W śledztwie dotyczącym tragicznej śmierci Łukasza Litewki pojawiły się nowe ustalenia. Prokuratura otrzymała już opinię biegłych dotyczącą stanu technicznego samochodu prowadzonego przez 57-letniego kierowcę, który usłyszał zarzuty po wypadku. Jak wynika z informacji przekazanych przez śledczych, auto było sprawne.
Biegli sprawdzili samochód kierowcy
Do tragedii doszło 23 kwietnia. Według dotychczasowych ustaleń 57-letni mieszkaniec Sosnowca, kierujący Mitsubishi Colt, miał zjechać na przeciwległy pas ruchu i zderzyć się z jadącym rowerem Łukaszem Litewką. Poseł zmarł mimo prowadzonej reanimacji.
Teraz śledczy otrzymali ważną opinię dotyczącą pojazdu uczestniczącego w wypadku.
– Wynika z niej, że stan techniczny pojazdu nie był przyczyną wypadku – przekazał „Faktowi” prok. Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.
Prokuratura zaznacza jednocześnie, że ze względu na dobro śledztwa nie ujawnia szczegółowych wyników ekspertyzy.
Sąd uchylił wcześniejsze środki wobec kierowcy
Kilka dni wcześniej Sąd Okręgowy zdecydował, że podejrzany 57-latek pozostanie na wolności. Uchylono także wcześniejsze środki zapobiegawcze:
- dozór policji,
- zakaz opuszczania kraju,
- poręczenie majątkowe.
Sprawa była rozpatrywana po zażaleniu prokuratury na wcześniejszą decyzję sądu pierwszej instancji. Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zdecydował wcześniej o zastosowaniu aresztu, ale jednocześnie dopuścił możliwość opuszczenia go po wpłaceniu 40 tys. zł poręczenia majątkowego. Kwotę wpłacili bliscy podejrzanego.
– Sąd wskazał, że obecnie nie występują szczególne przesłanki uzasadniające zastosowanie tymczasowego aresztowania – mówił wcześniej prok. Bartosz Kilian.
Śledczy podkreślają jednak, że nadal ostrożnie podchodzą do całego materiału dowodowego oraz przebiegu postępowania.
Kierowca przyznał się do zarzutu
57-letni kierowca usłyszał zarzut spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Za taki czyn grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.
Podejrzany przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu. W swoich wyjaśnieniach mówił między innymi o:
- utracie przytomności,
- chwilowym rozkojarzeniu,
- niepamięci dotyczącej przebiegu zdarzenia.
Prokuratura zaznaczyła jednak, że część tych wyjaśnień budzi wątpliwości i może stanowić element przyjętej linii obrony.
Śledztwo nadal trwa
Śledczy nadal analizują wszystkie okoliczności tragedii. Kluczowe znaczenie mogą mieć jeszcze:
- opinie kolejnych biegłych,
- analiza obrażeń,
- rekonstrukcja przebiegu wypadku,
- zabezpieczone ślady z miejsca zdarzenia.
Śmierć Łukasza Litewki wywołała ogromne poruszenie w całym kraju. Polityka żegnali nie tylko współpracownicy i przedstawiciele sceny politycznej, ale również tysiące mieszkańców Sosnowca, z którym był silnie związany.
