Mało kto o tym wie, lecz niestety Google nagrywa niektóre fragmenty naszych rozmów i przechowuje je w postaci plików dźwiękowych. Można je odsłuchać i sprawdzić, lecz o tym w dalszej części.
Jeden z dziennikarzy trafił przypadkiem dotarł do zbiorów plików dźwiękowych, które zgromadziło Google z urządzeń, z których korzystał. Okazało się, że znajdują się tam zapisane niemalże wszystkie komendy głosowe, które dziennikarz mógł wypowiedzieć. Najbardziej szokuje jednak fakt, że znajdowały się tam również rozmowy z… jego kolegą.
Aby odsłuchać swoje pliki, trzeba wejść na stronę history.google.com i wybrać zakładkę Voice & Audio. Pliki można usunąć, natomiast w ustawieniach konta, opcję nagrywania da się bez zbędnego trudu wyłączyć.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Jeszcze trwały echa telekonferencji z udziałem Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego, a w Warszawie znów zaiskrzyło między Pałacem...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Rabczewska do tej pory deklarowała, że na dziecko zdecyduje się jedynie z odpowiednim partnerem, nie był nim na...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Władysław „Wojtek” Stankiewicz, jedna z gwiazd ostatniej edycji hitowego programu TVP pod tytułem Sanatorium Miłości opowiada o życiu...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Prezydent Rosji może być zaskoczony doniesieniami niemieckich mediów. Odnaleziony dokument był wystawiony dla majora Władimira Putina. (adsbygoogle =...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Koronawirus w Polsce, 6 czerwca: Ministerstwo Zdrowia podało, nowe dane, ilość zakażeń i zgonów. Nadal najgorsza sytuacja panuje...