Nowe informacje ws. stanu sprawcy strzelaniny w Krakowie. Prokuratura przekazała wieści ze szpitala
Screenshot
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Śledczy prowadzą intensywne działania po tragedii, do której doszło w sobotę. Zabezpieczają nagrania, przesłuchują świadków i analizują kolejne materiały mogące pomóc w odtworzeniu przebiegu wydarzeń. Nadal nie mogą jednak wykonać jednej z najważniejszych czynności. Powodem jest stan zdrowia 24-letniego mężczyzny, który został postrzelony podczas policyjnej interwencji. Prokuratura przekazała, że najbliższa decyzja dotycząca podejrzewanego zapadnie w poniedziałek, 9 listopada. Wszystko zależy od tego, czy mężczyzna przeżyje.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Stan 24-latka jest krytyczny. Prokuratura czeka na informacje ze szpitala

Mężczyzna odpowiedzialny za sobotnią strzelaninę na Rynku Głównym w Krakowie nadal przebywa w szpitalu. Podczas zatrzymania został postrzelony przez funkcjonariuszy policji, a odniesione obrażenia wymagały natychmiastowej pomocy medycznej.

W nocy z soboty na niedzielę przeszedł kilka operacji. Pomimo wysiłków lekarzy jego stan pozostaje krytyczny.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Informację potwierdził prokurator Eryk Stasielak, naczelnik krakowskiego wydziału Prokuratury Krajowej.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową przekazał, że dalsze decyzje procesowe będą uzależnione od stanu zdrowia 24-latka.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Na obecnym etapie nie ma możliwości przeprowadzenia przesłuchania ani przedstawienia mu zarzutów.

Prokuratorzy pozostają w kontakcie ze służbami i oczekują na ocenę lekarzy.

W poniedziałek, 9 listopada, mają zdecydować o ewentualnych dalszych czynnościach z udziałem mężczyzny, o ile przeżyje.

Nie oznacza to jednak, że przesłuchanie odbędzie się właśnie tego dnia. Jeśli stan pacjenta nadal będzie uniemożliwiał kontakt, czynności zostaną odłożone.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Tomasz Waszczuk wyjaśnił wcześniej, że mężczyzna przez cały czas pozostaje pod nadzorem funkcjonariuszy.

Wskazał również, że formalne czynności procesowe nie mogły zostać dotąd przeprowadzone ze względu na hospitalizację.

Tymczasem śledczy starają się ustalić, co wydarzyło się przed sobotnim atakiem i dlaczego 24-latek zdecydował się otworzyć ogień do ludzi.

Prokuratura bada śmierć dziewięciu osób. Sprawa obejmuje dwa miasta

Do strzelaniny doszło 7 listopada, około godziny 15. Uzbrojony mężczyzna wjechał samochodem na krakowski Rynek Główny, a następnie zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów.

W centrum miasta rozpoczęła się ucieczka mieszkańców i turystów. Na miejscu pojawiły się liczne patrole policji oraz zespoły ratownictwa medycznego.

Napastnik został powstrzymany w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Podczas wymiany ognia rannych zostało dwóch funkcjonariuszy.

W samym Krakowie zginęło sześć osób, a obrażenia odniosło 16, wliczając sprawcę.

Na tym jednak ustalenia dotyczące tragedii się nie zakończyły.

W mieszkaniu 24-latka w Ostrowcu Świętokrzyskim funkcjonariusze odnaleźli ciała trzech osób. Ustalono, że byli to jego rodzice oraz 21-letnia siostra.

Śledczy badają okoliczności ich śmierci i ewentualny udział mężczyzny w tych zabójstwach.

Prokuratura Krajowa objęła jednym postępowaniem wydarzenia w Krakowie i Ostrowcu Świętokrzyskim. Łącznie chodzi o śmierć dziewięciu osób.

W ramach śledztwa przyjęto kwalifikację dotyczącą czynu o charakterze terrorystycznym.

Nie oznacza to jeszcze, że ustalono ostateczny motyw działania napastnika.

Prokuratorzy zamierzają przeanalizować między innymi jego kontakty, aktywność internetową oraz sposób zdobycia uzbrojenia.

Sprawdzane będą także okoliczności wydania pozwolenia na broń, które według wstępnych ustaleń posiadał 24-latek.

Najbliższe dni będą ważne dla śledztwa. Śledczy zaplanowali kolejne czynności

Stan zdrowia napastnika nie jest jedyną kwestią, która będzie rozstrzygana w najbliższych dniach.

Na poniedziałek zaplanowano również rozpoczęcie sekcji zwłok dziewięciu osób.

Badania obejmą zarówno ofiary strzelaniny na Rynku Głównym, jak i członków rodziny 24-latka znalezionych w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Wyniki sekcji mogą pomóc ustalić dokładne przyczyny zgonów, charakter obrażeń oraz kolejność wydarzeń.

Szczególnie ważne będzie wyjaśnienie, kiedy doszło do śmierci trzech osób w mieszkaniu napastnika.

Równocześnie trwa analiza materiałów zabezpieczonych w Krakowie.

Śledczy sprawdzają nagrania monitoringu obejmujące Rynek Główny oraz ulice, którymi poruszał się samochód sprawcy.

Przedmiotem postępowania jest także przebieg policyjnej interwencji.

W rozmowie z Polsat News szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki podkreślił, że służby zareagowały bardzo szybko. Docenił działania policjantów, strażaków, ratowników medycznych i innych osób uczestniczących w akcji.

Przedstawiciel BBN zaznaczył również, że śledczy rozpatrują różne możliwości dotyczące motywu ataku, w tym ewentualne podłoże ideologiczne lub polityczne.

Na obecnym etapie nie przedstawiono jednak dowodów, które pozwalałyby jednoznacznie wyjaśnić, dlaczego 24-latek dopuścił się strzelaniny.

Prokuratura nie przesądza również, kiedy będzie mogła przeprowadzić czynności z jego udziałem.

Mężczyzna pozostaje w stanie krytycznym, a decyzje dotyczące ewentualnego przesłuchania zależą od lekarzy.

Najbliższe informacje ze szpitala będą więc miały znaczenie nie tylko dla oceny jego stanu zdrowia, lecz również dla dalszego przebiegu postępowania.