Tragiczny bilans strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie ponownie wzrósł. Małopolska policja potwierdziła śmierć szóstej osoby. Wśród zabitych są cztery kobiety i dwóch mężczyzn. Rannych zostało 15 osób, a według informacji wojewody małopolskiego aż 12 poszkodowanych zakwalifikowano do najwyższej kategorii pilności medycznej. W szpitalach trwa walka o ich życie. Poważne obrażenia odnieśli także policjanci, którzy próbowali zatrzymać uzbrojonego napastnika. Stan jednego z funkcjonariuszy jest bardzo ciężki. Służby ujawniły kolejne okoliczności dramatycznych wydarzeń, do których doszło w sobotę, 7 listopada.
- Zobacz też: Tragiczne doniesienia z Krakowa. Wzrosła liczba ofiar. Marcin Kierwiński przekazał nowe informacje
- Przeczytaj również: Z ostatniej chwili: St****nina w Krakowie. Są ofiary śmiertelne i ranne. Apel o pozostanie w domach. „Ludzie! Chowajcie się!”
Policja potwierdziła śmierć szóstej osoby. Wiadomo, ile kobiet i mężczyzn zginęło
Informacje o sobotniej strzelaninie w centrum Krakowa zmieniały się wraz z napływem kolejnych meldunków służb ratunkowych.
Pierwsze doniesienia wskazywały na dwie ofiary śmiertelne i dziesięciu rannych.
Następnie małopolska policja poinformowała o śmierci pięciu osób. Już wtedy wiadomo było, że stan części poszkodowanych jest bardzo poważny.
W sobotę wieczorem przekazano kolejny tragiczny komunikat. Jedna z rannych osób zmarła.
Liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do sześciu.
Policja ujawniła również informacje dotyczące płci zabitych.
„Na ten moment nie żyje 6 osób. 4 kobiety i 2 mężczyzn” – przekazali funkcjonariusze.
Nie podano jeszcze tożsamości zmarłych ani szczegółowych informacji dotyczących ich wieku.
Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar potwierdził nowy bilans podczas rozmowy z Polsat News.
Przekazał również wiadomości dotyczące stanu pozostałych poszkodowanych.
Według przedstawionych przez niego danych 12 osób rannych otrzymało podczas segregacji medycznej czerwony priorytet.
Oznacza to, że ich obrażenia wymagają natychmiastowej interwencji medycznej i wiążą się z zagrożeniem życia.
To szczególnie niepokojąca informacja, ponieważ skala obrażeń może jeszcze wpłynąć na ostateczny bilans tragedii.
Lekarze nadal udzielają pomocy hospitalizowanym.
Na obecnym etapie nie przedstawiono szczegółowego wykazu obrażeń wszystkich rannych ani nazw szpitali, do których trafili.
Nie wiadomo też, czy stan poszczególnych pacjentów uległ zmianie po przeprowadzeniu pierwszych zabiegów i operacji.
Dwaj policjanci zostali postrzeleni. Jeden odniósł trzy rany
Wśród poszkodowanych znajdują się również funkcjonariusze, którzy podjęli interwencję wobec napastnika.
Mężczyzna zaczął strzelać do ludzi około godziny 15. Według ustaleń policji wjechał samochodem na Rynek Główny i oddawał strzały w kierunku przypadkowych przechodniów.
Pierwsze zgłoszenia dotyczyły okolic ulicy Sławkowskiej.
Po rozpoczęciu strzelaniny ludzie szukali schronienia w pobliskich sklepach, restauracjach i innych budynkach.
Na miejsce skierowano patrole policji oraz zespoły ratownictwa medycznego.
Napastnik został zatrzymany w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej.
Podczas próby zatrzymania doszło do wymiany ognia.
Funkcjonariusze postrzelili mężczyznę, który następnie został obezwładniony i przewieziony do szpitala.
W trakcie interwencji obrażenia odnieśli dwaj policjanci.
Informacje o ich stanie zdrowia przekazał minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński.
Jeden z funkcjonariuszy odniósł pojedynczą ranę postrzałową. Drugi został trafiony trzema pociskami.
Stan ciężej rannego policjanta minister określił jako bardzo ciężki.
Poinformował również, że funkcjonariusz przechodzi operację.
„Policjanci z narażeniem życia interweniowali w Krakowie” – podkreślił szef MSWiA.
Kierwiński wskazał, że szybkie działania funkcjonariuszy pozwoliły zatrzymać uzbrojonego mężczyznę.
Nie przekazano jeszcze informacji dotyczących wyniku operacji ciężej rannego policjanta.
Małopolska policja zdementowała natomiast pojawiające się doniesienia o śmierci funkcjonariusza.
Wcześniejsze informacje dotyczące przebiegu interwencji wywołały również zamieszanie związane z liczbą napastników.
Początkowo jeden z przedstawicieli policji mówił o możliwości udziału dwóch osób.
W późniejszym komunikacie Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie wyraźnie temu zaprzeczyła.
Funkcjonariusze poinformowali, że jedyny znany sprawca znajduje się w ich rękach.
Nie są prowadzone poszukiwania kolejnego napastnika.
Służby ujawniły nowe informacje o sprawcy. W samochodzie znaleziono broń i amunicję
Policja przekazała już pierwsze ustalenia dotyczące mężczyzny odpowiedzialnego za sobotnią strzelaninę.
Wiadomo, że jest obywatelem Polski.
Podczas ataku miał na sobie odzież przypominającą wojskowy mundur oraz kamizelkę kuloodporną.
Według rzeczniczki małopolskiej policji Katarzyny Cisło sprawca używał broni długiej o charakterze wojskowym.
Funkcjonariusze znaleźli w jego samochodzie także inne egzemplarze broni i amunicję.
Na razie nie ustalono publicznie, czy zatrzymany posiadał wymagane pozwolenia.
Śledczy będą musieli również wyjaśnić, w jaki sposób zdobył uzbrojenie oraz czy przygotowywał się wcześniej do ataku.
Policja nie przedstawiła dotąd motywu działania mężczyzny.
Nie potwierdzono także informacji, które pozwalałyby jednoznacznie określić charakter przestępstwa jako terrorystyczny.
Pewne jest natomiast, że sprawca strzelał do przypadkowych osób przebywających w centrum miasta.
Pociski uszkodziły również elementy infrastruktury miejskiej.
Krakowskie MPK potwierdziło ostrzelanie tramwaju linii numer 1 w rejonie placu Wszystkich Świętych.
Rozbita została szyba kabiny motorniczego.
Ani prowadzący pojazd, ani jego pasażerowie nie odnieśli obrażeń.
W rejonie Rynku Głównego odnotowano również uszkodzenia witryn lokali.
Na miejscu pracują policjanci, technicy kryminalistyczni oraz prokuratorzy.
Ich zadaniem jest zabezpieczenie śladów, ustalenie dokładnej trasy przejazdu sprawcy oraz odtworzenie przebiegu strzelaniny.
Do Krakowa udał się premier Donald Tusk oraz minister Marcin Kierwiński.
Prezydent Karol Nawrocki przekazał wyrazy współczucia rodzinom ofiar i zapewnił, że pozostaje w kontakcie z odpowiednimi służbami.
Władze apelują do mieszkańców i turystów o omijanie miejsc, w których nadal prowadzone są czynności.
Nie należy utrudniać pracy ratownikom ani funkcjonariuszom zabezpieczającym teren.
Według najnowszych potwierdzonych informacji w strzelaninie zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych.
Wśród ofiar śmiertelnych są cztery kobiety i dwóch mężczyzn.
Stan wielu hospitalizowanych pozostaje bardzo poważny, dlatego służby nie wykluczają dalszych aktualizacji bilansu.
Zatrzymany sprawca przebywa pod opieką medyczną. Policja zapewnia, że nie ma informacji o drugim napastniku, a śledztwo ma wyjaśnić przyczyny sobotniej tragedii.
