Koszmarny piątek. Nie żyje 4-osobowa rodzina, w tym noworodek. Wszystkie służby poderwane na równe nogi
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Tragiczne odkrycie w Skawinie pod Krakowem. W jednym z mieszkań przy ulicy Niepodległości znaleziono ciała czterech osób. Wśród ofiar jest dziecko. Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem prokuratora, a śledczy wyjaśniają dokładne okoliczności dramatu.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Ciała czterech osób w mieszkaniu w Skawinie

Do dramatycznych wydarzeń doszło w piątek 3 lipca 2026 roku w Skawinie, w województwie małopolskim. Służby zostały wezwane do mieszkania przy ulicy Niepodległości po godzinie 15. Zgłoszenie dotyczyło konieczności siłowego otwarcia drzwi do lokalu.

Na miejsce przyjechali strażacy oraz policjanci. Po wejściu do mieszkania dokonano makabrycznego odkrycia. W środku znajdowały się ciała czterech osób: dwóch kobiet, mężczyzny oraz dziecka.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Informację o interwencji potwierdził kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej. Jak przekazał, dalsze czynności w tej sprawie prowadzi już policja.

„Po godzinie 15.00 jednym z mieszkań przy ulicy Niepodległości w miejscowości Skawina niedaleko Krakowa znaleziono ciała czterech osób — dwóch kobiet, dziecka i mężczyzny” — powiedział kpt. Hubert Ciepły w rozmowie z Polsat News.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Na tym etapie oficjalne komunikaty służb są bardzo oszczędne. Potwierdzono liczbę ofiar i miejsce tragedii, ale nie przekazano jeszcze pełnych informacji dotyczących przyczyn śmierci ani dokładnego przebiegu zdarzenia.

Nieoficjalne ustalenia po tragedii

Według nieoficjalnych ustaleń mediów ofiary miały być ze sobą spokrewnione. W mieszkaniu miało zostać znalezione młode małżeństwo, ich dziecko oraz matka kobiety. Dziennikarz RMF MAXX Przemysław Błaszczyk przekazał, że wśród zmarłych miała być 8-dniowa dziewczynka.

Podobne informacje podał Onet. Według ustaleń tej redakcji ofiarami są 27-letnia kobieta, jej 8-dniowa córka, 35-letni partner kobiety oraz 59-letnia matka młodej kobiety, która miała przyjechać do rodziny, aby pomagać przy noworodku.

Onet podał również, że zgłoszenie na numer alarmowy miał przekazać zaniepokojony członek rodziny. Mężczyzna miał nie móc skontaktować się z córką i zięciem. Według relacji rzeczniczki małopolskiej policji Katarzyny Cisło, dzwoniący miał słyszeć dźwięk telefonu dochodzący z mieszkania, mimo że nikt nie otwierał drzwi.

Po wejściu służb do lokalu okazało się, że w środku znajdują się cztery ciała. Mieszkanie znajdowało się na drugim piętrze budynku przy ulicy Niepodległości.

Policja i prokuratura wyjaśniają sprawę

Na miejscu pracują policjanci pod nadzorem prokuratora. Śledczy będą ustalać, co dokładnie wydarzyło się w mieszkaniu przed przyjazdem służb i w jakich okolicznościach zginęły cztery osoby.

Według nieoficjalnych informacji Onetu na ciałach ofiar miały znajdować się obrażenia. Redakcja podała również, że drzwi mieszkania były zamknięte od środka. Śledczy mają badać scenariusz, według którego 35-letni mężczyzna mógł zabić pozostałe osoby, a następnie odebrać sobie życie. Na ten moment są to jednak ustalenia medialne, które wymagają oficjalnego potwierdzenia przez prokuraturę.

Służby nie przekazały jeszcze publicznie pełnego komunikatu, który pozwalałby jednoznacznie przesądzić o przyczynach tragedii. Kluczowe będą wyniki oględzin, sekcji zwłok oraz dalsze czynności procesowe.

Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością. Śmierć czterech osób, w tym zaledwie kilkudniowego dziecka, poruszyła mieszkańców Skawiny i okolic. Dopóki policja oraz prokuratura nie zakończą najważniejszych działań, najważniejsze pozostają potwierdzone informacje: po godzinie 15 służby weszły do mieszkania przy ulicy Niepodległości, gdzie ujawniono ciała dwóch kobiet, mężczyzny i dziecka.