Zapewniała męża, że urodzi pięcioraczki. Podczas porodu na jaw wyszło kłamstwo, które zbiło go z nóg! [FOTO]
(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Paul i Barbara byli jedną z wielu tysięcy, szczęśliwych par. Choć poznali się na portalu randkowym, ich uczucie pojawiło się nagle. Zaledwie po dwóch miesiącach, kobieta oznajmiła ukochanemu, że spodziewa się dziecka.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Choć dla wielu ludzi wszystko nastąpiło błyskawicznie, Paul nigdy nie czuł się bardziej szczęśliwy.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

Mężczyzna od dawna bowiem marzył o dziecku, stąd też informacja przekazana przez ukochaną, bardzo go uradowała. Co ważniejsze, Barbara co i rusz przekazywała narzeczonemu wiadomości, sugerujące, że mężczyzna zostanie ojcem nie jednego, a dwóch, trzech, czterech, a w konsekwencji pięciorga dzieci! Choć posiadanie pięcioraczków wydawało się kompletnie nierealne, Paul cieszył się bardzo i odliczał dni do porodu.

Gdy jego rodzina dowiedziała się o ilości spodziewanych brzdąców, zdecydowała się pomóc, organizując wiele prezentów i niemalże cała wyprawkę dla maluszków. Co ciekawsze, także całkowici obcy ludzie postanowili wspomóc młodą parę w oczekiwaniu na potomków.

Mijały dni, tygodnie, a brzuch Barbary stawał się coraz większy. Wreszcie, w trzydziestym czwartym tygodniu ciąży pojawiły się silne skurcze, które spowodowały, że para zdecydowała się jechać do szpitala. Gdy zdenerwowany Paul czekał na wieści o pomyślnym przebiegu porodu, doznał szoku, wywołanego informacją otrzymaną od lekarzy. Poinformowali oni przyszłego ojca, że jego wybranka serca….nigdy nie była w ciąży! Okazało się, że od początku kłamała, wzbudzając i podsycając nadzieję ukochanego na zostanie ojcem.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});

W niedługim czasie wyjaśniło się jednak, iż kobieta miała tzw. urojoną ciąże. Jest to zjawisko, w którym nie dochodzi do zapłodnienia, a mimo wszystko organizm kobiety reaguje, jakby faktycznie była ona w ciąży. Nic więc dziwnego, że u Barbary nastąpił zanik miesiączki, a brzuch z dnia na dzień stawał się coraz większy.

Załamany Paul, któremu nagle życie się totalnie zawaliło, zdecydował się zwrócić otrzymane datki, informując o tym na jednym z portali społecznościowych.
„Nie miałem pojęcia, że ciąża nie jest prawdziwa. Jest mi bardzo przykro, gdyż naprawdę długo czekałem na swoje dzieci” – wyznaje.

Obecnie Paul stara się odzyskać równowagę i stanąć na nogi po tym traumatycznym doświadczeniu. Barbara z kolei uczęszcza na specjalną terapię, która ma poprawić jej samopoczucie psychiczne i sprawić, iż w przyszłości taka sytuacja nie będzie miała miejsca.

(adsbygoogle = window.adsbygoogle || []).push({});