
„PiS już się rozpadł. Już nie ma jednego PiS-u” – powiedział Marek Sawicki.
Polityk ocenił, że wewnętrzne podziały są widoczne od trzech lub czterech miesięcy. Jego zdaniem znaczna część działaczy nie podporządkowuje się już poleceniom Jarosława Kaczyńskiego.
Sawicki poszedł jeszcze dalej i przekonywał, że prezes PiS nie jest obecnie najważniejszą postacią polskiej prawicy. W jego ocenie tę rolę przejął urzędujący prezydent.
„Dzisiaj liderem prawicy nie jest już Jarosław Kaczyński. Liderem prawicy stał się prezydent Karol Nawrocki” – ocenił poseł PSL.
Prowadzący program Marek Tejchman zapytał również, czy Polskie Stronnictwo Ludowe bierze pod uwagę współpracę z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Sawicki nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi. Zaznaczył jednak, że na polskiej scenie politycznej znajduje się wielu partnerów, z którymi warto prowadzić rozmowy.
Bogucki i Przydacz coraz ważniejsi na prawicy
Marek Sawicki zwrócił uwagę na aktywność najbliższych współpracowników Karola Nawrockiego. Wskazał przede wszystkim szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego oraz Marcina Przydacza.
Zdaniem polityka PSL obaj odgrywają coraz większą rolę nie tylko w otoczeniu prezydenta, lecz także w całej debacie prowadzonej po prawej stronie sceny politycznej.
„Niech pan zobaczy, jak bardzo aktywny jest szef kancelarii pana prezydenta, pan Bogucki, i jak bardzo aktywny jest pan Przydacz. Oni nadają ton całej kancelarii i dyskusji po prawej stronie sceny” – powiedział Sawicki.
Poseł został również zapytany o możliwość utworzenia szerszego porozumienia politycznego pod patronatem Karola Nawrockiego. Taki blok mógłby funkcjonować jako rozszerzona wersja dawnej Zjednoczonej Prawicy.
Sawicki ocenił, że przed najbliższymi wyborami jest jeszcze za wcześnie na powstanie podobnego projektu. Jego wypowiedź sugerowała jednak, że w dalszej przyszłości taki scenariusz nie musi być całkowicie wykluczony.
Sawicki krytycznie o rządzie Donalda Tuska
W programie poruszono również temat notowań rządu Donalda Tuska. Według przywołanego sondażu CBOS poparcie dla gabinetu spadło w lipcu do 29 procent. Przeciwnikami rządu miało być natomiast 48 procent badanych.
Marek Sawicki przyznał, że takie wyniki są dla niego niepokojące. Polityk zwrócił jednak uwagę przede wszystkim na problemy związane z komunikacją działań rządu.
„Mnie też to martwi, ale czasami mam wrażenie, że komunikacja rządu i informacja o tym, co się dzieje, co robi, jest daleko niewystarczająca” – ocenił.
Poseł przypomniał, że przez długi czas rząd nie miał swojego rzecznika. Funkcję tę objął później Adam Szłapka, jednak zdaniem Sawickiego nie zawsze otrzymuje on pełne informacje od premiera i poszczególnych ministrów.
„Teraz jest rzecznik, Adam Szłapka, ale często odnoszę wrażenie, że nie do końca ma pełny przekaz ze strony pana premiera i ministrów tego rządu, jak komunikować się ze społeczeństwem” – stwierdził polityk PSL.
Donald Tusk „nabrał manier brukselskich”
Marek Sawicki skomentował również sposób działania samego Donalda Tuska. W jego ocenie obecny premier nie wykazuje już tak dużej politycznej dynamiki jak w latach 2007–2014, gdy po raz pierwszy stał na czele rządu.
Sawicki zasugerował, że wieloletnia praca Donalda Tuska w instytucjach Unii Europejskiej wpłynęła na jego sposób prowadzenia polityki po powrocie do kraju.
„Z pewnością nie jest tak dynamiczny, jak był w latach 2007–2014. Donald Tusk po powrocie z Brukseli w mojej ocenie troszkę nabrał manier brukselskich” – powiedział.
Wypowiedź Marka Sawickiego pokazuje, że coraz więcej emocji budzi nie tylko przyszłość Prawa i Sprawiedliwości, lecz także sytuacja całej polskiej sceny politycznej. Poseł PSL z jednej strony mówi o osłabieniu pozycji Jarosława Kaczyńskiego, a z drugiej otwarcie wskazuje na problemy rządu Donalda Tuska.
