Karol Nawrocki zdecydował się przedstawić swoje stanowisko w sprawie wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym również odbiorcom zagranicznym. W sobotę na oficjalnej stronie prezydenta pojawiła się anglojęzyczna wersja jego oświadczenia. Nie zawiera nowych decyzji. Powtarza jednak mocne zarzuty dotyczące sytuacji w TK, wezwanie do przywrócenia porządku prawnego oraz informację o pilnych rozmowach z przedstawicielami partii parlamentarnych.
- Zobacz też: Ledwo Korwin-Piotrowska zastąpiła Święczkowskiego w TK, a tu takie wieści. Pojawił się pilny komunikat
- Przeczytaj także: Berek nagle przerwał milczenie i ujawnił, co Nawrocki zrobił w TK. Czegoś takiego nikt się nie spodziewał
Oświadczenie Nawrockiego opublikowano również po angielsku
Polska wersja komunikatu pojawiła się po wydarzeniach z nocy z 30 na 31 października. Kilka godzin później Kancelaria Prezydenta udostępniła jego oficjalne tłumaczenie na język angielski.
Treść obu dokumentów jest taka sama.
Karol Nawrocki przekonuje w nich, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa. To stanowisko prezydenta w trwającym sporze o kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym.
Prezydent poinformował również o rozmowie z Pierwszym Prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim. Według Nawrockiego Kapiński także nie uznaje za legalne działań osób, które przejęły część obowiązków związanych z kierowaniem TK.
W komunikacie znalazło się także żądanie opuszczenia terenu Trybunału przez służby, które prezydent określił jako „siły przymusu” skierowane przez rząd.
Policja przedstawia swoją obecność inaczej. Komenda Stołeczna Policji podkreśla, że funkcjonariusze nie weszli do siedziby TK. Zabezpieczali teren na zewnątrz po otrzymaniu informacji o możliwym zagrożeniu dla sędziów i pracowników.
Nocą Nawrocki pojawił się w Trybunale
Anglojęzyczny komunikat pojawił się po wyjątkowo burzliwej nocy.
W piątek Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła miesięczną przerwę w wykonywaniu czynności przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Została przy tym przedstawiona przez grupę sędziów jako osoba kierująca Trybunałem.
Święczkowski oraz otoczenie prezydenta nie uznają tych działań. Konflikt dotyczy również statusu osób wybranych do TK przez obecny Sejm.
Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy. Następnie razem ze Zbigniewem Kapińskim udał się do siedziby Trybunału.
W budynku doszło do ostrej wymiany zdań. Prezydent powiedział części obecnych tam osób, że nie uznaje ich za sędziów TK i uważa ich działania za nielegalne przejęcie budynku.
Zbigniew Bogucki mówił natomiast o próbie „zamachu stanu”. Była to jego polityczna i prawna ocena sytuacji, a nie stwierdzenie popełnienia takiego przestępstwa przez sąd lub prokuraturę.
Przed Trybunałem przez całą noc pozostawali demonstranci. Policja zabezpieczała teren, a w pewnym momencie trzy osoby przeskoczyły przez ogrodzenie. Funkcjonariusze je zatrzymali. Policja informowała również o rzucaniu w mundurowych niebezpiecznymi przedmiotami.
Prezydent zwołał pilne konsultacje
W oświadczeniu Nawrocki poinformował również, że umożliwił wejście do budynku Bartłomiejowi Sochańskiemu, którego określa jako legalnie urzędującego wiceprezesa Trybunału.
Najważniejszą decyzją było jednak zwołanie pilnych konsultacji z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych.
Według prezydenta rozmowy mają służyć uspokojeniu sytuacji politycznej i przywróceniu porządku konstytucyjnego.
Treść oświadczenia przed budynkiem TK odczytał również Paweł Szefernaker.
Na końcu Nawrocki podziękował osobom zgromadzonym przed Trybunałem, które, według niego, występowały w obronie Konstytucji.
Publikacja komunikatu po angielsku nie oznacza więc kolejnej decyzji prezydenta. Jest przekazaniem tego samego stanowiska także zagranicznym mediom, dyplomatom i odbiorcom śledzącym sytuację w Polsce spoza kraju.
Spór wokół Trybunału jest już szeroko opisywany poza Polską. Reuters informuje o konflikcie między prezydentem i rządem dotyczącym obsady i kontroli nad TK oraz o powrocie Nawrockiego z zagranicznej podróży po zaostrzeniu sytuacji.
