Ledwo Korwin-Piotrowska zastąpiła Święczkowskiego w TK, a tu takie wieści. Pojawił się pilny komunikat
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W piątek około godz. 18 na stronie Trybunału Konstytucyjnego pojawiła się informacja o miesięcznej przerwie w czynnościach służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Według informacji przekazanych PAP przez Macieja Taborowskiego, Magdalenę Bentkowską i Macieja Berka zarządzenia wydała Anna Korwin-Piotrowska. Została ona przedstawiona jako osoba kierująca Trybunałem ze względu na najdłuższy staż sędziowski.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Korwin-Piotrowska potwierdziła później w TVP Info, że tego dnia zaczęła wykonywać obowiązki związane z kierowaniem TK.

To stanowisko jest jednak kwestionowane przez Bogdana Święczkowskiego oraz otoczenie prezydenta. Spór dotyczy między innymi statusu osób wybranych przez Sejm do Trybunału, od których Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania w Pałacu Prezydenckim.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Korwin-Piotrowska należy do tej grupy. Została wybrana przez Sejm, a ślubowanie złożyła w Sejmie, używając formuły, że robi to „wobec prezydenta”. Karol Nawrocki nie uznaje takiego sposobu za skuteczne dopełnienie procedury.

Dlatego samo określenie jej jako osoby kierującej Trybunałem stało się kolejnym punktem konfliktu.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Właśnie wtedy przed TK pojawili się również policjanci.

Policja przed TK. Korwin-Piotrowska nie zgodziła się na wjazd

Komenda Stołeczna Policji wyjaśniła, że funkcjonariusze znaleźli się w rejonie Trybunału po otrzymaniu informacji o możliwym zagrożeniu.

Do Komendy Głównej Policji trafiła korespondencja Prokuratora Generalnego dotycząca bezpieczeństwa wokół budynku. Osobne pismo przesłała Anna Korwin-Piotrowska.

Informowała w nim, że podczas planowanych czynności może pojawić się zagrożenie dla życia i zdrowia sędziów oraz pracowników TK, a także ryzyko zakłócenia porządku.

Policja została więc skierowana na miejsce, aby zabezpieczyć teren.

Ważne jest jednak jedno doprecyzowanie. Funkcjonariusze nie weszli wtedy do budynku Trybunału. Policja mówiła o działaniach na terenie przyległym do siedziby TK.

Korwin-Piotrowska przekazała również PAP, że nie zgadza się na wjazd kogokolwiek na teren Trybunału.

„Z obawy o życie i zdrowie osób w TK i wokół niego nie wyrażam zgody na wjazd kogokolwiek na teren TK; z Prezydentem RP możemy spotkać się w Pałacu Prezydenckim” – oświadczyła.

Nie oznaczało to więc odmowy jakiejkolwiek rozmowy z Karolem Nawrockim. Korwin-Piotrowska proponowała spotkanie, ale poza terenem Trybunału.

Prezydent wybrał jednak inną drogę.

Po powrocie do Warszawy spotkał się ze Zbigniewem Kapińskim, a następnie udał się do siedziby TK. Kilka godzin później właśnie tam doszło do przepychanki przy wejściu, której nagrania obiegły internet.

Wydarzenia rozpoczęte w piątek po południu nie zakończyły się więc wraz z powrotem Nawrockiego do kraju. Noc z 30 na 31 października przyniosła kolejną odsłonę sporu o to, kto ma prawo kierować Trybunałem i kto może podejmować decyzje w jego imieniu.