Nie żyje znany i uwielbiany dziennikarz. Jego program znali wszyscy. Wstrząsające wieści obiegły Polskę
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Wiktor Legowicz nie żyje. Dziennikarz ekonomiczny, twórca „Informatora ekonomicznego” i były dyrektor programowy radiowej Trójki miał 77 lat. Wiadomość o jego śmierci redakcja przekazała w czwartek, 15 października. W pożegnaniu współpracownicy przypomnieli, że nawet na emeryturze pozostawał blisko zespołu: dzwonił, pomagał i wspierał kolegów.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Przez kilka dekad tłumaczył słuchaczom sprawy gospodarcze, nie zakładając, że muszą znać specjalistyczne pojęcia. Z wykształcenia był pedagogiem. Do radia przyszedł na studenckie praktyki, a z czasem został jednym z dziennikarzy najdłużej związanych z rozgłośnią przy Myśliwieckiej.

Programem 3 Polskiego Radia kierował w latach 1983–1991. Później pełnił również funkcję zastępcy dyrektora. Dla odbiorców pozostawał przede wszystkim autorem audycji, w których gospodarka stawała się tematem zrozumiałym także bez ekonomicznego przygotowania. Informację o jego śmierci potwierdziła Trójka.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Wiktor Legowicz tłumaczył ekonomię z myślą o słuchaczu

Jednym z najważniejszych przedsięwzięć Legowicza był „Informator ekonomiczny”. Pierwsze wydanie audycji pojawiło się na antenie 12 października 1992 roku. Datę tę Polskie Radio przypominało przy okazji jubileuszu 25-lecia programu.

Początek był znacznie mniej oficjalny, niż mogłaby sugerować późniejsza historia audycji. Latem 1992 roku ówczesny dyrektor Trójki Jacek Ejsmond zaproponował Legowiczowi przygotowanie programu przystępnie objaśniającego gospodarkę. Rozmowa odbyła się na radiowym korytarzu. Następnie powstało próbne nagranie, po którym audycja trafiła do ramówki.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Legowicz jasno określał, do kogo chce mówić.

„Zawsze wyobrażamy sobie słuchaczy, którzy nie znają się na podstawowych terminach ekonomicznych” — tłumaczył.

Ta zasada wyznaczała sposób prowadzenia rozmów. Punktem wyjścia nie miała być wiedza specjalistów, lecz potrzeba odbiorcy, który chce zrozumieć wiadomości gospodarcze. Jednocześnie tematy programu zmieniały się wraz z rzeczywistością. Dziennikarz zwracał uwagę na rozwój technologii, przeobrażenia bankowości i konieczność nadążania za nowymi zjawiskami.

Prowadził także „Winien i ma”, „Bardzo Ważny Projekt” oraz „Bardzo Ważny Problem Europejski”. Dzięki tym audycjom zajmował się zarówno gospodarką, jak i szerszym kontekstem zmian zachodzących w Europie.

Na Myśliwiecką trafił jako student pedagogiki

Radiowa droga Legowicza zaczęła się od wyboru miejsca praktyk. Studiował pedagogikę na Uniwersytecie Warszawskim i na trzecim roku zdecydował się na redakcję dziecięcą, która mieściła się przy Myśliwieckiej.

To tam poznał ludzi związanych z Trójką. Po latach wspominał ten początek w audycji „Ja tu gram”, podkreślając, że właśnie studencka decyzja otworzyła mu drogę do wieloletniej pracy w rozgłośni.

Urodzony w 1949 roku dziennikarz związał się z Programem 3 w latach 70. Z czasem łączył pracę antenową z obowiązkami kierowniczymi. Był autorem, komentatorem i dyrektorem, jednak jego aktywność zawodowa nie ograniczała się do radia.

Pracował również w prasie jako zastępca redaktora naczelnego „Nowej Europy”. Ponadto wykładał na uczelniach, dzieląc się doświadczeniem ze studentami. W jego biografii edukacja powracała więc w różnych formach: od kierunku studiów, przez objaśnianie gospodarki na antenie, po zajęcia akademickie.

Współpracownicy zapamiętali kolegę i nauczyciela

Pracę Legowicza wielokrotnie wyróżniano. W 2015 roku otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi na rzecz rozwoju Polskiego Radia. Był też trzykrotnym laureatem „Ostrego pióra” — w 1999, 2002 i 2005 roku. Wśród jego nagród znalazły się również wyróżnienie Prezesa NBP oraz Nagroda Dziennikarska im. Mariana Krzaka przyznawana przez Związek Banków Polskich.

W pożegnaniu opublikowanym przez Trójkę najważniejsze okazały się jednak relacje z ludźmi. Obecni i byli pracownicy podkreślili, że przejście na emeryturę nie zerwało jego więzi z redakcją. Nadal interesował się zespołem i służył pomocą.

„Dziękujemy Ci za wszystko, byłeś wspaniałym kolegą i nauczycielem. Będziemy bardzo tęsknić” — napisali radiowcy.