Mało kto o tym wie, lecz niestety Google nagrywa niektóre fragmenty naszych rozmów i przechowuje je w postaci plików dźwiękowych. Można je odsłuchać i sprawdzić, lecz o tym w dalszej części.
Jeden z dziennikarzy trafił przypadkiem dotarł do zbiorów plików dźwiękowych, które zgromadziło Google z urządzeń, z których korzystał. Okazało się, że znajdują się tam zapisane niemalże wszystkie komendy głosowe, które dziennikarz mógł wypowiedzieć. Najbardziej szokuje jednak fakt, że znajdowały się tam również rozmowy z… jego kolegą.
Aby odsłuchać swoje pliki, trzeba wejść na stronę history.google.com i wybrać zakładkę Voice & Audio. Pliki można usunąć, natomiast w ustawieniach konta, opcję nagrywania da się bez zbędnego trudu wyłączyć.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Korea Północna: Pojawiły się doniesienia o tym, że Kim Dzong Un nie żyje, jego śmierć jednak pozostaje zagadką,...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Choć emocje po wyborach prezydenckich jeszcze nie opadły, syn Karola Nawrockiego już teraz przykuwa uwagę opinii publicznej. Daniel...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Stacja TVN nie cieszy się zbyt dobrą opinią w polskim społeczeństwie. Powodem tej tendencji są liczne manipulację stacji...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); W polityce zagranicznej wyborcy rzadko mówią jednym głosem. Tym razem jest inaczej. Z najnowszego sondażu wynika, że zdecydowana...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Zaraz po wybuchu wojny zaczęło brakować jedzenia i wody. Głód wraz z pragnieniem zabijają wolniej niż kule czy...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Wydawało się, że po narodzinach syna Daniel Martyniuk wreszcie się ustatkował. Przez kilka miesięcy sprawiał wrażenie spokojniejszego, unikał...