19-letnia matka przywiozła do szpitala w Sandomierzu swojego dziewięciomiesięcznego syna, który gorączkował i wymiotował. Podczas badania lekarze zauważyli na ciele chłopca niepokojące obrażenia. O sprawie natychmiast została powiadomiona policja. Zarzut znęcania się nad dzieckiem usłyszał jego 23-letni ojciec.
Do niepokojącego zdarzenia doszło w miniony czwartek w Sandomierzu. Do miejscowego szpitala zgłosiła się 19-letnia kobieta ze swoim dziewięciomiesięcznym synem. Powodem wizyty była wysoka temperatura oraz wymioty u dziecka.
Chłopiec trafił pod opiekę lekarzy z oddziału pediatrycznego. Podczas badania personel medyczny zauważył na jego ciele obrażenia, które mogły wskazywać, że niemowlę zostało wcześniej pobite.
Lekarz dyżurny zdecydował o zawiadomieniu funkcjonariuszy. W sprawie rozpoczęło się postępowanie prowadzone pod nadzorem prokuratury.
Lekarze zauważyli obrażenia na ciele chłopca
O okolicznościach ujawnienia sprawy mówiła na antenie Polsat News reporterka Monika Różyc. Jak przekazała, obrażenia dziecka zwróciły uwagę lekarzy podczas wykonywania niezbędnych badań.
„W trakcie badań lekarze z oddziału pediatrii zwrócili uwagę na to, że na ciele chłopca są obrażenia świadczące o tym, że ktoś mógł go pobić” – relacjonowała.
Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci rozpoczęli wyjaśnianie, w jakich okolicznościach niemowlę doznało obrażeń. Następnego dnia funkcjonariusze zatrzymali 23-letniego ojca chłopca.
Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie przeprowadzono z nim czynności procesowe. Śledczy przedstawili mu zarzuty związane z przemocą wobec dziecka.
Ojciec niemowlęcia usłyszał zarzuty
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz poinformował, że 23-latkowi zarzucono znęcanie się nad dziewięciomiesięcznym synem oraz spowodowanie u niego obrażeń.
„Mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad swoim dziewięciomiesięcznym synem i spowodowania u niego lekkich obrażeń ciała” – przekazał Daniel Prokopowicz.
Na obecnym etapie postępowania mężczyzna jest podejrzanym. O jego odpowiedzialności karnej może ostatecznie zdecydować sąd po przeprowadzeniu procesu i ocenie zgromadzonych dowodów.
Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie wobec 23-latka tymczasowego aresztowania. Sąd Rejonowy w Sandomierzu przychylił się do tego wniosku.
Jak poinformował podkomisarz Maciej Ślusarczyk, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach, ojciec niemowlęcia został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Zastosowanie tego środka zapobiegawczego nie oznacza przesądzenia o winie podejrzanego. Ma zabezpieczyć prawidłowy przebieg prowadzonego postępowania.
Śledczy sprawdzą sytuację rodzinną dziecka
Policjanci przesłuchali również 19-letnią matkę chłopca. Po zakończeniu czynności kobieta została zwolniona do domu. Z dotychczasowych informacji nie wynika, aby przedstawiono jej zarzuty.
Prokuratorzy zamierzają jednak dokładnie sprawdzić sytuację życiową rodziny. Śledztwo ma ustalić nie tylko, w jaki sposób powstały obrażenia dziecka, lecz także czy wcześniej w domu mogło dochodzić do innych aktów przemocy.
Śledczy nie ujawniają obecnie szczegółowych informacji dotyczących charakteru obrażeń niemowlęcia. Nie podano również, jaki jest aktualny stan zdrowia dziewięciomiesięcznego chłopca.
Postępowanie pozostaje w toku. Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Sandomierzu, która będzie analizowała dokumentację medyczną, zeznania świadków oraz pozostały zgromadzony materiał dowodowy.
