Mało kto o tym wie, lecz niestety Google nagrywa niektóre fragmenty naszych rozmów i przechowuje je w postaci plików dźwiękowych. Można je odsłuchać i sprawdzić, lecz o tym w dalszej części.
Jeden z dziennikarzy trafił przypadkiem dotarł do zbiorów plików dźwiękowych, które zgromadziło Google z urządzeń, z których korzystał. Okazało się, że znajdują się tam zapisane niemalże wszystkie komendy głosowe, które dziennikarz mógł wypowiedzieć. Najbardziej szokuje jednak fakt, że znajdowały się tam również rozmowy z… jego kolegą.
Aby odsłuchać swoje pliki, trzeba wejść na stronę history.google.com i wybrać zakładkę Voice & Audio. Pliki można usunąć, natomiast w ustawieniach konta, opcję nagrywania da się bez zbędnego trudu wyłączyć.
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Mamy to! Kolejny koncern samochodowy dał pożywkę trollom internetowym, którzy nie posiadają poczucia humoru, wyobraźni i luzu, ale...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Nie żyje Jan Turnau, jeden z najbardziej rozpoznawalnych głosów w polskim dziennikarstwie religijnym. Przez całe życie łączył wiarę...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Doda (Dorota Rabczewska) przeżyła hejt. Jednym z jej największym krytyków był Stan Borys, który uważał, że piosenkarki pokroju...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Jeśli niewyobrażalnie denerwują cię odgłosy takie jak siorbanie zupy czy pstrykanie z długopisu i tym podobne, to wiedz,...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Olga Tokarczuk postanowiła po raz kolejny pokazać, że nie jest jej obojętny los osób LGBT, jednakże tym razem...
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || ).push({}); Róża Thun to bardzo kontrowersyjna w ostatnim czasie europosłanka Platformy Obywatelskiej (PO), która zasłynęła z tak zwanego „donosicielstwa”...