Głodzone, bite i gwałcone umierały przykute do łóżek… Koszmar tzw. “dzieci z dekretu”! Prawda wyszła po latach… [FOTO 18+]
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Dzieci z dekretu. Wprowadzone w Rumunii w 1967 roku prawo zakazywało całkowitego stosowania antykoncepcji. Aborcję można było wykonywać tylko i wyłącznie w kilku przypadkach. To spowodowało falę urodzeń, ale i… porzuceń dzieci. Sierocińce były przepełnione, a warunki jakie w nich panowały były przerażające. Dzieci były bite i gwałcone.

Umierały przykute do łóżek. Do dziś te “domy dziecka” nazywane są “ubojnią dusz”.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Restrykcyjne prawo – Dzieci z Dekretu

Ciążę można było usunąć tylko z ważnych powodów medycznych lub wtedy gdy do zapłodnienia doszło w wyniku gwałtu lub kazirodztwa.

Z zabiegu mogły korzystać także kobiety, które urodziły co najmniej czworo dzieci oraz skończyły 45 lat. Mało tego, każda Rumunka musiała obowiązkowo raz w miesiącu odwiedzać gabinety ginekologiczne, aby poddać się kontroli.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Lekarz sprawdzał wtedy czy nie poddała się aborcji. Na mniej dzietne rodziny nakładano natomiast wysokie podatki. Bezpośrednią konsekwencją dekretu był ogromny wzrost urodzin dzieci, stąd nazwa dzieci z dekretu.

W latach 1966 i 1967 liczba urodzeń w Rumunii zwiększyła się prawie o 100 proc.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});
Dzieci z dekretu – dzieci “gorsze”

Gdy rodziców nie było stać na utrzymanie kolejnego dziecka, państwo zachęcało aby oddawać je pod “opiekę rządu”.

Wtedy gdy dziecko podrastało pod czujnym okiem władz do wieku, w którym mogło już samodzielnie pracować – wracało do rodziców.

Jednak często zdarzało się tak, że dzieci nie przeżywały pobytu w sierocińcu.

Autorzy międzynarodowego projektu badawczego Bucharest Early Intervention Project ujawnili szokujące fakty.

Noworodki kategoryzowano pod względem ewentualnych defektów. Zdrowe trafiały do domów dziecka, gdzie panowały w miarę dobre warunki, chodziły do szkoły i były otoczone opieką.


Zdjęcia satelitarne ujawniły skrywany sekret. Chiny mocno się tego wypierają!


Drugą grupę stanowiły dzieci…

>>>CZYTAJ DALEJ i ZOBACZ ZDJĘCIA<<<