Polski autokar jadący z Krakowa do Budapesztu uległ wypadkowi w miejscowości Liptovská Osada na Słowacji. Zginął kierowca, dwie osoby odniosły ciężkie obrażenia, a łącznie pojazdem podróżowało 26 pasażerów. Sprawę bada słowacka policja i prokuratura.
- Przeczytaj też: Tragiczny wypadek polskiego autokaru. Są zabici i ranni. Dramatyczne wieści obiegły media
Do zdarzenia doszło około godziny 3 nad ranem. Autokar zderzył się z ciężarówką przewożącą drewno. Według wstępnych ustaleń kierowca autobusu zjechał na przeciwległy pas ruchu, dlatego doszło do czołowego zderzenia. Śledczy ustalają teraz, co dokładnie doprowadziło do utraty toru jazdy.
Po zderzeniu autokar stanął w ogniu
Siła uderzenia była duża, a pojazd niemal natychmiast się zapalił. Strażacy szybko rozpoczęli akcję gaśniczą, jednak ogień objął znaczną część konstrukcji. W wyniku zdarzenia kierowca poniósł śmierć na miejscu.
Policja zapowiedziała przeprowadzenie sekcji zwłok. Jednocześnie funkcjonariusze powołali biegłego z zakresu transportu drogowego, ponieważ chcą dokładnie sprawdzić stan techniczny pojazdu oraz okoliczności manewru.
Loading Facebook post...
Posted on Facebook
Dwie osoby w stanie ciężkim. Reszta pasażerów z lżejszymi obrażeniami
W autokarze znajdowało się 26 osób, z czego większość stanowili Polacy. Dwie osoby doznały poważnych obrażeń, dlatego ratownicy przetransportowali je do szpitala w Rużomberku. Pozostali pasażerowie odnieśli lżejsze urazy, a medycy udzielili im pomocy na miejscu.
Na miejsce wysłano cztery zespoły ratownictwa medycznego. Jednocześnie służby zabezpieczyły teren, aby sprawnie przeprowadzić działania ratunkowe i procesowe.
Droga była zablokowana przez wiele godzin
Wypadek całkowicie sparaliżował ruch w rejonie Liptovskiej Osady. Policja zamknęła odcinek drogi, dlatego kierowcy musieli korzystać z objazdów. Utrudnienia trwały kilka godzin, ponieważ śledczy dokumentowali miejsce zdarzenia i zbierali materiał dowodowy.
Funkcjonariusze analizują teraz kilka możliwych scenariuszy. Sprawdzają warunki drogowe, stan nawierzchni, oświetlenie, a także dane z tachografu. Co więcej, przesłuchują świadków i pasażerów, aby odtworzyć dokładny przebieg wypadku.
Śledztwo ma wyjaśnić przyczynę tragedii
Prokuratura w Rużomberku prowadzi postępowanie. Śledczy badają, czy przyczyną była chwila dekoncentracji, problem techniczny czy inne czynniki zewnętrzne. Dopiero po analizie wszystkich dowodów służby przedstawią oficjalne ustalenia.
Ten tragiczny wypadek polskiego autokaru na Słowacji ponownie zwraca uwagę na bezpieczeństwo międzynarodowych przewozów autokarowych. Choć podobne zdarzenia należą do rzadkości, każda taka tragedia rodzi pytania o standardy bezpieczeństwa oraz warunki pracy kierowców.
Źródło: Noviny.sk
