Sprawa możliwego tymczasowego aresztu dla Zbigniewa Ziobry znów wróciła na wokandę i – jak wynika z najnowszych informacji – na rozstrzygnięcie trzeba jeszcze poczekać. Po kolejnym posiedzeniu sądu w Warszawie nie zapadła decyzja o zastosowaniu aresztu. Powód jest proceduralny i dotyczy składu orzekającego.
Posiedzenie w sądzie i zwrot, którego można było się spodziewać
W Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa odbyło się posiedzenie dotyczące wniosku o tymczasowy areszt wobec byłego ministra sprawiedliwości. Zamiast decyzji w sprawie aresztu, sąd skupił się na kwestii formalnej zgłoszonej przez obronę.
Obrońcy Ziobry złożyli wniosek o wyłączenie sędzi, która dotychczas zajmowała się sprawą. Sąd miał przychylić się do tego wniosku, co automatycznie oznaczało konieczność zmiany osoby orzekającej i przerwę w procedowaniu.
Nowy termin: 5 lutego 2026
W efekcie posiedzenie dotyczące ewentualnego aresztu zostało odroczone. Nową datę wyznaczono na 5 lutego 2026 roku. Dopiero wtedy sąd ma wrócić do meritum i zdecydować, czy wniosek prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu jest zasadny.
O co chodzi we wniosku o areszt
Wniosek prokuratury jest powiązany z postępowaniem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości i zarzutami formułowanymi wobec Zbigniewa Ziobry. W takich sprawach prokuratura zazwyczaj argumentuje potrzebę aresztu m.in. ryzykiem utrudniania postępowania (matactwa) albo obawą ucieczki.
W tle jest także fakt, że Ziobro przebywa poza Polską i – według wcześniejszych doniesień – korzysta z ochrony międzynarodowej w innym kraju, co dodatkowo komplikuje cały wątek ewentualnego zatrzymania.
Co to oznacza teraz
Na dziś sytuacja jest prosta: nie ma rozstrzygnięcia w sprawie aresztu, a postępowanie zostało zatrzymane na etapie proceduralnym. Spór o bezstronność sędzi (podniesiony przez obronę) sprawił, że sąd najpierw musi uporządkować skład orzekający, dopiero potem będzie mógł zająć się samym wnioskiem prokuratury.
Dla opinii publicznej to kolejny sygnał, że ta sprawa będzie się ciągnęła, a każdy ruch – nawet formalny – ma dziś polityczne i medialne konsekwencje.
