Podczas jednego z ostatnich posiedzeń Sejmu doszło do sytuacji, która szybko obiegła kuluary i wywołała rozbawienie na sali plenarnej. W trakcie poważnej debaty pojawiły się odniesienia do walk w klatkach, a słowa polityków na moment zupełnie zmieniły ton dyskusji.
Donald Tusk o „klatce pełnej freaków”. Ostre słowa w trakcie debaty
W czasie debaty nad wnioskiem o wotum nieufności Donald Tusk uderzył w opozycję, używając nietypowej metafory. Premier zarzucił części posłów, że zamieniają parlament w widowisko przypominające freak fighty.
„Mamy nie tylko ja, mam to otwarte wrażenie, że chcielibyście zamienić Sejm w taką wielką klatkę. Wy przypominacie taką wielką klatkę pełną freaków bardzo agresywnych”
Te słowa stały się początkiem serii komentarzy, które szybko rozluźniły atmosferę na sali.
Szymon Hołownia dorzucił swoje. „Ten obraz będzie mnie prześladować”
Do wypowiedzi premiera odniósł się Szymon Hołownia, który podchwycił metaforę i nadał jej bardziej osobisty charakter. W swojej reakcji wskazał na konkretne skojarzenia, które – jak przyznał – trudno będzie mu wyrzucić z głowy.
„Ja się teraz chyba, nie tylko ja, nie będę mógł uwolnić od tego obrazu Czarnka z Mejzą w klatce i to mnie będzie prześladować”
Wypowiedź ta, odnosząca się do Przemysława Czarnka i Łukasza Mejzy, wywołała pierwsze wyraźne oznaki rozbawienia wśród posłów.
„Zdejmij marynarkę chłopie”. Riposta Tuska rozbawiła salę
Sytuacja szybko przerodziła się w jeszcze bardziej nieformalną wymianę zdań. Donald Tusk zwrócił się bezpośrednio do jednego z posłów opozycji:
„Zdejmij marynarkę chłopie, bo to dziwnie wygląda w klatce w tej marynarce”
Te słowa wywołały salwy śmiechu i brawa. Rozbawienia nie kryli także członkowie rządu, w tym Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Paulina Hennig-Kloska.
Na koniec głos ponownie zabrał Szymon Hołownia, który zwrócił się do młodzieży obecnej na galerii:
„Droga młodzieży zgromadzona na galerii, nie pamiętajcie o tym, o tych obrazach, bo to może wypaczyć całe wasze wychowanie”
Choć debata dotyczyła poważnych kwestii politycznych, ten fragment obrad pokazał, że nawet w takich momentach zdarzają się sytuacje, które na chwilę rozładowują napięcie.
