Nagle podszedł do ołtarza w trakcie mszy i zaatakował księdza. Dramat w polskim mieście, zaroiło się od służb
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Niedzielna msza w niewielkiej miejscowości na Podkarpaciu przybrała nieoczekiwany obrót. 35-letni mężczyzna podszedł do ołtarza i uderzył odprawiającego nabożeństwo księdza. Na jego zachowanie natychmiast zareagowali parafianie, którzy obezwładnili go jeszcze przed przyjazdem policji. Kiedy funkcjonariusze zapytali o powód zajścia, usłyszeli wyjaśnienie, które rzuciło na całe zdarzenie zupełnie inne światło.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Do incydentu doszło w niedzielę, 11 października 2026 roku, w kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Czeluśnicy, niedaleko Jasła. W świątyni trwała poranna msza święta. Nic nie wskazywało na to, że nabożeństwo zostanie zakłócone przez jednego z uczestników. Według relacji świadków mężczyzna początkowo poruszał się po kościele, a następnie skierował się w stronę prezbiterium. Chwilę później konieczna była interwencja wiernych.

Niepokojące sceny podczas mszy w Czeluśnicy. 35-latek podszedł do księdza

Było krótko po godzinie 8:00, kiedy w kościele w Czeluśnicy rozegrały się wydarzenia, o których szybko zrobiło się głośno w regionie. Jeden z uczestników nabożeństwa zaczął zachowywać się w sposób odbiegający od przyjętego porządku liturgii.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Jak relacjonowała lokalnemu portalowi Jasło4u.pl kobieta obecna podczas mszy, mężczyzna wcześniej przystąpił do spowiedzi. Następnie chodził po świątyni, aż w pewnym momencie znalazł się w pobliżu ołtarza.

Według późniejszych doniesień 35-latek rzucił w kierunku ołtarza swoją kurtkę, po czym zbliżył się do duchownego sprawującego Eucharystię. Kiedy kapłan miał uniesione ręce, mężczyzna niespodziewanie uderzył go w jedną z nich. Cała sytuacja rozegrała się na oczach parafian. Nie wiadomo, czy zachowanie 35-latka było wcześniej zaplanowane, ani co skłoniło go do podejścia do duchownego w trakcie nabożeństwa.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Zdarzenie nie zakończyło się jednak obrażeniami księdza. Jak przekazał podkomisarz Daniel Lelko z Komendy Powiatowej Policji w Jaśle, duchowny nie ucierpiał i nie wymagał pomocy medycznej. Reakcja osób uczestniczących we mszy była natychmiastowa. Kilku mężczyzn ruszyło w stronę ołtarza, aby odciągnąć 35-latka od kapłana i zapobiec dalszemu rozwojowi sytuacji.

Parafianie obezwładnili mężczyznę. Na miejsce przyjechała policja

Wierni nie czekali na przyjazd służb. Kiedy zauważyli, że mężczyzna naruszył nietykalność duchownego, wspólnie go obezwładnili. Następnie wyprowadzili 35-latka z przestrzeni, w której odbywało się nabożeństwo. Według przekazanych informacji mężczyzna został umieszczony w zakrystii, gdzie pozostawał do czasu przyjazdu funkcjonariuszy. Dzięki interwencji parafian udało się opanować sytuację bez kolejnych incydentów.

Na miejsce wezwano policjantów, którzy rozpoczęli ustalanie przebiegu zdarzenia. Funkcjonariusze musieli przede wszystkim wyjaśnić, dlaczego 35-latek zakłócił nabożeństwo i zdecydował się na fizyczny kontakt z odprawiającym mszę księdzem. Sprawą zainteresowały się również lokalne media. Z informacji portalu Jasło.info wynika, że mężczyzna jest mieszkańcem gminy Tarnowiec. Podczas interwencji miał być wyraźnie pobudzony, a jego zachowanie wzbudzało obawy obecnych na miejscu osób.

Policja podjęła czynności sprawdzające. Według lokalnych doniesień funkcjonariusze analizują zdarzenie między innymi pod kątem przepisów dotyczących złośliwego przeszkadzania w wykonywaniu aktu religijnego oraz naruszenia nietykalności cielesnej. Ostateczna ocena prawna zdarzenia będzie zależała od ustaleń służb, w tym okoliczności i zamiarów mężczyzny.

Chciał tylko „przybić piątkę” księdzu? Nietypowe tłumaczenie 35-latka

Najbardziej zaskakujący okazał się jednak przebieg rozmowy mężczyzny z interweniującymi policjantami. Zapytany o powód swojego zachowania 35-latek miał przekonywać, że wcale nie zamierzał skrzywdzić duchownego. Z jego relacji wynikało, że zauważył księdza z uniesionymi rękami i uznał to za okazję do wykonania koleżeńskiego gestu. Mężczyzna tłumaczył, że chciał jedynie „przybić piątkę” z kapłanem.

To właśnie w ten sposób wyjaśniał uderzenie w rękę księdza podczas trwającego nabożeństwa. Jego słowa nie przesądzają jednak o rzeczywistych intencjach ani przyczynach zachowania. Ze względu na okoliczności zdarzenia i stan mężczyzny na miejsce skierowano również zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy zdecydowali o przewiezieniu go na dalszą konsultację.

– 35-latka zabrała załoga pogotowia ratunkowego na konsultację – przekazał podkomisarz Daniel Lelko, oficer prasowy jasielskiej policji.

Według informacji podawanych przez lokalne media konsultacja miała charakter psychiatryczny. Nie oznacza to jednak, że u 35-latka rozpoznano zaburzenia psychiczne lub że jego stan zdrowia stanowił przyczynę wydarzeń w kościele. Motywy działania mężczyzny pozostają niewyjaśnione. Nie przekazano również informacji o ewentualnych zarzutach. Wiadomo natomiast, że dzięki szybkiej reakcji parafian incydent nie doprowadził do obrażeń duchownego, a 35-latek trafił pod opiekę ratowników.