Waldemar Żurek bardzo ostro ocenił nocną wizytę Karola Nawrockiego w Trybunale Konstytucyjnym. Minister sprawiedliwości przyznał, że po obejrzeniu nagrań z wejścia prezydenta liczy na reakcję prokuratury. Odniósł się także do przeszłości Nawrockiego i informacji o jego udziale w ustawkach. Jednocześnie Żurek poparł decyzje podjęte przez część sędziów TK i przekonywał, że Trybunał powinien jak najszybciej wrócić do normalnej pracy.
- Przeczytaj też: Nawrocki przyjechał pod TK i się zaczęło. Nagle rozegrały się szokujące sceny, Berek opublikował nagranie
- Zobacz także: Ledwo Korwin-Piotrowska zastąpiła Święczkowskiego w TK, a tu takie wieści. Pojawił się pilny komunikat
Żurek chce reakcji prokuratury po wydarzeniach w TK
Minister sprawiedliwości komentował wydarzenia z nocy z 30 na 31 października na antenie TVN24.
Kilka godzin wcześniej Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy. Następnie pojechał do siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Przy wejściu doszło do przepychanki z osobami stojącymi w drzwiach. Nagrania z tego momentu szybko trafiły do internetu.
To właśnie do tych filmów odniósł się Waldemar Żurek.
Minister powiedział, że zachowanie prezydenta mocno go zaniepokoiło. Jego zdaniem sprawa nie powinna zakończyć się wyłącznie na politycznych komentarzach.
„Mam nadzieję, że prokuratura podejmie tutaj działania” – powiedział.
Żurek ocenił zachowanie Nawrockiego jako niedopuszczalne i zwrócił uwagę, że prezydent korzysta z immunitetu. Mówił także o „wdzieraniu się” i „atakowaniu sędziów”. To jednak ocena ministra sprawiedliwości, a nie ustalenie prokuratury czy sądu.
Samo nagranie pokazuje, że przy wejściu doszło do fizycznego kontaktu i przepychania się. Obie strony przedstawiają jednak inny opis wydarzeń.
Maciej Berek twierdzi, że Nawrocki wszedł w grupę stojących przed nim osób. Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta utrzymują natomiast, że próbowano blokować głowie państwa wejście do budynku.
Nie ma obecnie rozstrzygnięcia, które przesądzałoby odpowiedzialność którejkolwiek ze stron.
Minister wspomniał o dawnych ustawkach Nawrockiego
Waldemar Żurek poszedł w swojej ocenie jeszcze dalej.
Nawiązał do informacji dotyczących przeszłości Karola Nawrockiego i jego udziału w bójkach kibicowskich.
„Mam wrażenie, że tutaj wychodzi z prezydenta jego dawna natura” – stwierdził.
Następnie przypomniał o medialnych informacjach na temat ustawek i powiedział, że po obejrzeniu nocnych nagrań ponownie „musiał się wstydzić” za głowę państwa.
Także w tym przypadku były to słowa i osobista ocena Żurka. Minister nie przedstawił informacji, że prokuratura rozpoczęła już postępowanie dotyczące zachowania Nawrockiego w TK.
Wyraził jedynie nadzieję, że śledczy znajdą podstawy do prawnej oceny sytuacji.
Nawrocki po nocnej wizycie przedstawił natomiast zupełnie inną ocenę wydarzeń. W oficjalnym oświadczeniu mówił o „naruszeniu porządku konstytucyjnego” i „siłowym przejęciu konstytucyjnego organu państwa”. Zapowiedział także pilne konsultacje z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych.
Spór dotyczy zmian, które rozpoczęły się jeszcze w piątek wieczorem.
Na stronie TK pojawiła się wtedy informacja o zarządzeniu miesięcznej przerwy w czynnościach służbowych Bogdana Święczkowskiego oraz Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska została przedstawiona przez grupę sędziów jako osoba kierująca Trybunałem ze względu na najdłuższy staż sędziowski. Legalność tych działań jest jednak kwestionowana przez Święczkowskiego i otoczenie prezydenta.
Żurek chce, żeby Trybunał zaczął normalnie pracować
Minister sprawiedliwości odniósł się również do decyzji podjętych przez część sędziów TK.
Powiedział, że zapoznał się z przygotowanymi przez nich rozwiązaniami i uważa je za przekonujące. Jego zdaniem należało doprowadzić do sytuacji, w której sędziowie będą mogli wejść do budynku i rozpocząć pracę.
Żurek liczy teraz na zwołanie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Według niego powinno ono zająć się przede wszystkim budżetem TK, a być może również sprawami immunitetowymi.
Minister zwrócił uwagę, że budżet Trybunału jest obecnie, jak to określił, „wyzerowany”. Przekonywał, że problem dotyczy nie tylko samych sędziów, ale również pracowników instytucji i osób czekających na rozstrzygnięcie swoich spraw.
Wspomniał także o piętnastoosobowym składzie Trybunału. Jedną z osób określił mianem „sędziego dublera”. Zdaniem Żurka istnieją orzeczenia i argumenty prawne przemawiające za tym, że osoba ta nie powinna brać udziału ani w wydawaniu orzeczeń, ani w pracach Zgromadzenia Ogólnego. Jest to jednak stanowisko ministra w trwającym sporze prawnym.
Żurek przekonywał ponadto, że w TK pozostaje wiele nierozpoznanych spraw.
Jego zdaniem obecna sytuacja nie może trwać, ponieważ jedna z najważniejszych instytucji państwa w praktyce nie wykonuje wszystkich swoich zadań.
„To jest sytuacja bardzo niepokojąca, że tak ważny organ po prostu nie pracuje” – podsumował.
Minister zapowiedział, że liczy na dalsze działania prowadzone metodami prawnymi. Jednocześnie zasugerował, że część polityków będzie próbowała blokować zmiany w Trybunale.
Po nocnych wydarzeniach spór o TK dotyczy już nie tylko statusu sędziów i kierownictwa instytucji. Doszedł do niego również konflikt wokół zachowania prezydenta i pytanie, czy materiał z wejścia Karola Nawrockiego stanie się przedmiotem działań prokuratury.
