Zbigniew Ziobro ostro po decyzji Waldemara Żurka. Chodzi o zawieszenie Tomasza Janeczka
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Decyzja prokuratora generalnego Waldemara Żurka o zawieszeniu Tomasza Janeczka wywołała polityczną burzę. Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ostro skrytykował działania obecnego kierownictwa prokuratury i stwierdził, że zawieszenie ma charakter polityczny oraz „pokazowy”.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Waldemar Żurek zawiesił Tomasza Janeczka

W piątek Waldemar Żurek poinformował o zawieszeniu zastępcy prokuratora generalnego ds. wojskowych Tomasza Janeczka na okres sześciu miesięcy.

Minister sprawiedliwości przekazał decyzję w mediach społecznościowych, podkreślając, że działania prokuratora miały naruszać standardy funkcjonowania prokuratury oraz bezpieczeństwo instytucji.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Podjąłem decyzję o zawieszeniu zastępcy prokuratora generalnego ds. wojskowych – prok. Tomasza Janeczka. To człowiek Ziobry, który udowodnił, że partyjne interesy i medialne ustawki stawia wyżej niż elementarne bezpieczeństwo państwa i powagę własnego urzędu” – napisał Waldemar Żurek na platformie X.

Zawieszenie ma obowiązywać do 21 listopada 2026 roku.

Zbigniew Ziobro odpowiada. „Tak wygląda polityczna czystka”

Na decyzję natychmiast zareagował Zbigniew Ziobro, który obecnie przebywa w USA. Były minister sprawiedliwości opublikował mocny wpis, w którym zarzucił obecnym władzom prokuratury działania motywowane politycznie.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

„Rozmawiał z dziennikarzami? Nie okazał należytej czci Żurkowi i Tuskowi? Nie zrozumiał, że Prokuratura Krajowa ma być dziś prywatnym folwarkiem tuskowych politruków? No to jest kara” – napisał Zbigniew Ziobro.

Były szef resortu sprawiedliwości stwierdził również, że Tomasz Janeczek został zawieszony „pokazowo, jak za komuny”.

„Nie za złamanie prawa, ale za niezależność. Za to, że nie chciał chronić władzy przed prawdą, kamerami i opinią publiczną. Tak wygląda ciąg dalszy politycznej czystki w prokuraturze” – dodał.

Sprawa dotyczy wydarzeń w Prokuraturze Krajowej

Jak poinformowała rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak, decyzja o zawieszeniu Tomasza Janeczka ma związek z wszczętym 20 maja postępowaniem wyjaśniającym.

Według ustaleń Prokuratury Generalnej prokurator miał dopuścić się „oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa” oraz uchybić godności urzędu.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 20 maja w Prokuraturze Krajowej. Tomasz Janeczek miał użyć własnej karty identyfikacyjnej, aby wprowadzić do strefy ochronnej osoby bez wymaganych przepustek.

Wśród nich mieli znaleźć się pracownicy Telewizji Republika, między innymi Michał Rachoń, Jarosław Olechowski, Adrian Stankowski, Miłosz Kłeczek i Janusz Życzkowski, a także posłowie Jan Mosiński, Krzysztof Lipiec oraz Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.

Kontrowersje wokół wypowiedzi Tomasza Janeczka

Dodatkowe kontrowersje wywołał wywiad udzielony przez Tomasza Janeczka pracownikowi Telewizji Republika na terenie Prokuratury Krajowej.

Prokurator stwierdził wówczas:

„Ze Zbigniewem Ziobro się nie udało, to trzeba się wziąć za żonę ministra i za stację Republika. (…) To mamy kolejny przykład, że w Polsce jest nawet więcej niż krypto dyktaturą, że w Polsce, dla mnie przynajmniej, jest dyktaturą”.

Prokuratura Generalna oceniła, że takie zachowanie może podważać zaufanie do bezstronności oraz obiektywizmu prokuratora.

W komunikacie podkreślono również, że prokuratorzy mają obowiązek zachowania powściągliwości w publicznych wypowiedziach dotyczących prowadzonych postępowań i działalności organów państwa.

Tomaszowi Janeczkowi przysługuje odwołanie

Według informacji przekazanych przez Prokuraturę Generalną Tomasz Janeczek odmówił przyjęcia dokumentu dotyczącego zawieszenia.

Jednocześnie podkreślono, że prokurator ma prawo odwołać się od decyzji do sądu dyscyplinarnego.

Sprawa już wywołała szeroką dyskusję polityczną i prawdopodobnie będzie jednym z najgłośniejszych tematów najbliższych dni.