Cejrowski spotkał na ulicy Wałęsę. Padła szybka wymiana zdań. Miło nie było! [WIDEO]
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Wojciech Cejrowski to znany podróżnik, który jeszcze do niedawna występował na antenie TVP, gdzie prosto ze słonecznej Arizony komentował w swoim stylu bieżące wydarzenia na międzynarodowej scenie politycznej.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Cejrowski często przyjeżdża do Polski. Promuje tu między innymi swoje książki, herbatę i inne produkty. Przy okazji jednej z promocji w Gdańsku spotkał byłego prezydenta, Lecha Wałęsę.

Cejrowski często jest proszony o wspólne zdjęcie. Wówczas podróżnik wzamian prosi o “jedną zdrowaśke”. W przypadku tego spotkania tego typu prośbą raczej na pewno nie padła.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Obaj mężczyźni od samego początku wymienili się wymianą zdań na temat przeszłości Wałęsy, który starał się przekonać podróżnika, że nie ma nic wspólnego z Aleksandrem Kwaśniewskim. Popularny podróżnik był w tej kwestii zupełnie odmiennego zdania.

– Stoję na Jarmarku Dominikańskim i podpisuję ludziom książki. Nagle podchodzi grupa ślepców, machają białymi laskami, podchodzą do mnie, chcą sobie zrobić zdjęcie za „Ojcze Nasz”. Ja w pewnym momencie nie wytrzymuję ze śmiechu, szturcham łokciem tego najbliższego i mówię mu: niech się pan nie obrazi, ale po co panu zdjęcie, skoro pan jest ślepy? A on mówi na pamiątkę – relacjonuje Cejrowski.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W dalszej części nagrania podróżnik opowiada, jak doszło do spotkania z byłym prezydentem. – Ślepcy odeszli, ja patrzę, a tu nagle idzie na mnie inny facet, tylko tym razem macha kijem narciarskim, a nie laską. Dopiero po głosie poznałem, że to Wałęsa. I on woła z daleka: „Proszę Pana, Pan nie ma racji, że ja popieram Kwaśniewskiego, jak ja bym mógł, to ja bym go zamordował. Na to, ja odpowiadam: ale proszę Pana, Pan go zapraszał do domu na imieniny – powiedział Cejrowski.