W kuluarach wielkich wydarzeń telewizyjnych czasem padają pytania, które mają tylko jeden cel – wyciągnąć cytat na nagłówek. Tym razem na celowniku znalazła się Marta Nawrocka, a dziennikarka, którą poproszono o komentarz, zareagowała błyskawicznie. Bez uśmiechów. Bez kluczenia. I bez miejsca na sensację.
Marta Nawrocka budzi emocje. O pierwszej damie mówią celebryci i media
Marta Nawrocka od sierpnia ubiegłego roku oficjalnie pełni funkcję pierwszej damy. Początkowo była postacią, o której niewiele było wiadomo, ale to stopniowo się zmienia.
- Zobacz także: Tragiczne wieści o poranku. Zostali wezwani do wypadku. Gdy zobaczyli, kim jest ofiara, załamali się
Z opisywanych informacji wynika, że prezydentowa coraz częściej pojawia się w mediach i działa w sieci. W przestrzeni publicznej pojawiają się też porównania do poprzedniczki, a niektórzy wskazują, że bliżej jej do stylu Jolanty Kwaśniewskiej. Sama Marta Nawrocka miała jednak podkreślać, że chce wypracować własny styl i nie zamierza się na nikim wzorować.
Wywiad w TVN24 i trudne pytania. Wątek in vitro wywołał szczególne zamieszanie
W ostatnich tygodniach głośno zrobiło się o wywiadzie Marty Nawrockiej dla TVN24. W rozmowie miały paść pytania dotyczące spraw światopoglądowych, określane jako niewygodne.
Jednym z momentów, który przyciągnął uwagę, było pytanie o in vitro. Dziennikarka miała dopytywać, czy ta metoda powinna być wspierana z budżetu państwa, skoro wielu rodzin nie stać na procedurę. W opisie pojawia się informacja, że pierwsza dama była wyraźnie zakłopotana i ostatecznie ucięła temat.
„Proszę inny zestaw pytań” – ucięła ostatecznie temat.
W tekście podkreślono, że takich niezręcznych sytuacji w trakcie rozmowy miało być więcej, co sprawiło, że wywiad zaczął żyć własnym życiem.
Komentarze po wywiadzie. Wspomniano m.in. Racewicz i Kraśkę
Po emisji wywiadu pojawiła się fala komentarzy ze strony dziennikarzy i celebrytów. Wśród wymienionych nazwisk znalazła się Joanna Racewicz. W tekście wskazano też, że swoimi przemyśleniami miał podzielić się Piotr Kraśko, a także jedna z prowadzących „Dzień Dobry TVN”.
Reporterka zapytała Katarzynę Dowbor o Nawrocką. Reakcja była natychmiastowa
Do kolejnej sceny doszło podczas ramówki TVP, gdzie reporterka portalu party.pl postanowiła zapytać o Martę Nawrocką Katarzynę Dowbor, obecną prowadzącą „Pytanie na śniadanie”.
I tu nastąpił zwrot, na który – jak wynika z opisu – reporterka nie miała co liczyć. Dowbor nie weszła w temat, nie dała się wciągnąć w ocenianie i szybko postawiła granicę.
„Nie komentuje spraw politycznych” – stwierdziła stanowczo dziennikarka.
Jedno zdanie wystarczyło, by zamknąć rozmowę i odciąć drogę do kolejnych interpretacji.
Jedno zdanie, zero sensacji. Dowbor nie weszła w polityczną grę
W całej historii najmocniej wybrzmiewa właśnie ta reakcja. Zamiast komentarza, który mógłby posłużyć do kolejnych nagłówków, padła krótka deklaracja i koniec.
W realiach medialnych, gdzie takie pytania często mają wywołać lawinę cytatów, Katarzyna Dowbor zrobiła coś odwrotnego: nie zostawiła miejsca na dalsze dopytywanie.
